Kapitan Zenitu Sankt-Petersburg zwrócił na siebie uwagę wielkich tego świata po znakomitych występach w Pucharze i Superpucharze UEFA, gdzie na plecach Ukraińca spoczywała odpowiedzialność za grę jego drużyny w defensywie. I najgłośniej w ostatnim czasie było o możliwym transferze tego defensywnego pomocnika do Bayernu. Ale Jurgen Klinsmann będzie musiał poczekać do lata: Tymoszczuk chciałby pomóc swojej obecnej drużynie obronić europejskie trofea.
O zainteresowaniu mistrza Niemiec w ściągnięciu reprezentanta Ukrainy było wiadomo już latem ubiegłego roku, ale transfer nie doszedł do skutku: Zenit miał zadebiutować w LM i sprzedaż swojego podstawowego gracza nie była brana pod uwagę przez włodarzy klubu znad Newy. Negocjacje zostały wznowione zaraz po otwarciu zimowego okienka transferowego, ale i tym razem zakończyły się fiaskiem: zawodnik zdecydował, że zostanie w północnej stolicy Rosji jeszcze przez pół roku.
Tymoszczuk jeszcze do niedawna był najdroższym piłkarzem rosyjskiej Premier Ligi, bowiem kosztował Zenit 20 mln dolarów. Podobno transfer zawodnika z Szachtara Donieck był częściowo spłacony gazem.








