Mecz Polski z Czechami był wielkim sprawdzianem dla rezerwowych drużyny Adama Nawałki. Nasi reprezentanci znakomicie weszli jednak w to spotkanie i pokazali, że nawet bez swoich największych gwiazd kadra może dobrze wyglądać.
Już na początku spotkania Polacy pokazali, że są głodni bramek i ofensywnej gry. Kolejne wejście smoka w reprezentacji zaliczył Bartosz Kapustka. Pomocnik Cracovii w TRZECIEJ minucie meczu popisał się pięknym podaniem do Arkadiusza Milika, który posłał piłkę wprost do bramki Petra Cecha. 19-latek udowodnił, że nie bez powodu zaczęły się nim interesować największe europejskie potęgi. Twitterowicze nazwali go po meczu z Czechami „Panem Kapustą”.
https://twitter.com/staruchowicz/status/666705069342113793
Szerokim echem nie tylko na polskim Twitterze, ale także za granicą, odbił się gest Kamila Grosickiego, który zdobył dla Polaków trzecią bramkę. Nasz reprezentant po strzelonym golu pokazał koszulkę, na której widniały wyrazy wsparcia i solidarności dla Francji. Sędzia za ten gest pokazał Polakowi żółtą kartkę…











