Na początku stycznia serwis fifa.com opublikował listę 13 piłkarzy, których talenty z wielkim hukiem powinny eksplodować w 2009 r. Oto, jacy gracze znaleźli się na tej liście i kto ma największe szanse, by pod koniec roku zasługiwać na miano już nie utalentowanego zawodnika, lecz piłkarza klasy światowej.
Na liście znalazło się pięciu piłkarzy z Europy, sześciu z Ameryki Południowej i dwóch z Ameryki Północnej.
Jozy Altidore (USA), 19 lat, napastnik, Villarreal CF (Hiszpania)
O klasie tego piłkarza boleśnie przekonali się podopieczni Michała Globisza, którym Altiodre wbił jedną z bramek na MŚ U-20 w Kanadzie, gdzie Polska poległa ze Stanami Zjednoczonymi 1:6. Potężnie zbudowany atakujący, bardzo szybki i świetnie wyszkolony technicznie, do niedawna w cieniu Freddy Adu i Danny Szeteli, dziś postać, która coraz więcej zaczyna znaczyć w dorosłej reprezentacji, w której rozegrał już trzy mecze i strzelił jednego gola, zaś w ostatniej fazie eliminacji MŚ 2010 strefy CONCACAF bardzo liczy na niego Bob Bradley. Latem 2008 r. Altidore opuścił Red Bull New York i przeniósł się do Villarreal. W zespole „Żółtej Łodzi Podwodnej” zagrał do tej pory tylko sześć razy (strzelił jednego gola), ale na El Madrigal nikt nie wywiera na nim presji, by od razu stał się czołowym snajperem drużyny. Wszak kontrakt z Villarreal podpisał aż na sześć lat.
Michel Bastos Fernandes (Brazylia), 25 lat, pomocnik, OSC Lille (Francja)

Długo krążył między ojczyzną, a więc Brazylią (America Belo Horizonte, Atletico Paranense, Gremio, Figuerense), a Holandią (Excelsior Rotterdam, Feyenoord Rotterdam), by w 2006 r. osiąść w Lille. Szybko zadomowił się w podstawowej jedenastce Les Dogues, ale dopiero w tym sezonie stał się czołową postacią „czerwono-białych”. W 20 spotkaniach strzelił 9 goli, dzięki czemu jest w czołówce najskuteczniejszych piłkarzy Ligue 1. Bastos jest zawodnikiem niezwykle uniwersalnym, z powodzeniem może występować na każdej pozycji w pomocy, zdarzało mu się również występować na lewej obronie. Znakomicie wykonuje również stałe fragmenty gry. Jego marzeniem jest gra w którymś z czołowych klubów ligi francuskiej, a więc Olympique Lyon, Olympique Marsylii bądź PSG. Jak na razie najpoważniejszą ofertę Lille złożył jednak Panathinaikos Ateny.
Scott Brown (Szkocja), 23 lata, pomocnik, Celtic Glasgow (Szkocja)
Browa żadnemu kibicowi nie trzeba chyba przedstawiać, bo już od wielu lat pracuje na miano jednego z najlepszych defensywnych pomocników świata. Do Celtiku przyszedł latem 2007 r. i kosztował 3,5 mln funtów. Gdy zimą starało się kupić go FC Portsmouth, działacze The Pompey musieli wyłożyć na stół już 9 mln funtów. Do transferu jednak nie doszło, bo Brown to dziś jeden z najważniejszych piłkarzy w zespole Gordona Strachana i na Fratton Park najwyraźniej by się zmarnował. Koniecznie musi zatrudnić go lepszy klub niż triumfator FA Cup z zeszłego sezonu. Szkot to piłkarz bez kompleksów. Włoży głowę tam, gdzie inni boją się nawet spojrzeć. Mizerne warunki fizyczne (175 cm wzrostu) nadrabia zadziornością i walecznością, potrafi też potężnie uderzyć z dystansu.










