Theo Walcott został wybrany najlepszym piłkarzem meczu Anglii ze Szwecją. Głównie dzięki niemu podopieczni Roya Hodgsona pokonali 3:2 rywali ze Skandynawii po zaciętym boju i znacznie przybliżyli się do awansu do ćwierćfinału Euro 2012.
W Kijowie odbył się niesamowity mecz. W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka, której zdobywcą był Andy Carroll. W drugiej części spotkania strzelono aż cztery gole. Najpierw wyrównali Szwedzi po samobójczym trafieniu Glena Johnsona, a później reprezentacja Anglii przegrywała 1:2 po bramce Olofa Mellberga. Anglicy podnieśli się z kolan w 64. minucie, gdy gola wyrównującego zdobył Theo Walcott. Angielscy kibice po kwadransie oszaleli z radości. Wtedy to Danny Welbeck otrzymał znakomite podanie od Walcotta i dał zwycięstwo podopiecznym Roya Hodgsona.

Zdecydowanie najwięcej dla angielskiej reprezentacji zrobił w tym meczu skrzydłowy Arsenalu Londyn – Theo Walcott. 23-latek asystował przy golu Welbecka i sam dał wyrównanie swojej drużynie. Wyróżniał się niesamowitą szybkością i wyprowadzał bardzo dobre kontrataki. Koledzy otrzymywali od niego świetne dogrania, które sprawiały szwedzkiej defensywie wiele problemów. Jak widać, młodego Anglika nie dało się upilnować i od 61. minuty, bo właśnie wtedy zastąpił Jamesa Milnera, stadion w Kijowie należał do niego.
Roy Hodgson może być bardzo zadowolony z postawy swojego podopiecznego, którego wprowadził na boisko dopiero na pół godziny przed końcem spotkania. 64-letni szkoleniowiec angielskiej reprezentacji trafił w dziesiątkę, zdejmując z placu gry Milnera i wprowadzając Walcotta. Kto wie, może 23-letni piłkarz Arsenalu doczeka się w końcu gry od pierwszych minut na Euro 2012.










