W spotkaniu 17. kolejki ekstraklasy Zagłębie Lubin przegrało z Piastem Gliwice 0:2. „Miedziowi” rozegrali kolejne słabe starcie i nadal znajdują się w strefie spadkowej.
– Wygraliśmy trudne spotkanie. Czekaliśmy na mecz, w którym zapunktujemy na wyjeździe. Bardzo motywowaliśmy się na to spotkanie i cieszymy się, że wygraliśmy. Zagłębie ma świetny skład oraz dobrego trenera, jednak nie jest w najwyższej formie, co nie ujmuje naszemu sukcesowi – powiedział Marcin Brosz.
– Komentarz z mojej strony musi być krótki: wygrała drużyna lepsza, nie wiem, czy pod każdym względem. Miałem nadzieję, że po meczu z Lechią nie spotka mnie większa przykrość, ale się zdziwiłem. Piast ma kilku świetnych piłkarzy, takich jak Jurado, który siał popłoch w naszej obronie. Naszym największym problemem jest brak zawodnika prowadzącego grę. Do przerwy było to beznadzieje kopanie piłki, nie potrafiliśmy wymienić kilku podań. Gdybym siedział na trybunach, nie krzyczałbym, lecz siedział w ciszy, ponieważ byłbym przerażony. Myślałem, że II rundę zaczęliśmy dobrze, ale byłem zbyt wielkim optymistą. Jestem zawiedziony, ponieważ przychodząc tutaj, miałem w pamięci grę kilku zawodników z wcześniejszych klubów, ale to, co oni dzisiaj pokazali, nie miało wiele wspólnego z profesjonalizmem – powiedział po meczu Orest Lenczyk.










