Polonia Warszawa rozgromiła Śląsk Wrocław 3:0 w ostatnim niedzielnym meczu T-Mobile Ekstraklasy. Po spotkaniu obaj trenerzy byli w odmiennych nastrojach. Czesław Michniewicz był zadowolony z debiutu na ławce trenerskiej gospodarzy, Orest Lenczyk przegrał już zaś trzeci mecz ligowy w tym roku.
Czesław Michniewicz, trener Polonii:
– Zagraliśmy jak The Rolling Stones za najlepszych lat, choć momentami fałszowaliśmy. Wygraliśmy zasłużenie, mimo że początek nie wskazywał na to, iż możemy wygrać 3:0. Cieszę się również, że roszady, których dokonaliśmy w składzie, przyniosły skutek. Dla mnie to ważny moment, bo pozwala pozytywnie myśleć i patrzeć w przyszłość. Wiedzieliśmy, jaką siłą dysponuje Śląsk, i staraliśmy się zagrać jak najlepiej.
Trener Polonii nie szczędził też pochwał indywidualnych pod adresem swoich piłkarzy.

– U nas każdy zagrał dobrze. Marcin Baszczyński rozegrał świetny mecz na prawej obronie, mimo że nie był zadowolony, że właśnie tam go wystawię. Adam Kokoszka pokazał, że może być liderem w defensywie, Tomasz Jodłowiec świetnie poradził sobie jako stoper. Fantastyczny mecz rozegrał także Łukasz Piątek.
Orest Lenczyk, trener Śląska:
– Przyznam szczerze, że jak zobaczyłem boisko, to pomyślałem, że w końcu zaczniemy grać w piłkę. Przez 30 minut wydawało mi się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Utrata bramki spowodowała, że zaczęliśmy grać gorzej, choć nie wiem, czy nie powinien zostać odgwizdany rzut karny po faulu na Dariuszu Pietrasiaku, ale pozostawiam to sumieniu arbitra. Utrata drugiego gola spowodowała, że zaczęliśmy grać słabej. Drżałem o to, by nie było kolejnych bramek, przypominając sobie wynik z jesieni [4:0 dla Śląska – przyp. red.]. Graliśmy coraz gorzej, ale to nie jest wina jednego czy dwóch zawodników.
Trener gości odniósł się jeszcze do ostatnich doniesień o fatalnej sytuacji finansowej klubu.
– Nie chcę się wypowiadać w tej sprawie. Powiem tylko, że jest płynna. Moim zdaniem ta sytuacja nie ma wpływu na to, jak zawodnicy prezentują się na boisku. Jeśli któryś z piłkarzy ma takie zdanie, to polecam, żeby się wybrał do ŁKS-u.











