W sobotę przy Łazienkowskiej warszawska Legia bezbramkowo zremisowała z Cracovią. Trenerzy obu drużyn skomentowali ów mecz. Bardziej zadowolony jest zdecydowanie szkoleniowiec „Pasów”.
Maciej Skorża: – Muszę powiedzieć, że po tym meczu jestem po prostu wściekły. Nie mogę zrozumieć, jak w tak ważnym momencie mogliśmy stracić dwa punkty. Z drugiej strony sami sobie na to zasłużyliśmy, bo w pierwszej połowie graliśmy zupełnie nie tak, jak trzeba. Po przerwie wyglądało to nieco lepiej, w polu karnym Cracovii działo się więcej. Brakowało nam jednak cierpliwości, przez co albo paliliśmy swoje sytuacje, albo zbyt długo decydowaliśmy się na strzały. Podjęliśmy całą masę złych decyzji, w efekcie czego możemy czuć wielkie rozczarowanie. Trudno było przypuszczać, że dziś nie sięgniemy po trzy punkty, ale taka jest piłka. Dostaliśmy lekcję pokory i sądzę, że przed rundą wiosenną musimy popracować nad zachowywaniem zimnej krwi i dokładnością w rozgrywaniu piłki. Właśnie tych elementów zabrakło nam w końcowych minutach meczu z Cracovią. Nie chcę też krytykować pracy arbitrów. Nie wydaje mi się, abyśmy nie wygrali z Cracovią przez złe decyzje sędziów. Uważam, że sami jesteśmy sobie winni tego, że straciliśmy dzisiaj punkty.

Dariusz Pasieka: – Wybierając się do Warszawy, wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudny mecz. Muszę pogratulować mojej drużynie zaangażowania, ponieważ nikt się dzisiaj nie oszczędzał i nie odstawiał nogi. Tym bardziej w momencie, gdy graliśmy 30 minut bez jednego zawodnika – pokazaliśmy że ta drużyna ma charakter i umie grać bardzo walecznie. Wiedzieliśmy, że Legia bardzo rzadko przegrywa na własnym stadionie. Nam udało się zremisować przy Łazienkowskiej, co według mnie jest nie lada sztuką. Taki wynik dodatkowo napędza nad do dalszej pracy i stanowi dobry prognostyk przed rundą wiosenną. Możemy myśleć z optymizmem o szansach na utrzymanie bo powoli gromadzimy punkty i możemy być zadowoleni z naszej gry. Na koniec chciałem powiedzieć, że jestem kibicem Legii w europejskich pucharach. Liczę, że w 1/16 finału Ligi Europy drużyna wylosuje ciekawego rywala i udanie zaprezentuje się w kolejnych meczach. Będę trzymał kciuki za powodzenie drużyny z Warszawy.
Legia zremisowała w Warszawie z Cracovią 0:0. Dla „Pasów” jest to nie lada sukces, gdyż podopieczni Macieja Skorży idą w lidze jak burza. Teraz tracą do Śląska Wrocław jeden punkt, ale ekipa Oresta Lenczyka ma przed sobą jeszcze jeden mecz, więc strata Legii może wzrosnąć nawet do czterech punktów. Cracovia z kolei odbija się od dna. Warto zauważyć, że w ostatnich trzech meczach zdobyła aż pięć punktów.











