Trener z Cascais, który od dzieci doszedł do Primeira Liga: mistrz Liga 3 z União de Leiria i autor awansu Alverca w 2025 roku.
Vasco Botelho da Costa urodził się 2 marca 1989 roku w Lizbonie, wychował się w Cascais. W szkole marzył bardziej o Formule 1 niż o piłce i myślał o inżynierii mechanicznej, a skończył wychowanie fizyczne na Universidade Lusófona. Jako dziewięciolatek, na namowę kolegi z podwórka, trafił do Dramático de Cascais i grał tam jako lewy obrońca aż do juniorów.
Pierwsze zaproszenie do pracy z dziećmi dostał jeszcze jako junior: jego trener był zarazem koordynatorem klubu i poprosił go o pomoc przy drużynie do lat dziewięciu. Sam opowiada, że zaczął jako siedemnastolatek od zespołu do lat siedmiu w lidze okręgowej i postanowił przejść wszystkie szczeble aż do seniorów. W Dramático spędził jedenaście lat, od najmłodszych grup po drużynę seniorów, w której był asystentem. W wolne wtorki i czwartki, gdy boisko zajmowali rugbyści, jeździł oglądać treningi młodzieży Benfiki i Sportingu. Jak mówi, w amatorskich realiach trenowanie było dla innych hobby, a dla niego rzeczą poważną. Kontakty z tamtych lat pozwoliły mu współpracować z działami skautingu obu wielkich klubów.
Po odejściu z Dramático w 2017 roku związał się z młodzieżą Estoril Praia. Prowadził tam zespoły do lat 17 i 19, a od stycznia 2020 roku drużynę do lat 23. Do Estoril zabrał ze sobą obrońcę Toti Gomesa. Gdy w sezonie 2016/2017 przejął juniorów Cascais, na testach pojawił się leworęczny, szczupły i szybki chłopak, który jeszcze kilka lat wcześniej grał w rugby. Botelho da Costa ustawił go na lewej obronie, a potem przekonał dyrektora Estoril Hugo Leala, że szkoda trzymać go w klubie bez rozgrywek krajowych. Dziś Toti jest reprezentantem Portugalii i kapitanem klubu z Premier League. Z U-23 Estoril Botelho da Costa w sezonach 2020/2021 i 2021/2022 dwa razy wygrał zarówno ligę młodzieżową Liga Revelação, jak i Taça Revelação. Podkreśla, że tytuły nie były priorytetem. Chodziło o rozwój zawodników i ich wartość, także transferową, a drugi rok był trudniejszy, bo największym rywalem stał się własny zespół.
W czerwcu 2022 roku, w wieku 33 lat, dostał pierwszą pracę w seniorskiej piłce: União de Leiria w trzeciej lidze (Liga 3). Klub od jedenastu lat był poza rozgrywkami zawodowymi. W grudniu 2022 roku do zespołu dołączył polski bramkarz Paweł Kieszek, wówczas trzydziestoośmiolatek, wcześniej gracz Bragi, Porto, Estoril i Wisły Kraków. Awans do II Liga przypieczętowało 1:0 z Bragą B przed 23 tysiącami widzów, a 20 maja 2023 roku w finale na stadionie w Jamor Leiria pokonała 1:0 Belenenses i zdobyła tytuł Liga 3. Botelho da Costa wspomina właściciela hotelu, w którym zamieszkał po przyjeździe. Ten powiedział mu na powitanie, że jeśli mają przegrywać, to niech przegrają od razu w pierwszej fazie, bo miasto nie zniesie kolejnego potknięcia tuż przed metą. W sezonie 2023/2024 doprowadził drużynę do ćwierćfinału Pucharu Portugalii po raz pierwszy od 21 lat, a w marcu 2024 roku odszedł za porozumieniem stron, gdy Leiria zajmowała dwunaste miejsce w II Liga.
We wrześniu 2024 roku objął Alverca w drugiej lidze po Zé Pedro. Debiutował zwycięstwem 2:1 na wyjeździe z Marítimo. W trakcie sezonu zmienili się właściciele klubu. Alverca skończył II Liga na drugim miejscu, punkt za Tondelą, i wrócił do Primeira Liga po 21 latach. Trener mówi, że o awansie nikt nie myślał, a kibice chcieli spokojnego sezonu. Po awansie większość piłkarzy odeszła, co było zapisane w planie klubu, i Botelho da Costa też zmienił pracę.
W czerwcu 2025 roku został trenerem Moreirense, a pierwszy mecz w Primeira Liga wygrał 2:1 u siebie z dawnym klubem, Alverca. Celem było utrzymanie, a drużyna skończyła sezon 2025/2026 na siódmym miejscu. Przeprowadzka na północ, cztery godziny od rodziny, była dla niego wyjściem ze strefy komfortu. Przed sezonem 2026/2027 klub stracił kilku ważnych graczy, m.in. Alanzinho, i trener budował zespół niemal od nowa. Mówił, że Moreirense jest klubem sprzedającym i nie stać go na sprowadzanie każdego, kogo trener chce.
Najczęściej wskazuje Pepa Guardiolę jako trenera, z którym się identyfikuje. W młodości imponował mu też Jorge Jesus, zwłaszcza sposób pressingu i ataku, a potem oglądał Kloppa, Nagelsmanna, De Zerbiego i Iraolę. Powtarza, że nie chce nikogo kopiować, bo jego podstawowa myśl wciąż się zmienia. W Moreirense chce drużyny, która kontroluje grę z piłką, jest pewna bez niej i agresywna w odbiorze. W sezonie 2026/2027 zespół najczęściej wychodzi w ustawieniu 4-2-3-1. Przyznaje, że najtrudniej ułożyć grę w ataku, a w obronie pracuje nad większą agresją i zwartością.
Rozwija młodych i sprzedaje ich dalej, uważa to za normalny proces w klubie takim jak Moreirense. W Estoril sprowadzał zawodników z młodzieżowych klubów, którzy się nie przebili, jak Chiquinho (wychowanek Sportingu) czy Serginho Andrade (wychowanek Benfiki), i stawiał ich na nogi. Jego zdaniem młodzi piłkarze wymagają dziś więcej pracy, bo mają nierealne oczekiwania, a przy pierwszej trudności dzwonią do agenta, żeby zmienić klub. Dlatego uważa porażkę za potrzebną, bo zmusza do refleksji i rozwoju. Z doświadczonymi zawodnikami, jak Kieszek w Leirii, pracuje się według niego łatwiej.
Były obrońca Alverca Fernando Varela opisuje jego komunikację jako prostą i bezpośrednią: mówi, co myśli, w uczciwy sposób, a piłkarze przyjmują jego pomysł bez oporu.
„Nie przeskakiwaliśmy etapów. Powiedziałem sobie, że w lidze okręgowej chcę przejść wszystkie szczeble aż do seniorów.” (Sport TV, maj 2025)
„Nie chcę kopiować, mam podstawową myśl w ciągłej ewolucji.” (Maisfutebol, listopad 2025)
9
meczów
1,22
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 2 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025Primeira Liga | Primeira Liga | 9 | 3-2-4 | 1,22 | |
| 2024–2025 | |||||
| 2022–2024 |