
Trener z Fryzji Wschodniej, który w 2026 roku wygrał z VfL Osnabrück 3. Ligę i awansował do 2. Bundesligi, po 17 latach w St. Pauli.
Timo Schultz urodził się 26 sierpnia 1977 roku w Wittmund, a wychował w pobliskim Esens, w Dolnej Saksonii. Grał w TuS Esens, a rywalizacja z SV Wittmund znaczyła tam tyle, co w Hamburgu derby St. Pauli z HSV. Przez większość czasu trenerem w młodzieży był jego ojciec Reinhard. Kolega z podwórka wspomina, że „Schulle” był ambitny i rozpalał innych, a strzelał więcej goli od niego. W jednym pucharowym finale z Wittmund TuS wygrał 18:1. Jako ośmiolatek zatrzymał piłkę na linii bramkowej, położył się i wbił ją głową, za co dostał pierwszą żółtą kartkę. Jako dziecko kibicował Borussii Dortmund, ale przyznaje się też do sympatii do Werderu, bo Fryzja Wschodnia to jego zdaniem „zielono-biały teren Werderu”. Już w wieku 15 lat sam trenował w Esens najmłodsze dzieci.
W latach 1995–2000 grał w Werderze Brema, w U19 i rezerwach, ale do pierwszej drużyny się nie przebił. Do dziś mówi, że Thomas Schaaf, wówczas trener rezerw, był jednym z najlepszych szkoleniowców, jakich miał. Potem był dwa lata w VfB Lübeck pod wodzą Dietera Heckinga i w 2002 roku w Harburger TB, gdzie zaczął studiować historię i sport, bo myślał, że zostanie nauczycielem. W styczniu 2003 roku przeszedł do Holsteinu Kiel. Gdy trener Frank Neubarth odesłał go do rezerw, kibice protestowali. Fani cenili go jako zawodnika ograniczonego technicznie, ale zawsze grającego na pełnych obrotach.
W 2005 roku zabrał go do St. Pauli André Trulsen, wtedy asystent, razem z trenerem Andreasem Bergmannem. Klub był trzecioligowy. Pod wodzą Holgera Stanislawskiego, którego uważa za swojego największego promotora, awansował do 2. Bundesligi w 2007 roku, a w 2010 do Bundesligi. Debiutował w 2. lidze na 16 dni przed 30. urodzinami, a w barwach St. Pauli zagrał 138 meczów, w tym cztery w Bundeslidze. Fabian Boll, wieloletni kapitan St. Pauli, nazywa go „matką kompanii”, organizatorem wszystkiego. Stanislawski podobał mu się tym, że jasno komunikował się z każdym piłkarzem, także z tymi, którzy nie grali. Schultz mówi, że przejął to w swojej pracy. Karierę zakończył w 2012 roku.
Już w sezonie 2011/2012 łączył w St. Pauli trzy role: był team managerem pierwszej drużyny, asystentem trenera i zawodnikiem rezerw. Klub dał mu rok na zdecydowanie, czy chce iść w stronę zarządzania, czy treningu. Po pół roku wiedział, że w telefonach, mejlach i budowaniu kontaktów czuje się źle, i wybrał boisko. Był asystentem u kolejnych trenerów pierwszej drużyny: Michaela Frontzecka, Rolanda Vrabeca, Thomasa Meggle i André Schuberta. W 2014 roku zastąpił zawieszonego Meggle na ławce w dwóch meczach. Od 2015 roku prowadził U17, a od 2018 U19. W marcu 2018 roku zdał kurs Fußball-Lehrer z najwyższą oceną, a po nim, jak mówi, wyrzucił 80 procent dotychczasowych pomysłów i zostawił 20. Jego U19 zaczęła sezon 2018/2019 od czterech zwycięstw, bez ani jednego piłkarza spoza klubu.
Pierwszą drużynę St. Pauli objął w lipcu 2020 roku. W pierwszym sezonie zajął z nią dziesiąte miejsce, jesienią 2021 roku prowadził w tabeli 2. Bundesligi, a w sezonie 2021/2022 w ciasnym wyścigu nie zdołał awansować do Bundesligi. W sezonie 2022/2023 zespół osłabił się po odejściu Daniela-Kofiego Kyereha i Guido Burgstallera, szczególnie na wyjazdach, a w grudniu 2022 roku, gdy był piętnasty, klub się z Schultzem rozstał. Prezydent Oke Göttlich uzasadnił to bilansem roku 2022, który określił jako „bilans spadkowicza”. Pod wodzą jego następcy, dotychczasowego asystenta Fabiana Hürzelera, St. Pauli wygrało dwanaście z czternastu następnych meczów.
W lipcu 2023 roku objął FC Basel. Klub wcześniej sprzedał wielu piłkarzy, a kadry nie miał skompletowanej. Według Schultza w trzy miesiące było 39 ruchów kadrowych. Opowiada, że w czwartek zawodnicy mówili mu, że w weekend nie zagrają, bo podpisali już gdzie indziej, a on w praktyce prowadził zespół U17 lub U19. Po porażce w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji i pięciu punktach z siedmiu meczów ligi szwajcarskiej został zwolniony pod koniec września. Z perspektywy czasu mówi, że był we właściwym miejscu, ale w złym czasie.
W styczniu 2024 roku przejął 1. FC Köln po Steffenie Baumgarcie, mówiąc, że nie będzie „Baumgartem 2.0”. Zespół był zagrożony spadkiem. W 18 meczach pod jego wodzą odniósł tylko trzy zwycięstwa, nie wyszedł ze strefy spadkowej i spadł do 2. Bundesligi. Klub rozstał się z nim w maju 2024 roku, tłumacząc, że potrzebuje nowych impulsów. Przez rok nie miał pracy.
W czerwcu 2025 roku został trenerem VfL Osnabrück w 3. Lidze. Klub po roku z trzema zwolnieniami trenerów ledwo uniknął spadku do Regionalligi. Schultz widział w nim „śpiącego olbrzyma” i porównywał do St. Pauli sprzed 15–20 lat. Mówił, że nie przyszedł administrować trzecią ligą przez dwa lata i że klub nie jest od tego, a przejście z Bundesligi nazywał świadomym krokiem wstecz, bo nie chciał dołączać do klubu jako strażak. Zaczął od defensywy: Osnabrück zagrał 19 meczów bez straty gola. Był to klub, z którym jako piłkarz rozegrał najwięcej meczów o stawkę ze wszystkich rywali. Wiosną zespół wygrał 14 meczów w rundzie rewanżowej, a w maju 2026 roku awans przypieczętował w sobotni wieczór dzięki wynikom rywali, mistrzostwo trzeciej ligi w niedzielę, przed własnym meczem wyjazdowym. Celebracje z zespołem na Majorce zostawił piłkarzom.
Z natury lubi ofensywny futbol z piłką. W St. Pauli ustawiał drużynę w 4-4-2 z naciskiem na posiadanie, ale w Kolonii i Bazylei musiał dopasować się do kadry, a w Osnabrück postawił najpierw na stabilność w obronie, bo uznał to za najprostszą i najszybszą drogę do skutecznej gry. Potem dopracowywał grę z piłką, aż zespół w rundzie wiosennej należał do najskuteczniejszych w lidze. Mówi, że trener ma być elastyczny i zmienny. Dyrektor sportowy Joe Enochs opisuje jego drużyny jako zespoły dynamiki, dużego biegania, ofensywnych zapędów, taktycznej elastyczności i intensywnego pressingu. W sezonie 2026/2027 w 2. Bundeslidze Osnabrück gra przeważnie 3-4-2-1.
Uchodzi za zwolennika jasnych hierarchii i szacunku w szatni, a poza boiskiem, jak przystało na Fryzyjczyka, pije herbatę, nie kawę. Rozmawia z zawodnikami dużo i otwarcie. Opisuje swój styl przywództwa jako słuchanie po to, by zrozumieć, a decyzje podejmuje sam, choć lubi je wyjaśniać piłkarzom. Boll mówi, że ma „jasny kierunek” i dlatego dobrze trafia do piłkarzy. Mówi, że trener musi pogodzić się z tym, że idealnej decyzji nie ma. Od piłkarzy oczekuje, że będą chętnie przychodzić na zajęcia, bo robią to, co lubią, a od całego sztabu „skoncentrowanej zabawy”. Z akademii wyniósł nawyk pracy z młodymi, którym zostawia otwarte drzwi, ale przez nie muszą przejść sami. W St. Pauli stawiał na młodych graczy z 2. i 3. ligi, których chciał rozwijać.
„Świetny futbol to nie tylko piętka i bramki przewrotką. Może to być też uczciwy wślizg.” (NDR, maj 2026)
„Nie jestem zwolennikiem owijania w bawełnę.” (DFB.de, maj 2026)
10
meczów
1,10
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 2 remisy, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od stycznia 20252. Bundesliga | 2. Bundesliga | 10 | 3-2-5 | 1,10 | |
| 2024Bundesliga | Bundesliga | 18 | 3-8-7 | 0,94 | |
| 2023 | |||||
| 2020–2022 | 7 | 4-0-3 | 1,71 | ||
| 2018–2020 | St. Pauli U19 |