
Wieloletni asystent trenerów Śląska Wrocław, który w 2021 roku po raz pierwszy poprowadził własny zespół, Górnik Polkowice.
Paweł Barylski urodził się 20 września 1975 roku w Łodzi. Jako piłkarz grał w MKS Łodzianka i zakończył karierę około 24. roku życia. W wieku 19 lat wyjechał z Łodzi do Wrocławia, gdzie musiał utrzymywać się sam. We Wrocławiu zaczął pracę trenerską z młodzieżą, a od 2007 roku pracował w Śląsku Wrocław.
W Śląsku Wrocław był asystentem, drugim trenerem, a gdy klub tego potrzebował, także tymczasowym trenerem pierwszej drużyny. Pracował u boku Ryszarda Tarasiewicza, Oresta Lenczyka, Stanislava Levego, Tadeusza Pawłowskiego i Vítězslava Lavički. Był w sztabie Lenczyka, gdy Śląsk w 2012 roku został mistrzem Polski, choć jego rola była wtedy inna niż przy Tarasiewiczu i, jak mówił, nie był to dla niego łatwy okres. Kilkakrotnie prowadził pierwszy zespół Śląska tymczasowo, a jego asystentem bywał wtedy Łukasz Becella.
W 2015 roku, razem z Pawłowskim, usłyszał pierwsze podziękowanie od klubu: uznano, że zmiana współpracowników poprawi wyniki. Od lata 2016 roku był asystentem Tarasiewicza w Miedzi Legnica, potem asystentem w reprezentacji Polski do lat 20. W 2018 roku wrócił do Śląska, zaczął od akademii, a następnie dołączył do sztabu pierwszej drużyny. Swego czasu jego nazwisko wymieniano razem z Becellą i Czajką jako tercet BBC. W sezonie 2019/2020 Śląsk zajął piąte miejsce, a Barylski uważał, że można było zająć trzecie. Po roku od powrotu dostał ofertę z Warty Poznań, której przedstawiciele przyjechali po niego do Hiszpanii. Odmówił, bo chciał jeszcze udowodnić coś w Śląsku. W styczniu 2021 roku postanowił, że to ostatnie miesiące w tej roli, a w marcu 2021 roku Śląsk rozstał się ze sztabem Lavički.
Latem 2021 roku Górnik Polkowice, świeżo po awansie do I ligi, stracił Janusza Niedźwiedzia, którego zabrał Widzew Łódź. Prezes Waldemar Jedynak wybrał Barylskiego spośród czterech lub pięciu kandydatów. Na rozmowie padło pytanie, dlaczego tak długo był asystentem, a on odpowiedział pytaniem: czy większą wartość ma szkoleniowiec z 470 meczami na ławce na poziomie centralnym, czy pierwszy trener w trzeciej lidze? Negocjował za dwie osoby, bo do klubu zabrał ze Śląska także Marka Świdra. Debiutował jako pierwszy trener w wieku 45 lat. Wzorem była dla niego Warta Poznań: małe kroki bez rewolucji.
W Polkowicach pracował z zespołem złożonym głównie z zawodników z regionu, którzy przeszli szkolenie centralne i otarli się o Zagłębie Lubin. Pierwsze zwycięstwo w I lidze zanotował w sierpniu 2021 roku, pokonując Arkę Gdynia. Górnik zakończył rundę jesienną na ostatnim miejscu, a 3 grudnia 2021 roku, po porażce 0:5 z Zagłębiem Sosnowiec, klub zwolnił trenera. Prezes mówił, że nie wszystko było złe, ale potrzebna jest nowa energia, by wygrywać wyrównane mecze. Następcą został Szymon Szydełko. Lokalna prasa pisała, że Barylski nie zostawił po sobie spalonej ziemi.
W 2022 roku był asystentem Lavički w reprezentacji Kuwejtu w eliminacjach do mistrzostw Azji. Czeski trener zaproponował mu tę pracę. Dostał listę piłkarzy do obserwacji i wysłał ją synowi, pasjonatowi futbolu. Syn zauważył, że brakuje na niej najlepszego strzelca, Yousefa Nassera. Okazało się, że Nasser był w klubie trzecim lub czwartym napastnikiem, a miał blisko sto występów i czterdzieści goli w reprezentacji. Był jej najlepszym zawodnikiem. Kluczowy mecz eliminacji, z Indonezją, Kuwejt przegrał 1:2.
W marcu 2023 roku został asystentem Kamila Kieresia w Stali Mielec. Pracował tam do jesieni 2024 roku. Latem 2025 roku został drugim trenerem Łukasza Becelli w Chrobrym Głogów. Role z czasów Śląska się odwróciły: to Becella zaprosił go do współpracy.
Barylski mówi o sobie jako o trenerze, który zbiera informacje i daje kompetencje tym, którzy sprawdzają się w swoich działach. W Polkowicach zabrał ze Śląska asystenta, dołączył młodych trenerów i trenera bramkarzy związanego z klubem.
Jego Górnik miał ofensywne DNA, które zachował: piłkarze lubili utrzymywać się przy piłce, a trener poświęcił czas na poprawę gry w obronie. Po wygranej z Arką mówił o futbolu pragmatycznym i o cierpliwości w obronie.
W treningu uważa, że w polskich realiach za bardzo obawiamy się objętości i intensywności; zawodnika można mądrze adaptować do szybszego tempa, a praca na treningu powinna być cięższa niż mecz. Z poprzednich szefów zapamiętał: od Tarasiewicza uczciwość, od Lenczyka niektóre elementy przygotowania motorycznego, od Lavički detalizm, od Kieresia pracowitość i analityczność, od Levego niemiecki porządek w treningu, od Pawłowskiego innowacyjność. Lenczyk stosował metodę niepewności co do składu, której, jak mówi, nie umiałby powtórzyć, bo ma inną osobowość.
Jako asystent nauczył się, że nie wolno trzymać uwag dla siebie: trzeba powiedzieć pierwszemu trenerowi, co się myśli, a potem wykonać jego decyzję. Przestrzega też młodych asystentów przed pracą po nocach z dwoma laptopami; za Levego sam wracał do domu o północy i od razu siadał do analiz.
„Mądry pierwszy trener to ten, który zbiera informacje i daje określone kompetencje ludziom, którzy w danej działce sprawdzają się najlepiej.” (Weszło, sierpień 2021)
„W piłce nożnej musisz być prawdziwy.” (Junior Weszło, październik 2024)
21
meczów
0,62
punktu na mecz
1
zwycięstwo · 10 remisów, 10 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20211 liga | 1 liga | 21 | 1-10-10 | 0,62 | |
| 2018 | |||||
| 2012 |