Pragmatyk z Ústí nad Labem: wprowadził Bohemians 1905 do ekstraklasy, a Slovan Liberec do fazy grupowej Ligi Europy 2020/2021.
Pavel Hoftych urodził się 9 maja 1967 roku w Ústí nad Labem i jest wychowankiem Neštěmic. Podczas służby wojskowej grał w VTJ Žatec, Dukli Praga i Rudej Hvězdzie Cheb. W Chebie zadebiutował w lidze w sierpniu 1988 roku jako rezerwowy napastnik obok Pavla Kuki; jak wspomina, po meczu trenerzy pochwalili go tylko za aktywny pressing. Propozycję pozostania w klubie resortu spraw wewnętrznych odrzucił.
Piłkarską drogę związał potem z Morawami: od przełomu lat 80. i 90. grał w ambitnych Słušovicach i w Zlínie, gdzie spędził w sumie około dwóch dekad życia. Był obrońcą, krótko występował w Příbramie i w austriackim ASK Klingenbach, a z Hanácką Slavią Kroměříž awansował w 2000 roku z dywizji do trzeciej ligi. W pierwszej lidze rozegrał 84 mecze i strzelił trzy gole.
Do zawodu wprowadził go przyjaciel i mentor Vlastislav Mareček, który w 2000 roku zaprosił go do młodzieży Zlína. Od stycznia 2001 roku Hoftych był asystentem kolejnych trenerów pierwszej drużyny: Komňackiego, Marečka, Palički, Hapala i Blahy, a przez dwa sezony prowadził też rezerwy. Latem 2006 roku przeszedł do Slovácka jako asystent Jiříego Plíška. Po czterech miesiącach, 14 listopada 2006 roku, Zlín wezwał go z powrotem: po zwolnieniu Petra Uličnego był przedostatni w tabeli z dziesięcioma punktami. Hoftych utrzymał go w lidze, a rok później zakończył sezon na ósmym miejscu. Do Pragi odszedł w 2008 roku, bo, jak mówił, czuł się w Zlínie wyeksploatowany.
W Bohemians 1905 miał trzy lata i klub, który dopiero co spadł z ekstraklasy i stracił Ordoša, Haška, Šmardę, Rezka i Radę. Budował drużynę z piłkarzy, których nikt nie chciał. Awansował z nią w 2009 roku, w lidze utrzymał się bez trudu, a w sezonie 2010/2011 skończył na szóstym miejscu, najwyżej od dekady. Działo się to w cieniu kłopotów klubu: opóźnionych wypłat, zakazu transferów, sporów o nazwę i przymusowej przeprowadzki z Ďolíčka na stadion Edenu. W styczniu 2011 roku Hoftych ogłosił w klubie „stop stav”, czyli brak wzmocnień, i sam wyszedł z zawodnikami na biegówki, na których się przewrócił. Prezes Dariusz Jakubowicz dziękował mu, że zostaje mimo ofert. Po odejściu przyznawał w 2012 roku, że sytuacja Bohemians go martwi.
Latem 2011 roku wyjechał na Słowację do Spartaka Trnava. Wyeliminował w Lidze Europy Zetę Golubovci, Tiranę i Lewski Sofia, a w ostatniej rundzie przegrał z Lokomotiwem Moskwa. Z Mainz wrócił Miroslav Karhan, rekordzista reprezentacji Słowacji, a konsultantem został Karol Dobiaš, którego zadaniem było uspokajać krytykujących byłych piłkarzy. Trnava była drugą drużyną sezonu 2011/2012, dwa punkty za Žiliną. Rok później, po porażce 0:6 w Trenčínie w listopadzie 2012 roku, Hoftych złożył rezygnację, a właściciel Vladimír Poór zaproponował mu pracę w zarządzie.
W maju 2013 roku przyjął drugoligowe České Budějovice z zadaniem awansu, ale po półroczu, w grudniu 2013 roku, klub go zwolnił, choć był piąty. Później z humorem dziękował za to Karelowi Poborskiemu: dzięki zwolnieniu trafił do młodzieżowych reprezentacji Czech, gdzie od 2014 do 2016 roku prowadził kolejno U19, U20 i U18, w parze z Pavlem Malurą. W kwietniu 2015 roku jego U18 przegrała finał Slovakia Cup 1:2 ze Słowacją.
W 2016 roku Poór ściągnął go z powrotem do Trnavy, tym razem jako dyrektora generalnego. Hoftych zatrudnił wtedy trenera, który nie znał ani miasta, ani języka, Nestora El Maestro, żeby nie przejmował się dyskusjami na Facebooku. Zrobiło się z tego mistrzostwo Słowacji 2018, pierwsze od 45 lat. W lipcu 2018 roku, już pod wodzą Radoslava Látala, Spartak wyeliminował z eliminacji Ligi Mistrzów Legię Warszawa: 2:0 w Warszawie i 0:1 u siebie. Potem Trnava trafiła do fazy grupowej Ligi Europy. Po jesieni 2018 roku z klubu odeszli Hoftych, Látal i właściciel.
W czerwcu 2019 roku wrócił na ławkę, w Slovanie Liberec po Zsolcie Hornyáku. Przy podpisaniu mówił, że jeśli się nie dogadają, podadzą sobie ręce i rozejdą się. Latem 2020 roku Slovan zagrał finał Pucharu Czech u siebie: prowadził ze Spartą, ale przegrał 1:2 po błędzie bramkarza, a Hoftych mówił, że zabrakło drugiej bramki. Jesienią 2020 roku Liberec przeszedł trzy rundy eliminacji Ligi Europy (Riteriai 5:1, FCSB 2:0, APOEL 1:0) i w grupie dwa razy pokonał Gent. W sierpniu 2021 roku, po jednym punkcie w pięciu kolejkach i porażce 1:2 z trzecioligowym Zbuzany w Pucharze Czech, rozstał się z klubem za porozumieniem stron, biorąc odpowiedzialność na siebie.
W lutym 2022 roku zastąpił w Mladej Boleslavi Karela Jarolíma po fatalnym początku wiosny. Skończył sezon na siódmym miejscu, po wygraniu środkowej grupy. Po sezonie 2022/2023 został dyrektorem sportowym Boleslavi, od stycznia 2024 roku pracował w Viktorii Žižkov, a od lata 2025 roku jako dyrektor sportowy w Zlínie. W lipcu 2025 roku zapewniał, że jako trener nie wróci na zlińską ławkę, ale na początku września 2026 roku, po zwolnieniu Bronislava Červenki i siedmiu porażkach w siedmiu meczach, przyjął ofertę właściciela. Tłumaczył to poczuciem współodpowiedzialności: w kadrze są piłkarze, których sam sprowadził. Wrócił po osiemnastu latach, wychodząc, jak mówił, ze strefy komfortu.
Hoftych dopasowuje grę do możliwości drużyny, a nie odwrotnie. W Bohemians w drugiej lidze nie grał kombinacyjnie, bo połowa rywali była lepsza w kombinacji; w Trnavie mówił, że to nie jest najbardziej piłkarska drużyna w lidze, ale wygrywa mądrością i doświadczeniem. Jako dyrektor Zlína tłumaczył w 2026 roku, że przy niskim budżecie klub od początku deklarował styl walczący, nieprzyjemny i oparty na pojedynkach, bo „budżet określa silnik, a więc i wynik”. W Libercu w sezonie 2020/2021 przeważało 4-2-3-1, czasem z dwoma szóstkami, a z Hoffenheim wychodził w piątkę obrońców; po powrocie do Zlína we wrześniu 2026 roku wystawiał 4-4-1-1, 4-2-3-1 i 4-5-1. Po objęciu Zlína mówił, że w obecnej sytuacji punktem odbicia jest zwarta defensywa i szybkie wyprowadzanie piłki do przodu, bo obrona jest już zbyt obciążona.
Sam określa się jako trenera-menedżera, mniej od treningowej codzienności. Jako dyrektor sportowy nie wchodzi do szatni, chyba że ma przekazać coś motywacyjnego lub organizacyjnego, ogląda mecze z góry, a po zwycięstwach lubi zaśpiewać z drużyną „Vysokej Jalovec”, zlińską tradycję po Bobie Páníkovi i Marečku. Brakuje mu codziennej pracy z szatnią. W Bohemians nazywał siebie „hecířem”: dzielił z asystentem Pavlem Medynským role w motywowaniu zespołu, organizował konkursy i zabawy. Prasa opisywała go jako szefa, który wszystko obraca w żart, ale nie robi z siebie błazna i wie, kiedy poluzować, a kiedy dokręcić. Lubił taktyczne niespodzianki: przeciw Viktorii Pilzno ustawił osobistą obronę na jej rozgrywającego Pavla Horvátha.
Lubi rotacje i grę zawodnikami na różnych pozycjach; mówił, że nauczył się tego w młodzieży Zlína. Zawodników ocenia najpierw na podstawie danych, potem obserwuje ich w jednym-dwóch meczach. Szef Liberca Ludvík Karel powiedział mu na początku, że szuka trenera, który potrafi rozwijać i wbudowywać zawodników, i że pomoże wypożyczeniami, ale nie transferami. We wrześniu 2026 roku w pierwszym meczu po powrocie do Zlína dał szansę dwudziestoletniemu kapitanowi rezerw Jiřímu Štefanowi.
„Całą grę trzeba dopasować do możliwości drużyny.” (bohemians.cz, czerwiec 2011)
„Futbal to wojna o trzy punkty, jednym nasz styl podoba się bardziej, innym mniej.” (Livesport Daily, marzec 2026)
6
meczów
0,33
punktu na mecz
0
zwycięstw · 2 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 2026Liga czeska | Liga czeska | 6 | 0-2-4 | 0,33 | |
| 2022–2023 | |||||
| 2019–2021 | |||||
| 2014 | Czechia U19 | ||||
| 2013 | České Budějovice | ||||
| 2011–2012 | |||||
| 2008–2011 | |||||
| 2006–2008 |