
Trener, który wspiął się od Régional 2 do Ligue 1: awansował z Furiani do N2, potem w dwa lata wyprowadził Le Mans z National.
Patrick Videira urodził się 26 kwietnia 1977 roku w Paryżu, w rodzinie portugalskich emigrantów. Jedenaście lat spędził w akademii Paris Saint-Germain, a pierwsze seniorskie kontrakty podpisywał w Portugalii: w 1996 roku trafił do Chaves, grającego w najwyższej lidze, potem występował w niższych klasach w Maia i Ermesinde. Do Francji wrócił na sezon 2001/2002 do Martigues w Ligue 2. Potem grał w AS Cannes, Rodez i Nîmes, a karierę zawodową zakończył w 2006 roku. Dalej występował w amatorskich klubach z Prowansji, ostatni raz w Istres. Mówi o sobie: „Zawsze byłem żołnierzem. Dzięki temu przez dwanaście lat żyłem z piłki”.
W listopadzie 2004 roku, jako zawodnik Rodez, o mało nie zginął. Zespół leciał prywatnym samolotem prezesa na mecz do Bastii, a na wysokości około sześciu tysięcy metrów nad Morzem Śródziemnym otworzyły się boczne drzwi. Videira siedział naprzeciw nich i został wciągnięty w stronę otworu. Uratował go pas, który zapiął chwilę wcześniej. W samolocie był też trener Rodez Régis Brouard, jego najlepszy przyjaciel w piłce: to on ściągnął go do Rodez, a później do Nîmes. Videira przez trzynaście lat nie wsiadł do samolotu. Raz na Korsykę przepłynął promem w towarzystwie wiceprezesa klubu. Poleciał dopiero w 2018 roku, żeby objąć klub z Korsyki. Mówi, że po wypadku musiał szybko zrobić dyplomy trenerskie.
Do zawodu przygotowywał się wcześniej niż większość kolegów: już jako osiemnastolatek prowadził zeszyty z treningami. Pracował jako urzędnik w ratuszu w Sausset-les-Pins i jako instruktor w ośrodkach sportowych dla dzieci w Martigues, a w klubie Côte Bleue prowadził najmłodsze roczniki, U11 i U12.
W 2016 roku został asystentem Mathiasa Lozano w Istres. Lozano mówi, że Videira był jego kapitanem w rezerwach Martigues, a potem w Istres, i że to on pierwszy zaproponował mu wspólną pracę w seniorach. Para wywalczyła dwa awanse aż do National 3. Videira z pietyzmem przygotowywał stałe fragmenty gry i godzinami oglądał wideo. Lozano mówi, że niektóre kombinacje z tamtych lat działają dziś w Ligue 2. W Pucharze Francji Istres wygrało z Nîmes z Ligue 2.
W 2018 roku prezes Philippe Ferroni ściągnął go do AS Furiani-Agliani, grającego wtedy w National 3. Videira zjawił się na Korsyce starym Twingo załadowanym piłkami i pachołkami. W klubie zajmował się wszystkim: praniem, wodą dla zawodników, jedzeniem, wyjazdami, a przy okazji prowadził zespół. Ferroni dał mu „klucze od klubu” i pełne zaufanie. Furiani 18 października 2020 roku wyeliminowało z Pucharu Francji Sporting Bastia, a w sezonie 2021/2022 awansowało z N3 do N2 przy bardzo skromnym budżecie. W okresie pracy w Furiani zrobił też dyplom BEPF: rok szkolenia z praktykami m.in. w Le Havre i Rennes oraz stażem za granicą. W 2024 roku odszedł po sześciu latach, a klub skończył jego ostatni sezon w N2 na trzecim miejscu. Z Korsyki wyjechał ze łzami w oczach: „Gdybym chciał się rozwijać, musiałem odejść”.
Latem 2024 roku objął Le Mans w National. Klub grał tam już piąty sezon z rzędu od spadku z Ligue 2 w 2020 roku, który kibice uważali za niesprawiedliwy. Rozmowy prowadził z prezydentem Thierrym Gomezem i Olivierem Thomasem, odpowiedzialnym za rekrutację. Na pierwszej konferencji jeden z kibiców zapytał go, czy przyszedł na rok, żeby potem wyjechać. Odpowiedział, że myśli o długim okresie. Gomez szukał trenera bliskiego zawodnikom, który odtworzy ducha drużyny z czasów Richarda Déziré.
Początek był trudny. W pierwszym miesiącu Le Mans wygrało jeden mecz, dwa zremisowało i trzy przegrało, a pod koniec listopada po trzeciej porażce z rzędu było trzynaste w tabeli. Po przegranej z Orléans w listopadzie 2024 roku kilku kibiców czekało na niego przy samochodzie. Zarzucano mu zbyt dużą rotację. Przełom, jak mówi, zaczął się wcześniej niż mecz z PSG: zobaczył dobre rzeczy już w bezbramkowym remisie w Nîmes 6 grudnia. Od tamtej pory Le Mans przegrało do lutego tylko 0:2 z PSG w 1/8 finału Pucharu Francji (4 lutego 2025), jako zespół trzecioligowy. W maju 2025 roku zespół z drugiego miejsca wrócił bezpośrednio do Ligue 2.
W sezonie 2025/2026 beniaminek utrzymywał się w czołówce, a o awansie zadecydowała ostatnia kolejka. 9 maja 2026 roku Videira wygrał w Bastii, na stadionie klubu, który ma w jego życiorysie stałe miejsce. Odmówił wtedy świętowania przed kibicami gospodarzy, których zespół spadał do Ligue 3. Le Mans wróciło do Ligue 1 po raz pierwszy od sezonu 2009/2010. W 2013 roku klub po likwidacji spadł do szóstej ligi. Videira mówi, że poza awansem z N2 do National przeżył wszystkie awanse od Régional 2 do Ligue 1.
Wiosną 2026 roku jego nazwisko pojawiało się przy Lens i Lorient. Po awansie pojechał na kilka dni do Brazylii, do Coritiby, drugiego klubu OutField, brazylijskiego funduszu, który jest większościowym udziałowcem Le Mans. W czerwcu 2026 roku został w Le Mans.
W Ligue 1 w sezonie 2026/2027 Le Mans gra najczęściej 3-1-4-2, czasem 3-5-2. Trzech obrońców i dwóch napastników, którzy mocno pressują, widać było już w Ligue 2: zespół był intensywny i niebezpieczny po odzyskaniu piłki. Videira powtarza jednak, że o systemach mówi rzadko, a liczy się „animacja” gry. Prawy obrońca może zagrać jako zawodnik przed obroną, a ten przesunąć się na bok i dać drużynie podwójną szerokość. Wymaga to od zawodników inteligencji i czytania gry. Sam porównuje piłkę do szachów.
Od drużyny oczekuje intensywności, pressingu i pracy fizycznej. W przygotowaniach przed sezonem 2024/2025 wyciągał zawodników ze „strefy komfortu” i narzucał im tempo. Rotuje skład: w pierwszej fazie tamtego sezonu zagrali wszyscy poza trzecim bramkarzem. Zasada brzmi „gramy tak, jak trenujemy”, więc o miejscu w składzie decyduje praca na zajęciach, a zawodnik na początku tygodnia ma wiedzieć, że może zacząć kolejny mecz. Stawia na młodych: przed sezonem powiedział im, że nie będzie patrzył w metryki.
Mocno stawia na relacje. Prezes Gomez zwraca uwagę, że Videira obserwuje mecze wszystkich drużyn klubu. Sam mówi, że bywa „bardzo upierdliwy”: nawet po dublecie zawodnika prosi o hat-tricka. W dzień meczu rano biega, żeby oczyścić głowę, prowadzi odprawę taktyczną, potem jedzą wspólnie, zawodnicy odpoczywają, a on szykuje wystąpienie przed meczem. Zawsze zakłada też plan na wypadek wczesnej czerwonej kartki.
„Bardzo rzadko mówię o systemach, ważna jest animacja gry.” (FFF, listopad 2024)
„W R2 czy w National masz przed sobą człowieka.” (Foot Amateur, marzec 2025)
8
meczów
0,88
punktu na mecz
1
zwycięstwo · 4 remisy, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2024Ligue 1 | Ligue 1 | 8 | 1-4-3 | 0,88 | |
| 2018–2024 | Furiani-Agliani |





