Były bramkarz, który z Ellas Syros przeszedł drogę od ligi lokalnej do drugiej ligi greckiej, a w 2026 roku objął Kalamatę.
Panagiotis Christofileas urodził się w 1985 roku i dorastał w Kastanii, górskiej wsi na Mani, na południu Peloponezu. Ojciec zajmował się oliwkami i bydłem, w domu było czworo rodzeństwa. Rodzina kibicowała Panathinaikosowi i Christofileas wiąże z nim moment, w którym zdecydował, że będzie piłkarzem: w 1996 roku oglądał nocą, przez śnieżący obraz, mecz z Ajaksem, a krzykiem po golu Wazechy obudził cały dom. Na wiejskim placu przy kościele, gdzie dzieciaki strzelały w mur, od początku stawał na bramce.
W wieku 11 lat przeprowadził się z matką i rodzeństwem do Kalamaty, żeby grać w piłkę. Trafił do Iraklisu Kalamata, a jako czternastolatek występował już w drużynie dorosłych. W 2001 roku zaproszono go na testy do Kalamaty, klubu, któremu kibicował z trybun jako nastolatek. Zadebiutował w meczu z Apollonem Ateny, który Kalamata wygrała 7-3, a Apollon spadł z ligi. Zaczął go błędem: w deszczu piłka wyślizgnęła mu się z rąk i padł gol. Stadion go wygwizdał, w przerwie trener Tsiolis zapytał, czy chce zejść, a on z uporu został na boisku. Z Kalamaty odszedł sam, uważając, że nie dostaje szans: nie miał agenta ani nikogo, kto znałby zawodową piłkę.
Potem grał w OF Ierapetra na Krecie, ale matka załatwiła mu już dokumenty do szkoły strażackiej. Przeniósł się do Aten, wstąpił do straży pożarnej i grał dalej: w PAO Rouf (awans z Δ' Εθνική do Γ' Εθνική), a następnie w Acharnaikosie, z którym walczył o tytuł. Tam zerwał więzadło krzyżowe i uszkodził łąkotkę oraz chrząstkę. W 2010 roku, mając 25 lat, uznał, że na wysokim poziomie nie zagra, i postanowił zostać trenerem.
Zaczął w Palliniakosie w Pallini, na wschodzie Attyki. Jeszcze grał, a jednocześnie prowadził akademię z kilkudziesięciorgiem dzieci i został jej dyrektorem technicznym. W lutym 2015 roku nagle zmarł trener pierwszej drużyny Sokratis Kiourkos. Christofileas opisuje ich relację jako mieszankę nienawiści i miłości: Kiourkos wymagał, żeby bronił rzuty karne, bo „z tobą czuł się pewnie”. Zarząd nie znalazł następcy i zaproponował prowadzenie zespołu kapitanowi. Christofileas zapytał kolegów, czy chcą, żeby się podjął, a oni odpowiedzieli, że tak. Przez jeden lub dwa mecze jeszcze bronił i prowadził drużynę jednocześnie, po czym oddał bramkę drugiemu bramkarzowi. Zespół się utrzymał, a sezon 2015/2016 zakończył na drugim miejscu, za Thyellą Rafina. Po zmianie zarządu odszedł.
Pracował potem w PAO Kalyvia, które doprowadził do półfinału pucharu lokalnego związku EPSANA, i w Olympiakosie Agiou Stefanou. Ten klub walczył z nim o tytuł, dopóki po incydentach nie przestał funkcjonować. Christofileas uważa to za najgorszy moment kariery: zbudował najlepszy zespół, grał najlepszą piłkę, a klub przepadł z powodów pozasportowych. Myślał nawet o rzuceniu trenerki. Równolegle pracował w sztabie wojskowych reprezentacji Grecji; z reprezentacją pojechał do Wuhan w Chinach, na kilka miesięcy przed pandemią.
W reprezentacji wojskowej poznał Vasilisa Vouzasa, który po awansie Kalamaty do Football League został jej trenerem i zabrał go do sztabu. Od lipca 2019 do stycznia 2020 roku Christofileas był asystentem w pierwszym zespole, najpierw Vouzasa, potem Theodosisa Theodosiadisa, oraz dyrektorem technicznym drużyny do lat 19. Od Vouzasa nauczył się łączenia przygotowania fizycznego z taktyką („trenować tak, jak się gra”), a przede wszystkim, jak mówi, czego samemu nie robić. W kwietniu 2021 roku Olympiakos Wolos ogłosił Vouzasa razem z Christofileasem jako jego współpracownikiem.
W styczniu 2020 roku wrócił do Palliniakosu, który walczył o utrzymanie w Γ' Εθνική. Spadek przyszedł o jeden punkt: w meczu z Nea Artaki, tuż przed przerwaniem ligi z powodu pandemii, w doliczonym czasie zespół zmarnował rzut karny, piłka trafiła w poprzeczkę. Mimo propozycji (rozmawiał m.in. z Ethnikosem) został w klubie i prowadził go w lidze lokalnej. W kolejnym roku wygrał rozgrywki, ale przegrał z Marko mecz o baraże do Γ' Εθνική i uznał, że jego cykl w Palliniakosie się zakończył.
W listopadzie 2022 roku objął Acharnaikos, który grał w lidze lokalnej i miał wrócić do rozgrywek krajowych. Odszedł po miesiącu, pod koniec grudnia: jak tłumaczy, miał inną filozofię niż klub, bo chciał kontrolować to, co robi, a nie być kontrolowanym. W lutym 2023 roku przejął Chalkidę w Γ' Εθνική. Trzy tygodnie później mówił już publicznie, że zespół praktycznie spada i trzeba planować kolejny sezon.
W maju 2023 roku, po rozstaniu Ellas Syros z Kostasem Papadopoulosem, zaproponowano mu pracę na wyspie Syros. Zespół, mistrz Cyklad, potrzebował czterech zwycięstw w barażach o Γ' Εθνική. Początkowo odmawiał („nas wybrali?”), a potem pojechał, bo znajomy zarezerwował mu bilety na wyspę. Wygrał potrzebne mecze i po reorganizacji rozgrywek Ellas awansowała jako czwarty zespół, bo miała najlepszy atak ze wszystkich barażów. Klub po raz pierwszy w historii zagrał w Γ' Εθνική.
W sezonie 2023/2024 zarząd chciał tylko utrzymania, a Christofileas od początku mówił o pierwszej ósemce. Po zwycięstwie w pierwszej kolejce przegrał cztery następne mecze, ale prezes oświadczył, że widzi, jak drużyna gra, i nie zmienił zdania. Zespół zdobył ponad 70 goli, wprowadził wielu młodych piłkarzy, utrzymał się z łatwością i zbliżył do czołówki. Do kolejnego sezonu trener namówił do przyjścia na wyspę Evripidisa Giakosa, piłkarza znanego z Super League i Super League 2, do którego dzwonił od maja. Po porażce 1-2 w pierwszej kolejce z Nea Artaki powiedział drużynie w szatni, że przed meczem był pewien w dziewięćdziesięciu procentach, a teraz jest w stu, że wygrają ligę. Od czwartej kolejki Ellas była liderem i wygrała grupę, awansując do Super League 2, drugiej ligi greckiej.
Na zapleczu ekstraklasy zespół nadal grał ofensywnie. 3 grudnia 2025 roku w Pucharze Grecji Ellas przegrała u siebie z Olympiakosem 2-5, ale trener mistrzów, José Luis Mendilibar, powiedział, że rywale ani na chwilę nie pozwolili jego drużynie odetchnąć. Klub utrzymał się na kolejkę przed końcem baraży o utrzymanie, a do baraży o awans zabrakło niewiele. 27 kwietnia 2026 roku ogłosił koniec współpracy z trenerem.
W maju 2026 roku Christofileas objął Kalamatę, która po 25 latach wróciła do Super League. Wybrał go prezes Giorgos Prassas, mimo że część otoczenia klubu wytykała brak doświadczenia w najwyższej lidze. Miał wtedy 41 lat i nigdy nie prowadził zespołu na tym poziomie, ale klub znał: grał w nim, był tu asystentem i dyrektorem technicznym młodzieży. W Kalamacie znów prowadzi Erica Hamzę, nastoletniego pomocnika, którego wcześniej ściągnął do Syros z akademii Valencii. W ataku gra Polak Dawid Kurminowski (rocznik 1999). Ma licencję UEFA Pro i mówi otwarcie, że marzy o pracy w Premier League.
Zasada jest jedna: to zespół ma decydować o przebiegu meczu, a nie rywal. Christofileas chce posiadać piłkę, ale nie dla samego krążenia: jeśli da się dojść do gola jednym prostopadłym podaniem, drużyna ma tak zrobić, a reszta jest dodatkiem. Po stracie piłki oczekuje natychmiastowego odbioru i wysokiego pressingu, a jego ulubionym elementem jest faza przejścia, w ataku i w obronie. W sezonie 2026/2027 Kalamata gra najczęściej 4-2-3-1, ale ustawienie zmienia się w trakcie meczu: z Arisem zaczęła w 4-3-3, a z Panathinaikosem wyszła w 3-5-2 i po przerwie przeszła na 4-3-3, żeby uderzać dwiema ósemkami.
W Syros jego sztab tworzyli m.in. analityk Giannis Kyrizopoulos i trener bramkarzy Nikos Prekas. Przed każdym meczem przygotowywali dla zawodników ośmiominutowy film z mocnymi i słabymi stronami rywala. Jak rozmontować zespół cofnięty z dziesięcioma ludźmi, uczyli się z około trzydziestu meczów Barcelony, Chelsea i Bayernu. Na treningach trener celowo tworzy warunki trudniejsze niż w meczu, żeby piłka była tracona i trzeba było ją od razu odzyskać.
Od zawodników chce, żeby myśleli jak trenerzy i byli jego „głową” na boisku. Mówi o sobie, że jest wymagający i twardy, ale uczciwy; zawodnik, który czuje się niesprawiedliwie potraktowany, wie, czy trener jest sprawiedliwy. Szatnia należy do piłkarzy: wolno im grać muzykę i nosić kolczyki; wyjątkiem są treningi, na których ze względów bezpieczeństwa kolczyków nie wolno. Zapytani o jego największą wadę, zawodnicy odpowiedzieli, że jest bezwzględny i uparty. Zapamiętał to i próbuje to zmienić.
„Zaczęliśmy grać w piłkę, bo nam się to podobało i chcieliśmy strzelać gole, a nie niszczyć czy bronić się” (Sport24, październik 2026).
„Niektórzy mówią o nas, że jesteśmy szaleni. Cztery lata temu byłem w A' lidze lokalnej, więc szaleństwo się nie kończy” (Nova Sports, październik 2026).
12
meczów
1,40
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 2 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2026Grecka Super League | Grecka Super League | 12 | 4-2-4 | 1,40 |