
Były bramkarz Porto Mourinha, który wprowadził Wolves do Premier League i zdobył mistrzostwo Arabii Saudyjskiej z Al-Ittihad.
Nuno Herlander Simões Espírito Santo urodził się 25 stycznia 1974 roku na wyspie São Tomé w Zatoce Gwinejskiej, wtedy jeszcze w portugalskiej kolonii. Mieszkał tam do siódmego roku życia. Wspomina dom oddalony o dziesięć metrów od plaży i życie bez obowiązków, bez ryzyka: samochód, który przejeżdżał raz dziennie, należał do sąsiada. Po przewrocie w 1980 roku rodzina przeniosła się do krewnych w Barreiro koło Setúbal. Mówił, że zamknięcie w mieszkaniu było dla niego szokiem po wolności nad plażą. Sam jednak zastrzega, że z dzieciństwa na wyspie niewiele zabiera do piłkarskich decyzji; ważniejsze jest dla niego „duże pudło” doświadczeń zebranych od piętnastego roku życia.
Był bramkarzem. Z juniorów trafił do Vitórii Guimarães, stamtąd na wypożyczenie do Vila Real. W Guimarães poznał w nocnym klubie przyszłego agenta Jorge Mendesa, któremu został pierwszym klientem; to on w 1997 roku załatwił mu transfer do Deportivo La Coruña. W Hiszpanii Nuno rzadko grał (był członkiem kadry, która w 2002 roku zdobyła Puchar Króla), więc wypożyczano go do Méridy i Osasuny, gdzie uzbierał ponad sto meczów w lidze. W 2002 roku dołączył do Porto Mourinha. Zdobył z nim Puchar UEFA 2003 i Ligę Mistrzów 2004, ale oba finały oglądał jako rezerwowy, a w finale Pucharu Interkontynentalnego w 2004 roku wszedł na rzuty karne za Vítora Baíę. Przez rok grał w Dynamie Moskwa, potem w Aves, aż w 2007 roku wrócił do Porto, gdzie zastępował Brazylijczyka Heltona. W 2009 roku, w finale Pucharu Portugalii z Paços de Ferreira, stał w bramce od pierwszej minuty. Portugalczycy nazywali go „O Substituto”. Reprezentował Portugalię na igrzyskach w 1996 roku, a w kadrze na Euro 2008 był rezerwowym.
Koledzy z boiska zapamiętali go jako przywódcę. Derlei, z którym grał w Porto i Dynamie, uważa go za urodzonego lidera, a Bruno Alves nazywał go kapitanem bez opaski. Młody bramkarz Deportivo Dani Mallo wspominał, że Nuno nie zadowalał się samym treningiem i potrafił pytać, czy nie lepiej ustawić kogoś inaczej i dlaczego drużyna gra trójką z tyłu.
Karierę zakończył w 2010 roku w wieku 36 lat i od razu zapisał się na kurs trenerski do Largs w Szkocji, tą samą drogą co Mourinho i André Villas-Boas. Mówił, że w Portugalii kursy to dużo papierów, a on chciał być na boisku. Spędził tam tydzień na ćwiczeniach, w tym nad tworzeniem przestrzeni w układzie sześciu na sześciu, i poznał Szkota Iana Cathro, który później wielokrotnie był jego asystentem. Jim Fleeting, ówczesny dyrektor szkolenia szkockiej federacji, pamięta, że stawał podczas zajęć za bramką, bo jako bramkarz nie umiał jeszcze patrzeć na grę oczami zawodnika z pola. Licencję UEFA Pro zrobił w szkockiej federacji.
Pierwsze doświadczenie zawodowe zdobył jako trener bramkarzy u Jesualdo Ferreiry, w Maladze i potem w Panathinaikosie (2010–2012). W maju 2012 roku Rio Ave, mały klub z Vila do Conde, powierzyło mu pierwszą drużynę. Nuno nie pracował wcześniej w portugalskim futbolu; mówił, że przyszedł z wyraźną ideą i bez ustalonego celu. Pierwszy sezon skończył na szóstym miejscu, w drugim doprowadził klub do finałów Pucharu Portugalii i Pucharu Ligi, obu przegranych, i po raz pierwszy w historii do Ligi Europy. Kapitanowie zapamiętali, że już na początku wezwał ich do gabinetu i oznajmił, że chce zaprowadzić Rio Ave do finału, co brzmiało nierealnie, bo klub co roku walczył o utrzymanie. Pokazywał zawodnikom na wideo, jak ustawiać się i reagować.
W lipcu 2014 roku został trenerem Valencii i w pierwszym sezonie zajął czwarte miejsce w La Liga, trzykrotnie wybrany Trenerem Miesiąca. Wygrał u siebie z Realem Madryt 2:1, grając 3-5-2 z wahadłowymi wysoko w pressingu. Po słabym początku kolejnego sezonu, w którym drużyna grała też w Lidze Mistrzów, złożył rezygnację po porażce 0:1 w Sewilli (29 listopada 2015 roku). W Hiszpanii i Anglii jego bliskie związki z agentem Mendesem były przy transferach tematem krytyki.
W czerwcu 2016 roku wrócił do Porto, klubu, który znał z perspektywy piłkarza. Drużyna zajęła drugie miejsce w lidze, na straty sześciu punktów do Benfiki, a w Lidze Mistrzów wygrała w grupie 5:0 z Leicester i odpadła w 1/8 finału z Juventusem (łącznie 0:3). Po sezonie rozstał się z klubem.
Wolverhampton Wanderers, od 2016 roku własność chińskiego Fosunu, zatrudniło go w maju 2017 roku. W pierwszym sezonie Wolves wygrały Championship z 99 punktami. W Premier League skończyły sezon 2018/2019 na siódmym miejscu i wróciły do europejskich pucharów po 39 latach. W sezonie 2019/2020 doszły do ćwierćfinału Ligi Europy i znów były siódme, z rekordowymi dla klubu 59 punktami. Zespół wygrywał z Chelsea, Tottenhamem i dwukrotnie z Manchesterem United. Nuno odszedł w 2021 roku, po sezonie. W siłowni ośrodka treningowego kazał namalować wilki i umieścić napis „Stay humble”.
W lipcu 2021 roku przejął Tottenham i wygrał pierwsze trzy mecze ligowe, dzięki czemu Spurs na chwilę zostali liderem. Po porażce 0:3 z Manchesterem United klub zwolnił go 1 listopada 2021 roku, po siedemnastu meczach. W lipcu 2022 roku zatrudniło go saudyjskie Al-Ittihad. W pierwszym sezonie wywalczył Superpuchar Arabii Saudyjskiej na początku 2023 roku i w maju mistrzostwo kraju, pierwsze dla klubu od sezonu 2008/2009, wyprzedzając Al-Nassr z Cristiano Ronaldo. Został zwolniony 7 listopada 2023 roku po kiepskim początku nowego sezonu.
20 grudnia 2023 roku przejął Nottingham Forest po Stevie Cooperze. Drużyna była w strefie spadkowej, z jednym zwycięstwem w trzynastu meczach. Nuno utrzymał ją, a w sezonie 2024/2025 zajął z nią siódme miejsce i zagwarantował Ligę Europy, notując także półfinał Pucharu Anglii. Rozstanie nastąpiło 9 września 2025 roku, po trzech kolejkach nowego sezonu. Relacje z właścicielem Evangelosem Marinakisem pogorszyły się wcześniej, na tle polityki transferowej prowadzonej przez nowego szefa piłki Edu.
27 września 2025 roku objął West Ham United, który po pięciu kolejkach był na 19. miejscu i zwolnił Grahama Pottera. W składzie był wtedy Łukasz Fabiański, który niedawno wrócił do klubu. West Ham spadł z Premier League po ostatniej kolejce sezonu 2025/2026, mimo wygranej 3:0 z Leeds i 39 punktów, najwyższej zdobyczy spadkowicza od piętnastu lat. Klub potwierdził, że Nuno zostaje, bo widzi poprawę mentalności i jedności drużyny od stycznia i chce wrócić do elity od razu.
Nuno zaczynał jako trener obrony i kontry. W Wolves był specjalistą od trójki obrońców: w 100 z 114 meczów w Premier League grał 3-4-3 lub 3-5-2, w obronie zmieniając to w pięciu z tyłu z wysoko ustawionymi wahadłowymi, a stoper Conor Coady rozrzucał długie diagonalne podania do wahadłowych. Właśnie trójkę zostawił, odchodząc z Molineux: w Tottenhamie i na początku w Forest grał czwórką. Do trójki wrócił na krótko w kwietniu 2024 roku przeciwko Manchesterowi City.
W Forest bazą stało się 4-2-3-1 z niskim blokiem, a w sezonie 2024/2025 drużyna miała jedną z najniższych średnich posiadania piłki w lidze i była najbardziej bezpośrednia w Premier League. Piłka szła długo do Chrisa Wooda, który przedłużał ją do Morgana Gibbsa-White’a, albo szybko skrzydłami, w których grali Callum Hudson-Odoi i Anthony Elanga. Wyróżnikiem były czyste konta; Nuno tłumaczył, że sekret jest prosty: następnego dnia pracować jeszcze więcej. Gdy drużyna prowadziła, wpuszczał Morato i wracał do pięciu obrońców. Na początku sezonu 2026/2027 w West Hamie zmieniał układy między 4-4-2, 4-4-1-1 i 4-2-3-1. Role skrzydłowych zmienia zależnie od ludzi: Hudson-Odoi i Elanga grali szeroko, a Elliot Anderson i Nicolás Domínguez częściej schodzili do środka.
Filozofię opisuje jako „proces defensywny może zająć się grą” i zaczyna od budowania tożsamości, bo bez niej drużyna co dzień szuka innego zawodnika. Mówi o wspólnym podejmowaniu decyzji: pomysł zaczyna się u niego, po kilku dniach ze sztabem staje się „naszym”, ale ostatnie słowo należy do niego. Zawodników traktuje indywidualnie. Gdy ktoś spóźnia się na trening, zamiast kary pyta, co się wydarzyło w jego życiu. Zawodnicy Wolves opisywali go jako bardzo intensywnego: Diogo Jota mówił „naprawdę intensywny”, Matt Doherty zauważał, że Nuno sam prowadził zajęcia dla tych, którzy nie grali. Piłkarz Rio Ave Ukra wspominał, że krzyczeć nie musiał: wystarczyło spojrzeć. Poza boiskiem jest zamknięty i mało rozmowny, a całą energię inwestuje w pracę.
„Byłem bramkarzem, ale przez karierę spędziłem na ławce prawie tyle czasu, ile grałem. To pozwala widzieć grę, przestrzeń, wszystko.” (The Guardian, kwiecień 2018)
„Pierwszym krokiem projektu jest stworzenie tożsamości. Jeśli jej nie masz, dziś chcesz jednego zawodnika, a jutro innego.” (Football365, luty 2019)
15
meczów
1,87
punktu na mecz
8
zwycięstw · 4 remisy, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025Championship | Championship | 15 | 8-4-3 | 1,87 | |
| 2023–2025Premier League | Premier League | 60 | 24-12-24 | 1,40 | |
| 2022–2023 | |||||
| 2021Premier League | Premier League | 7 | 3-1-3 | 1,43 | |
| 2017–2021Premier League | Premier League | 118 | 46-34-38 | 1,46 | |
| 2016–2017 |





