Holender z portugalskim sercem: trener Marítimo, który prowadził Belenenses, Excelsior i Jong Ajax, a potem był prawą ręką Ten Haga.
Mitchell van der Gaag urodził się 22 października 1971 roku w Zutphen, tuż przy granicy z Niemcami. Jego ojciec Wim należał do pierwszego pokolenia zawodowych piłkarzy w Holandii. Mitchell wychował się w PSV Eindhoven, grał też w NEC Nijmegen i Sparcie Rotterdam, od 1995 roku jako środkowy obrońca w szkockim Motherwell, a od 1997 w FC Utrecht. Kursy trenerskie pierwszego i drugiego stopnia zrobił właśnie w Utrechcie. Jak sam mówi, już w 1999 roku zrozumiał, że po karierze zostanie trenerem, bo „nie był szybki i cały czas myślał o grze”.
W 2001 roku przyjechał do Marítimo Funchal. Najpierw odmówił, przekonała go żona. Podpisał kontrakt na dwa lata, z myślą o powrocie do Holandii, a został pięć. Na Maderze trafił na Nelo Vingadę, potem na Manuela Cajudę i rosyjskiego szkoleniowca Anatolija Byszowca, którego treningi uważa za najlepsze, jakie widział. W jego pierwszym sezonie w klubie pojawił się siedemnastoletni Pepe, późniejszy obrońca Realu Madryt i reprezentant Portugalii. Van der Gaag wspomina go jako pracowitego chłopaka, który słuchał innych i grał kolejno jako pomocnik, środkowy obrońca i napastnik. Karierę zakończył w saudyjskim Al-Nassr w 2007 roku.
Do Madery wrócił po zakończeniu gry i poprosił o start w roli trenera właśnie tam. W styczniu 2008 roku objął rezerwy Marítimo, najpierw jako pomocnik trenera w drużynie B. Sam mówi, że był to trudny sezon nauki, bo wciąż myślał jak piłkarz. Kursy UEFA A i Pro zrobił w Portugalii.
We wrześniu 2009 roku przejął pierwszy zespół po zwolnionym Carlosie Carvalhalu, którego był asystentem. Miało to być rozwiązanie tymczasowe, ale klub potwierdził go na stałe, a jego współpracownikiem został Humberto Fernandes z rezerw. W kwietniu 2010 roku prezes Carlos Pereira dał mu do zrozumienia, że klub nie chce kontynuować współpracy. Trener odmówił ogłoszenia własnej rezygnacji, bo, jak powiedział, chciał pozostać wiarygodny. W pierwszych dziesięciu meczach sezonu 2010/2011 jeszcze prowadził zespół, we wrześniu 2010 roku zastąpił go Pedro Martins.
W 2012 roku objął Belenenses, klub z Lizbony grającym wtedy w drugiej lidze. W sezonie 2012/2013 wygrał z nim rozgrywki II Liga i wprowadził go do Primeira Liga. Na początku sezonu 2013/2014 wydarzyło się coś, co do dziś jest częścią jego historii. 21 września 2013 roku w meczu z Marítimo zasłabł na ławce rezerwowych, jego serce się zatrzymało, a wszczepiony wcześniej kardiowerter-defibrylator uratował mu życie. Jak oświadczył po meczu, musiał zostawić pracę, bo „życie jest ważniejsze”, a jego trenerem stał się lekarz. Bramkarz Belenenses Matt Jones powiedział później, że był to najważniejszy trener, jakiego miał, a o van der Gaagu mówił jako o kimś, kto od pierwszego dnia ustawiał ton grupy. W Portugalii drzwi zamknęły się dla niego na dłużej: jak przyznaje, nikt nie chciał podjąć ryzyka.
Wrócił po półtora roku. W lutym 2015 roku objął Ermis Aradippou na Cyprze i po niespełna dwóch miesiącach odszedł. Od lata 2015 roku prowadził FC Eindhoven w Eerste Divisie. Zespół wygrał rundę (periodetitel) i zakończył sezon na czwartym miejscu, a van der Gaag zaczął budować opinię trenera, który potrafi pracować w Holandii. W 2016 roku zadebiutował w Eredivisie, przejmując Excelsior Rotterdam. Przez dwa sezony utrzymywał zespół z dużym zapasem; w sezonie 2017/2018 miał bezpieczne miejsce na długo przed końcem, dziesięć punktów nad szesnastym Roda JC. Komplementowano sposób, w jaki grał jego zespół.
W maju 2018 roku przeszedł do NAC Breda jako następca Stijna Vrevena. Klub był w stanie rozpadu: odsunięto dyrektora technicznego Hansa Smuldersa, odszedł dyrektor generalny, a zespół od początku sezonu tkwił w dolnych rejonach tabeli. W marcu 2019 roku po 0:4 z FC Utrecht van der Gaag sam złożył rezygnację, mówiąc: „Reżyseruję własne zwolnienie”. NAC spadł z ligi. Latem 2019 roku objął Jong Ajax w Eerste Divisie po Michaelu Reizigerze. Sprowadził go dyrektor Marc Overmars, który widział w nim trenera, który poprowadzi most od młodzieży do pierwszej drużyny. Jak sam mówił w 2020 roku, w Amsterdamie wreszcie mógł odpocząć od hałasu, jaki towarzyszył mu w Bredzie.
W 2021 roku Erik ten Hag awansował go na asystenta w pierwszym zespole Ajaksu. W sezonie 2021/2022 zdobyli mistrzostwo Holandii, a drużyna straciła w lidze tylko 19 goli w 34 meczach. Rok później poszedł za Ten Hagiem do Manchesteru United. Pracował tam przez dwa sezony, z Cristiano Ronaldo, Bruno Fernandesem, Diogo Dalotem i Christianem Eriksenem. United wygrali w tym czasie Puchar Ligi Angielskiej (2023) i dotarli do wygranego finału Pucharu Anglii w sezonie 2023/2024. Van der Gaag mówi, że drugi sezon był trudny, a mimo to wspomina go jako cenne doświadczenie. Bruno Fernandesa opisuje jako lidera, który „chce grać zawsze i nigdy nie jest kontuzjowany”. W lipcu 2024 roku odszedł, bo chciał znów być pierwszym trenerem.
Po roku przerwy 31 maja 2025 roku został trenerem FC Zürich. Prezes Ancillo Canepa nazwał go „absolutnym kandydatem marzeń”. Nie przetrwał jednak pięciu miesięcy. Po dziewięciu kolejkach Super League, odpadnięciu z Pucharu Szwajcarii z drugoligowym Stade Nyonnais i dwóch porażkach z rzędu klub rozstał się z nim 23 października 2025 roku. Canepa tłumaczył, że po zebraniu zespołu delegacja piłkarzy zgłosiła się do zarządu i przekazała, że trener „stracił drużynę”. Prezes dodał, że van der Gaag skupiał się na zasadach gry i zbyt mało na motywacji, a klub źle zdefiniował słowo „spokojny”. Szwajcarskie media krytykowały też zmiany składu i systemów oraz opisywały spór o kompetencje z dyrektorem sportowym.
Od czerwca 2026 roku jest trenerem Marítimo, które jako mistrz II Liga wróciło do Primeira Liga. Klub przedstawił go po odejściu Miguela Moity, a van der Gaag mówił na konferencji po portugalsku, że to miejsce „było bardzo ważne w jego życiu”. Celem jest utrzymanie.
W Portugalii w latach 2009–2013 stawiał, jak sam to opisuje, na silną organizację w obronie. Dziś mówi, że jest „zupełnie innym” trenerem: po latach w Ajaksie i Premier League gra czwórką z tyłu, a jego idea to futbol nastawiony na atak i oparty na pozycjach. W FC Zürich zapowiadał go jako „zorientowany na atak i na pozycje”. Jong Ajax miał dominować dłużej, pilnować obsady boiska, biegów za linię obrony i obecności w polu karnym. W Marítimo w sezonie 2026/2027 zespół wychodzi najczęściej w ustawieniu 4-2-3-1, czasem 4-3-3. Latem 2026 roku przyznał, że w grze brakowało głębi, bo zbyt wielu zawodników chciało dostać piłkę do nogi, i że drużyna ma być silna bez piłki: pressować, bronić i wykorzystywać kontry.
Najmocniejszą stroną jest komunikacja. Mówi po holendersku, angielsku, portugalsku, niemiecku, francusku i hiszpańsku, a z piłkarzami rozmawia w ich języku. Dawniej prowadził długie rozmowy z całą grupą, dziś woli indywidualne: co tydzień siada z zawodnikiem nad materiałem wideo z jego gry, żeby wymagać więcej i dawać poczucie odpowiedzialności. Przyznaje, że jest z natury spokojny, ale konfliktu się nie boi. Asystent z Eindhoven, Pascal Maas, opisuje jego styl pracy jako ciągłe podnoszenie poprzeczki. Na treningach zawodnicy dużo biegają, ale zwykle z piłką. Jedno ze źródeł z jego otoczenia nazwało go „backpackerem”: po przyjeździe do Amsterdamu wszedł do klubu z plecakiem i po trzech tygodniach wszyscy go lubili.
W sztabie Ten Haga miał opinię trenera od pracy indywidualnej i organizacji obrony. Sam przyznaje, że jest bardzo metodyczny i że kluczem do reakcji piłkarzy jest dla niego skuteczna komunikacja.
„Dziesięć lat później jestem lepszy niż byłem. Jestem pełniejszym trenerem niż dziesięć lat temu.” (A Bola, maj 2025)
„Zaczęliśmy od ustalenia sposobu gry i sposobu bronienia, ale te pomysły są korygowane zależnie od tego, co drużyna pokazuje, że potrafi.” (CS Marítimo, lipiec 2026)
9
meczów
0,89
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 2 remisy, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2026Primeira Liga | Primeira Liga | 9 | 2-2-5 | 0,89 | |
| 2025 | |||||
| 2019–2021 | Jong Ajax | ||||
| 2018–2019 | NAC Breda | ||||
| 2016–2018 |