
Trener z Nieledwi, który trzykrotnie przejmował zespoły ze strefy spadkowej i utrzymywał je w lidze.
Mikołaj Raczyński urodził się 19 stycznia 1992 roku i wychowywał w Nieledwi w powiecie hrubieszowskim. Piłkę zaczynał w miejscowym Płomieniu Spartan Nieledew, a w liceum w Hrubieszowie biegał dla Unii Hrubieszów: na 400 metrów miał 51,96 s i medale wojewódzkich mistrzostw. Trenował więcej niż koledzy i często wstawał o piątej na bieg przed szkołą, a jak sam mówił, bywał krnąbrnym zawodnikiem, który robił po swojemu.
Po gimnazjum trafił do klasy sportowej w Warszawie pod patronatem Legii, ale po dwóch tygodniach wrócił do domu. Za daleko, trzysta kilometrów, nie był na to gotowy. Studiował na warszawskiej AWF, grał w IV-ligowym Okęciu Warszawa, a w trzecim roku zaczął kurs trenerski w Mazowieckim Związku Piłki Nożnej. Powód opisał sam: Cristiano Ronaldo już z niego nie będzie, ale dobrym trenerem może zostać. Dodatkowo skończył podyplomowe studia z przygotowania motorycznego w grach zespołowych na AWF w Katowicach.
Zaczynał w komercyjnej szkółce Real Football Team i w projekcie Coerver Coaching Poland. Po studiach przez pół roku pracował w Indiach jako trener i koordynator akademii Green Field Cubs, a po powrocie w 2017 roku objął w Warszawie rocznik 2003 w Drukarzu. Prowadził tam młodzież przez dwa lata, wprowadził zespół U-14 do ekstraligi i z rocznikiem 2005 wygrał w 2018 roku międzynarodowy turniej Api Cup w Zakopanem. Równolegle był asystentem kadry Mazowsza U-14, która zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski kadr wojewódzkich. Potem studiował w Barcelonie i w 2019 roku ukończył MBP School of Coaches. Od lipca do października 2020 roku prowadził U-17 Podhala Nowy Targ.
Pierwsza praca w seniorskiej piłce przyszła 30 października 2020 roku w Olimpii Grudziądz, gdzie został asystentem Pawła Crettiego. Odpowiadał za analizę wideo i dane GPS, a ponieważ w drużynie grało wielu obcokrajowców, tłumaczył też na odprawach. Gdy Cretti odszedł, w grudniu 2020 roku poprowadził drugoligową Olimpię w dwóch meczach: przegranym 0:1 z Kaliszem i zremisowanym 1:1 w Suwałkach. Potem został asystentem Zbigniewa Smółki. Z Olimpii odszedł pod koniec marca 2021 roku, a drużyna zaczęła tracić punkty. Z Olimpią zagrał też w Pucharze Polski z Lechią Gdańsk.
Pierwszy samodzielny klub dostał w kwietniu 2021 roku. Trzecioligowe Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski po trzech porażkach z rzędu zwolniły Jacka Fiedenia, a członek zarządu zadzwonił do 29-letniego Raczyńskiego. Miał kilka godzin na decyzję i rozmowę z żoną. Pracę zaczął w czwartek o 16, w sobotę zagrał z Siarką Tarnobrzeg i przegrał 0:1. Zespół był w strefie spadkowej, a utrzymał się dopiero w ostatniej kolejce sezonu. Kolejny sezon był spokojny, a jesienią 2022 roku Orlęta pokonały między innymi Wieczystą Kraków, Stalową Wolę i Cracovię II, mimo jednego z najniższych budżetów w lidze. Wygrał też wojewódzki Puchar Polski, co dało awans do 1/32 finału Pucharu Polski. W kwietniu 2023 roku po czterech porażkach z rzędu sam podał się do dymisji. Pożegnał się wpisem, w którym napisał, że praca w Radzyniu rozwinęła go jako trenera.
W sierpniu 2023 roku został asystentem Marka Zuba w pierwszoligowej Stali Rzeszów. Zastąpił w sztabie Mariusza Jopa, który wybrał rezerwy Wisły Kraków. Odchodząc w styczniu 2024 roku, podziękował Sławomirowi Cisakowskiemu, poprzedniemu asystentowi z Olimpii, słowami: „Bez Ciebie by mnie tu nie było”.
18 stycznia 2024 roku objął drugoligową Wisłę Puławy po Michale Pirosie. Klub wakat na ławce zapełnił w kilkanaście minut, a Raczyński miał pięć tygodni przygotowań, czyli dużo więcej niż w Radzyniu. Drużyna walczyła o utrzymanie, on mówił o miejscach w pierwszej szóstce. Wiosną puławianie utrzymali się w lidze. W czerwcu pojechał do Bragi na kurs Raymonda Verheijena o 35 zasadach Louisa van Gaala i periodyzacji zasad taktycznych. Pod koniec miesiąca ogłosił koniec pracy w Puławach.
Od 1 lipca 2024 roku prowadził trzecioligową Polonię Środa Wielkopolska. Zapowiadał walkę o wojewódzki Puchar Polski i w dalszej perspektywie o awans na szczebel centralny. Rozstał się z klubem we wrześniu 2024 roku, a pierwszym trenerem został jego asystent Maciej Rozmarynowski.
W maju 2025 roku Raczyński objął litewskie FC BE1 Jonava. Drużyna była ostatnia w Pirma Lydze z dwoma punktami po siedmiu kolejkach, miała najmłodszą kadrę w lidze a najstarszy zawodnik miał 21 lat. W debiucie, 10 maja, wygrała 4:2 w Atmosferze po przegranej 0:2 w piątej minucie. Utrzymanie zapewnił na kolejkę przed końcem rozgrywek. Był tam także dyrektorem sportowym i pomagał trenerom akademii. W ciągu sezonu do składu wszedł zawodnik z rocznika 2009, który dostał powołanie do reprezentacji Litwy U-17, a debiutowali również chłopcy z roczników 2010 i 2011. Rocznik 2008 wygrał ligę U-18 i mistrzostwo Litwy, co dało klubowi miejsce w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Dla niego było to najtrudniejsze wyzwanie w karierze. W marcu 2026 roku, tuż przed startem nowego sezonu, rozstał się z klubem. Twierdzi, że mógł zostać, gdyby zgodził się na „wskazówki” dotyczące składu i taktyki, a klub wybrał trenera z Hiszpanii z lokalnym trenerem użyczającym licencję.
19 marca 2026 roku został trenerem Dainavy Alytus, drugoligowego klubu, który spadł z najwyższej ligi litewskiej. Cel brzmiał: utrzymać zespół i dać grać młodzieży. Pierwsze dni zbiegły się z atakiem nożownika na jednego z piłkarzy klubu: Raczyński pojechał z drużyną do szpitala, a wyjazdowy mecz odwołano. Zapowiadał tam kurs UEFA Pro.
W Puławach zapowiadał zespół „bardzo zorganizowany w każdej fazie gry”. Powiedział, że nie lubi posiadania piłki dla samego posiadania i woli grę bezpośrednią. W sparingu z Motorem Lublin zespół grał wysokim pressingiem, a nad fazami przejścia, jak mówił, trzeba było jeszcze pracować. W Radzyniu grał ostrożniej na wyjazdach: w maju 2022 roku w Sandomierzu plan zakładał kontry, a po zmianie systemu i dołożeniu jednego środkowego pomocnika zespół przejął kontrolę.
Trening ma być intensywny taktycznie, nie tylko biegowo. W maju 2024 roku mówił, że ważniejsze od tempa zajęć jest to, by zawodnicy umieli organizować się z piłką i bez niej przez 90 minut, a podczas stażu na Słowacji usłyszał, że o jakości pressingu decydują drugi, trzeci, a nawet czwarty krok. Idolem był dla niego José Mourinho, a w zagranicznych klubach, od Freiburga i Wolfsburga po Benficę, Slavię i Espanyol, oglądał treningi akademii. Ma licencję UEFA A i UEFA Elite Youth A.
Od Radzynia po Jonavę prowadził zespoły z niskimi budżetami. W Puławach przeglądał zawodników akademii, a w Jonavie systematycznie wprowadzał młodzież do pierwszego zespołu. Na Litwie dołożył do sztabu analityka z Ukrainy, który długo pracował w Polsce.
„Jestem trenerem, który nie lubi posiadania piłki dla samego jej posiadania. Lubię natomiast grę bezpośrednią.” (Kurier Lubelski, styczeń 2024)
„Żaden kurs krajowy czy zagraniczny nie pozwoli doświadczyć jak radzić sobie w meczach z nożem na gardle” (Słowo Podlasia, kwiecień 2023)
15
meczów
1,27
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 7 remisów, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20242 liga | 2 liga | 15 | 4-7-4 | 1,27 |