Trener z Wodzisławia Śląskiego, który po kontuzji zakończył grę i w 2024 roku zajął ze Spójnią Landek drugie miejsce w IV lidze.
Mateusz Wrana urodził się 1 września 1992 roku w Wodzisławiu Śląskim. Jest wychowankiem MOSiR-u Jastrzębie, potem grał w Górniku Zabrze, w którym występował w Młodej Ekstraklasie. Później reprezentował GKS 1962 Jastrzębie, Olimpię Grudziądz, GKS Tychy, Nadwiślan Góra, Decor Bełk, Iskrę Pszczyna, Pniówek Pawłowice, Beskid Skoczów, MRKS Czechowice-Dziedzice, Granicę Ruptawa i Spójnię Landek. Wiosną 2015 roku zagrał sześć meczów na zapleczu ekstraklasy w GKS-ie Tychy. Wspominał, że w sparingu na zgrupowaniu w Turcji, gdy trenerem był Tomasz Hajto, wszedł z ławki przeciwko Szachtarowi Donieck i strzelił gola.
Swoje piłkarskie życie dzieli na „przed” i „po” 7 maja 2016 roku. Wtedy, w wyjazdowym meczu III ligi z Odrą Opole jako zawodnik Decoru Bełk, zerwał więzadła w kolanie. Miał 23 lata. Postanowił, że zostanie trenerem, choć do 30. roku życia grał jeszcze w niższych ligach. Zakończył karierę w Spójni Landek.
Pierwsze kroki stawiał, gdy leczył kontuzję, jako trener młodzieży: w Akademii Piłkarskiej Champions w Jastrzębiu-Zdroju, w Bełku, Wodzisławiu Śląskim i Rybniku. Był też asystentem Łukasza Targiela w III-ligowej Odrze Wodzisław. W sezonie 2022/2023, jeszcze grając w Spójni Landek, formalnie pomagał trenerowi Dariuszowi Kłusowi.
Pod koniec rundy wiosennej sezonu 2022/2023, który Spójnia zakończyła na 12. miejscu i utrzymała się dopiero remisem w przedostatniej kolejce, okazało się, że klub zmieni trenera. Wrana słyszał początkowo pytania o ocenę kandydatów, aż w końcu usłyszał: „czy poprowadzisz Spójnię?”. Zdawał sobie sprawę, że sezon w IV lidze będzie specyficzny, bo planowano reorganizację rozgrywek i trzeba było walczyć o miejsce w czołówce, żeby nie spaść. Prezesi wzmocnili zespół, a on skompletował, jak mówił, swój „autorski skład”. Miał asystenta Tomasza Kocerbę i trenera bramkarzy Oskara Jasiaka. Dla niego był to debiut na ławce seniorskiej drużyny.
Początek sezonu miał pechowy: w pierwszej kolejce Spójnia prowadziła do 2. minuty doliczonego czasu i przegrała 1:2, a w drugiej straciła remis po błędzie bramkarza. Od trzeciej kolejki, z nowym bramkarzem, który rok wcześniej bronił w I lidze w GKS-ie Tychy, karta się odwróciła. W listopadzie 2023 roku Spójnia była liderem II grupy IV ligi. Wrana zapowiadał jednak, że jego cel jest niezmienny: jak najszybciej zdobyć 44 punkty, bo taki dorobek z analizy tabel dawał utrzymanie.
Od stycznia 2024 roku łączył to z pracą asystenta Dawida Pędziałka w drugoligowym GKS-ie Jastrzębie. Po latach przyznawał, że obciążało go to psychicznie, bo trudno być na sto procent w dwóch klubach, a oba grały o coś konkretnego: Spójnia o mistrzostwo, a Jastrzębie o uniknięcie spadku. Wiosną Spójnia straciła dystans do czołówki, a on musiał gonić cele. Mimo to w sezonie 2023/2024 zespół skończył na drugim miejscu w IV lidze, a po sezonie Wrana odszedł z Landeka. Mówił, że to „jedyne sensowne rozwiązanie” i zostawił drużynę na miejscu wicemistrza.
Do końca marca 2025 roku pracował w Jastrzębiu w sztabach Pędziałka, Patryka Szymika i Petera Struhára. W październiku 2024 roku, gdy klub zwolnił Pędziałka, Szymik i Wrana jako jego asystenci poprowadzili zespół tymczasowo i nie przegrali pierwszych trzech meczów. Klub zdecydował, że do końca 2024 roku zespół będą prowadzić we dwóch.
W czerwcu 2025 roku dołączył do sztabu Łukasza Tomczyka w pierwszoligowej Polonii Bytom. Pod koniec grudnia 2025 roku Tomczyk został trenerem Rakowa Częstochowa i zabrał ze sobą m.in. Wranę, który 5 stycznia 2026 roku został asystentem w ekstraklasie. W czerwcu 2026 roku razem z Tomczykiem przeszedł do pierwszoligowej Odry Opole.
We wrześniu 2023 roku na trudnym boisku w Tworkowie uczulał piłkarzy, żeby grali bezpiecznie od tyłu. Pracował nad grą defensywną, której wizytówką było sześć meczów bez straty gola jesienią 2023 roku, i nad ofensywną, w której zespół w pięciu meczach strzelił co najmniej trzy gole. Jako wzór wskazał pierwsze pół godziny przegranego meczu z Polonią Łaziska Górne. Przed derbami zapowiadał, że w jego zespole nie ma nudnych meczów.
Do pracy podchodził przez liczby: cel punktowy ustalał z analizy tabel z poprzednich sezonów, a o celach na rundę wiosenną nie chciał rozmawiać przed ostatnią kolejką jesieni. Zapewniał też, że przed każdym meczem drużyna wychodzi na boisko po zwycięstwo.
„Na egzaminie końcowym na licencję UEFA A stwierdziłem, że w 2028 roku zdobędę licencję UEFA PRO. Z kolei w 2030 roku zostanę selekcjonerem i poprowadzę pierwszą reprezentację Polski.” (Katowicki Sport, listopad 2023)
6
meczów
1,17
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 1 remis, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20242 liga | 2 liga | 6 | 2-1-3 | 1,17 |