
Trener z Kielc, który przeszedł drogę od klasy A do ławki Korony Kielce w Ekstraklasie.
Mariusz Arczewski urodził się 16 lipca 1981 roku w Kielcach. Piłkę zaczął trenować późno, w wieku piętnastu lat, więc nie przeszedł dziecięcych i młodzieżowych etapów szkolenia i od razu trafił do seniorów. Sam o sobie mówi, że był raczej „kopaczem” niż piłkarzem. Grał jako środkowy lub lewy obrońca w klubach świętokrzyskich niższych lig: w Nidziance Bieliny (1999–2005), ŁKS Łagów, MKS Stąporków, Lubrzance Kajetanów i Skale Tumlin.
Zaczynał od dzieci: w akademii Football Mania prowadził grupy w wieku od sześciu do dwunastu lat. Pierwszą pracę w seniorach dostał w lipcu 2014 roku w Grodzie Ćmińsk, który spadł wtedy z klasy okręgowej. Zastąpił Dariusza Góreckiego. Z Grodem wywalczył awans, a w rundzie jesiennej sezonu 2016/2017 prowadził go jako grający trener w klasie okręgowej.
W styczniu 2017 roku przejął po Jerzym Rocie okręgowy Granat Skarżysko-Kamienna, który po jesieni był wiceliderem. Do klubu zabrał z Ćmińska dwóch podstawowych zawodników. Celem był awans do IV ligi, ale Granat przegrał baraże z Unią Sędziszów, a Arczewski po rewanżu mówił, że „bierze to na klatę”. Od lipca 2017 roku prowadził czwartoligową Nidziankę Bieliny, klub, w którym zaczynał jako piłkarz. W czerwcu 2018 roku objął okręgowy Orlicz Suchedniów. Z Orliczem w czerwcu 2019 roku po czterech sezonach wrócił do IV ligi. W listopadzie 2019 roku przeszedł do czwartoligowego AKS 1947 Busko-Zdrój, gdzie wiosną 2020 roku zdążył poprowadzić drużynę tylko w jednym meczu ligowym, zanim rozgrywki zawieszono z powodu epidemii.
W styczniu 2021 roku trafił do Korony Kielce jako drugi trener Dariusza Kozubka w rezerwach, grających w III lidze. W lipcu 2022 roku został pierwszym trenerem Korony II po Marku Mierzwie, który wprowadził zespół do III ligi, ale nie dostał szansy na prowadzenie go na tym poziomie. Rezerwy kończyły jesień 2022 roku na ósmym miejscu. W listopadzie 2022 roku klub awansował Arczewskiego do sztabu pierwszej drużyny jako asystenta Kamila Kuzery. Pracowali razem do lipca 2024 roku.
Po porażkach z Pogonią Szczecin i Legią Warszawa na starcie sezonu 2024/2025 Kuzera 31 lipca 2024 roku rozwiązał kontrakt, a Arczewski przejął zespół tymczasowo. Przygotował go do wyjazdowego meczu z Motorem Lublin, który 4 sierpnia zakończył się remisem 1:1 i był jego jedynym spotkaniem w Ekstraklasie jako pierwszego trenera. Po tygodniu klub zatrudnił Jacka Zielińskiego, a Arczewski został jego asystentem. Odszedł ze sztabu z końcem 2024 roku.
Od 1 lipca 2025 roku prowadził czwartoligową Moravię Morawica, z zadaniem awansu do III ligi w ciągu dwóch lat. Budował drużynę niemal od nowa, bo kilku zawodników odeszło do sekcji futsalowej, a pojawiło się dziesięciu nowych. 28 kwietnia 2026 roku klub rozstał się z nim z powodu niezadowalających wyników. Do końca sezonu drużynę poprowadził Sebastian Dobrodziej, a Moravia wywalczyła awans do III ligi w barażach.
17 lipca 2026 roku został asystentem Jarosława Skrobacza w Stali Stalowa Wola. Dwa miesiące później, 15 września, Skrobacz przestał być trenerem, a Arczewski przejął pierwszy zespół. W debiucie, 20 września, wygrał derby z Resovią 2:0, choć ostatnie minuty oglądał z trybun po tym, jak sędzia odesłał go za krytykowanie decyzji.
Najczęściej powtarza, że o miejscu w składzie decyduje rywalizacja. W Moravii zapowiadał, że nikt nie jest pewniakiem do pierwszej jedenastki, i chciał mieć dwóch wartościowych zawodników na każdej pozycji. Mówi, że nauczył się nie oceniać piłkarzy zbyt szybko, bo część z nich potrzebuje więcej czasu na aklimatyzację.
Zasady gry tłumaczy na treningu na konkretnych ćwiczeniach i analizuje je z zawodnikami na materiale poglądowym. Młodym graczom daje indywidualne wskazówki, nad czym mają pracować. W Grodzie i Granacie opierał drużynę na wychowankach. W Granacie zapowiadał, że chce grać „efektownie i efektywnie”, a posiadanie piłki na poziomie 70 procent nie musi oznaczać dużej liczby sytuacji. Jako wzory wymieniał wtedy Diego Simeone, za charyzmę, i Pepa Guardiolę, za pomysły taktyczne. Piłkarz AKS Busko-Zdrój Mateusz Janiec opisywał go w 2020 roku jako trenera, który dużo rozmawia z zawodnikami i podchodzi do nich indywidualnie.
Ustawienia nie trzyma na stałe. W pierwszych meczach w Stali grał kolejno 4-3-3, 3-4-2-1 i 4-2-3-1.
„Młody człowiek musi to zrozumieć i tylko od niego zależy, czy nieśmiało do nich zapuka, czy zacznie mocno walić.” (magazyn „Dogrywka” Korony Kielce, maj 2023)
6
meczów
2,00
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 0 remisów, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 20262 liga | 2 liga | 6 | 4-0-2 | 2,00 |





