
Trener z Tomaszowa Mazowieckiego, który w 2021 roku jako tymczasowy szkoleniowiec doprowadził ŁKS Łódź do finału baraży o ekstraklasę.
Marcin Pogorzała urodził się 24 kwietnia 1988 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Jako chłopiec trenował w miejscowej Lechii, potem w SMS Łódź. Dorosłą karierę zaczął w IV-ligowej Mieni Lipno, grał też w III-ligowej Stali Niewiadów i w Lechii Tomaszów Mazowiecki, gdzie skończył z graniem. Był środkowym pomocnikiem, który potrafił załatać kilka pozycji, ale, jak sam mówił, nigdzie nie był na tyle dobry, żeby zamknąć pozycję. Marzenia o zawodowej piłce przerwała mu poważna kontuzja, którą złapał w drugoligowej Elanie Toruń. Wrócił do III ligi w rodzinnym mieście.
Gimnazjum i liceum skończył w Łodzi, tam też studiował zaocznie. Potem wrócił do Tomaszowa, gdzie pracował jako nauczyciel i trener młodzieży. Pierwsze zajęcia prowadził w KS Poświętne, od 2011 roku trenował UKS Mazovia Tomaszów. W lipcu 2015 roku został asystentem Dariusza Rogulskiego w Lechii Tomaszów Mazowiecki.
W 2017 roku zatrudnił go ŁKS Łódź. Zaczął w Akademii od drużyny do lat 16, prowadzonej razem z Rafałem Majewskim, potem prowadził najstarszy rocznik juniorów. W sezonie 2018/2019 poprowadził rezerwy ŁKS-u: w efektowny sposób awansowały do IV ligi. Dyrektor sportowy Krzysztof Przytuła opisywał go wtedy jako osobę odpowiedzialną, dobrze przygotowaną merytorycznie i ambitną. W czerwcu 2019 roku Pogorzała wszedł do sztabu pierwszej drużyny i łączył to z rezerwami. Pracował tam kolejno pod wodzą Wojciecha Stawowego i Ireneusza Mamrota.
Pierwszy raz samodzielnie poprowadził ŁKS 1 czerwca 2021 roku, gdy Mamrot odszedł po trzynastu meczach, dwie kolejki przed końcem sezonu. Jego asystentem został Paweł Drechsler. ŁKS skończył rozgrywki I ligi na piątym miejscu i w barażach pokonał na wyjeździe Arkę Gdynia 1:0. W finale, 19 czerwca 2021 roku, u siebie przegrał 0:1 z Górnikiem Łęczna. Łodzianie mieli piłkę przez ponad 70 procent czasu, ale w pierwszej połowie nie oddali celnego strzału. Gola stracili po kontrze w 12. minucie. Tamten sezon ŁKS skończył z trzema trenerami, z których dwóch Pogorzała był asystentem.
Latem 2021 roku został asystentem Kibu Vicuñi. Drugi raz objął pierwszą drużynę 7 marca 2022 roku, po zwolnieniu Vicuñi, w trakcie rozczarowującego sezonu. Mówił wtedy, że odpowiada dopiero za dwa mecze i chce być rozliczany tylko z nich. Wierzył, że ŁKS zmieści się w pierwszej szóstce, ale zespół skończył sezon 2021/2022 na dziesiątym miejscu.
Od lipca 2022 roku był asystentem Kazimierza Moskala. W grudniu 2022 roku odbył staż w hiszpańskiej Osasunie Pampeluna, a w 2023 roku opisywano go także jako wykładowcę studiów „Rozumienie Gry”. Wiosną 2023 roku ŁKS awansował do ekstraklasy, a Pogorzała wspominał ten okres szczególnie dobrze, bo był wtedy pierwszym asystentem. W październiku 2023 roku Moskal stracił pracę, a Pogorzała został odsunięty od pierwszej drużyny. Moskal przyznał, że jest mu głupio, bo myślał, że asystent zostanie w sztabie. Pogorzała objął wtedy rezerwy ŁKS II, występujące w II lidze, i skończył z nimi sezon 2023/2024 na dziesiątym miejscu. W marcu 2024 roku uzyskał licencję UEFA Pro.
W czerwcu 2024 roku odszedł z ŁKS-u po siedmiu latach. Jak tłumaczył, nie chciał dać się zwolnić i czuł, że to dobry moment na zmianę środowiska. Do wyboru miał kilka opcji, także powrót do sztabu pierwszej drużyny, ale wybrał Wisłę Kraków i ponowną pracę z Moskalem. W Krakowie odpowiadał m.in. za stałe fragmenty gry. Po trzech miesiącach, 23 września 2024 roku, klub zwolnił Moskala i kilka osób z jego otoczenia, w tym Pogorzałę.
Od lipca 2025 roku jest asystentem w sztabie Widzewa Łódź. Przyszedł do trenera Zeljko Sopicia, a pracę kontynuował u kolejnych pierwszych trenerów. We wrześniu 2026 roku należał do sztabu Mateusza Stolarskiego.
Filozofię ŁKS-u opisywał krótko: „my chcemy mieć piłkę i nią grać”. W marcu 2022 roku, po spotkaniu w osłabieniu, jego zespół miał ponad 70 procent posiadania, co podawał jako trzeci taki przypadek w trzech sezonach. Równocześnie podkreślał, że drużyna powinna być „jak najtrudniejsza do rozczytania”, więc obok gry pozycyjnej chciał rozwijać inne warianty. Od Stawowego, u którego był asystentem, uczył się trzymania się założeń bez przesady, ale nie stawiania formy ponad treść.
Ważnym słowem u niego jest wielowymiarowość. Gdy po awansie analizowano w ŁKS-ie statystyki sezonu, okazało się, że drużyna zdobyła po około dwadzieścia bramek po ataku pozycyjnym, po ataku szybkim i po stałych fragmentach razem z rzutami karnymi. Uważał, że taką drużynę najtrudniej zatrzymać, i tego samego chciał w Wiśle. Stałe fragmenty traktuje jako szczególnie ważne w I lidze, bo często otwierają wynik.
Do danych i analiz podchodzi zdroworozsądkowo. Zadaniem asystentów jest, jego zdaniem, przesiać liczby i dać pierwszemu trenerowi tylko kluczowe rzeczy. Pojedynczy mecz niewiele znaczy, ważniejsze są tendencje, bo piłka to zmęczenie, bieganie i pot, których nie da się w pełni przełożyć na liczby.
Od Moskala uczył się oszczędności w komunikacji. Jako młody trener tłumaczył zawodnikom większość decyzji. Po latach mówił, że czasem trzeba przyjąć decyzję bez wykładania kawy na ławę, a rolą piłkarza jest zmienić ją na kolejnym treningu.
„To jest droga dla nas, my chcemy mieć piłkę i nią grać.” (Łódź.pl, marzec 2022)
„Po czasie mogę powiedzieć, że jesteśmy facetami, drużyną piłkarską, i czasem ktoś musi przyjąć decyzję bez wykładania kawy na ławę.” (LoveKraków.pl, lipiec 2024)
20
meczów
1,20
punktu na mecz
6
zwycięstw · 6 remisów, 8 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2023–20242 liga | 2 liga | 20 | 6-6-8 | 1,20 | |
| 20221 liga | 1 liga | 13 | 4-2-7 | 1,08 | |
| 20211 liga | 1 liga | 4 | 2-1-1 | 1,75 |