
Mistrz Polski jako piłkarz Legii i Zagłębia Lubin, jako trener awansował z Sandecją Nowy Sącz do II ligi w 2025 roku.
Urodził się 31 sierpnia 1982 roku w Ciechanowie i stawiał pierwsze kroki w Trójce Ciechanów. Jako nastolatek przeniósł się do Lechii Gdańsk, a w 1999 roku trafił do Legii Warszawa. W juniorskiej reprezentacji Polski był wicemistrzem Europy U-16 i mistrzem Europy U-18.
W ekstraklasie zadebiutował 4 listopada 2000 roku w barwach Legii. Z warszawskim klubem zdobył w 2002 roku mistrzostwo Polski i Puchar Ligi, choć grał niewiele i wiosną został przesunięty do rezerw. W 2003 roku mówił, że w Legii „młodzież nie ma racji bytu”. Przez ŁKS Łódź i Świt Nowy Dwór Mazowiecki trafił w 2004 roku do Zagłębia Lubin, gdzie Franciszek Smuda przed wiosną 2005/2006 przekwalifikował go z napastnika na obrońcę. Początkowo nie był z tego zadowolony, ale z czasem, jak sam przyznał, okazał się na tej pozycji skuteczniejszy niż w ataku. Z Zagłębiem wywalczył w 2007 roku drugie mistrzostwo Polski.
Dalej grał w Widzewie Łódź, Cracovii (od stycznia 2009), greckiej Kavali, Podbeskidziu Bielsko-Biała i chorwackiej Rijece. Jako piłkarz Cracovii dostał od Smudy, wówczas selekcjonera, powołanie na turniej o Puchar Króla w Tajlandii i w styczniu 2010 roku zadebiutował w reprezentacji Polski w meczu z Danią. Zagrał w niej pięć razy. W styczniu 2014 roku związał się z Górnikiem Łęczna, prowadzonym przez Jurija Szatałowa, którego znał z Cracovii. W ekstraklasie rozegrał 225 meczów. Karierę zakończył w 2017 roku po przewlekłych kontuzjach, w tym dwóch zabiegach na ścięgnie Achillesa.
Pierwszą pracę dostał we wrześniu 2017 roku w czwartoligowym Lewarcie Lubartów, który po sześciu kolejkach miał cztery punkty. Miał wtedy licencję UEFA A. Sezon 2018/2019 Lewart zakończył na drugim miejscu. Do sztabu dołączył Sergiusz Prusak jako trener bramkarzy. Z Lubartowa odszedł zmęczony, jak mówił, ciągłymi obietnicami wzmocnień: co pół roku musiał uzupełniać skład zawodnikami poniżej oczekiwanego poziomu.
W 2019 roku zamienił się miejscami pracy z Tomaszem Bednarukiem i przejął trzecioligową Avię Świdnik. Na asystenta wybrał Michała Macka, który był też trenerem bramkarzy. Start był trudny, bo w pierwszych sześciu kolejkach drużyna zdobyła pięć punktów, ale sezon 2019/2020 skończyła na ósmym miejscu. Prezes Radosław Szczerba chwalił „konkretną wizję budowania zespołu”. W kolejnych latach Avia była piąta, czwarta, druga i znów czwarta. Wiosną 2022 roku wygrała dziewięć meczów z rzędu i na trzy kolejki przed końcem traciła cztery punkty do lidera. W tym czasie Mierzejewski ukończył dwuletni, przedłużony przez pandemię kurs UEFA Pro.
Najlepszy był sezon 2022/2023, w którym Avia zajęła drugie miejsce. Po rundzie jesiennej była wiceliderem i traciła mało bramek. W sezonie 2023/2024 drużyna była czwarta, ze stratą 21 punktów do Wieczystej Kraków,, a po sezonie Mierzejewski odszedł z klubu. Z klubu odszedł wtedy także prezes Radosław Szczerba.
Od 9 lipca 2024 roku prowadził Sandecję Nowy Sącz, wtedy w III lidze, w której zastąpił Roberta Kasperczyka. Jesienią 2024 roku Sandecja była liderem grupy IV i doszła do 1/8 finału Pucharu Polski, gdzie przegrała z ekstraklasową Puszczą Niepołomice. Awans do II ligi zapewniła sobie w maju 2025 roku na trzy kolejki przed końcem. Kadra z końcówki sezonu była przetrzebiona, drużyna grała często bez nominalnych napastników.
W II lidze Sandecja zaczęła dobrze, ale ani razu nie wygrała na nowym stadionie przy Kilińskiego, a po porażce 0:4 ze Śląskiem II Wrocław 21 października 2025 roku klub rozstał się z trenerem dzień później, po trzynastu kolejkach. 5 stycznia 2026 roku został asystentem Jurija Szatałowa w Górniku Łęczna, który po rundzie jesiennej sezonu 2025/2026 miał jedenaście punktów i zamykał tabelę I ligi. Pracuje tam także w sezonie 2026/2027.
Pierwsza zasada, którą powtarza od lat, to drużyna przed indywidualnościami. Po zatrudnieniu w Sandecji mówił, że chce przygotować zespół na każdą fazę gry, by zawodnicy wiedzieli, jak się zachować, ale ważniejsze jest, aby biegali i walczyli jeden za drugiego.
Strukturę dobiera do ludzi, których ma. W Avii zaczynał od zespołu grającego z szybkiego ataku, a z czasem przeszedł do gry bardziej pragmatycznej. Jesienią 2022 roku w około połowie meczów drużyna wychodziła z trójką obrońców z tyłu, a trener rotował dwoma ustawieniami w zależności od rywala. Wynikało to z tego, że przeciwnicy cofali się nisko i trzeba było budować akcje na ich połowie. Sztab świadomie postawił wtedy na tracenie jak najmniej bramek kosztem efektownej gry. W Sandecji szukał zagrożenia bocznymi sektorami.
W rozmowach przyznaje, że potrzebuje konkurencji na każdej pozycji, ale zna realia niższych lig i nie oczekuje dwóch równorzędnych zawodników na każde miejsce. Chce mieć decydujący głos w transferach. W Sandecji zapowiadał, że będzie przyglądać się młodzieży. We wrześniu 2024 roku dostał czerwoną kartkę na ławce za impulsywny protest po decyzji sędziego w meczu z Lewartem.
„Najlepiej to wszystko zbalansować, by był styl, z którego kibice są zadowoleni i by szedł za tym wynik.” (swidnik.pl, styczeń 2023)
„Z doświadczenia wiem, iż najważniejsze jest to, by to była drużyna, bo indywidualności nie wygrywają meczów.” (Mój Powiat, lipiec 2024)
17
meczów
1,65
punktu na mecz
8
zwycięstw · 4 remisy, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2024–20252 liga | 2 liga | 17 | 8-4-5 | 1,65 |