
Były obrońca Stali Mielec i Wisły Kraków, który w 2012 roku wprowadził Okocimski Brzesko do I ligi.
Urodził się 14 kwietnia 1964 roku w Nowym Sączu i jest wychowankiem Sandecji. W 1984 roku przeszedł do Stali Rzeszów, gdzie spędził pięć sezonów w drugiej lidze, odpowiadającej dzisiejszej pierwszej. Wojsko odsłużył w Rzeszowie, w straży pożarnej.
Na przełomie 1989 i 1990 roku przeszedł do Stali Mielec i jako 25-latek zadebiutował w ekstraklasie. Przyszedł w czasach przemian ustrojowych, kiedy klub był już osobną sekcją, odłączoną od WSK. Z Mielca odszedł do Wisły Kraków pół roku przed wycofaniem mieleckiej drużyny z rozgrywek. W Wiśle wywalczył awans do ekstraklasy, w której w sumie zagrał 209 razy. Wspominał, że miał oferty z Piasta Gliwice i Ruchu Chorzów, ale Stal Mielec przebiła wszystkie, że spóźnił się i nie zagrał w Pucharze Intertoto, i że niewiele brakowało, by został w Wiśle na erę Bogusława Cupiała, ale namieszał trener Wojciech Łazarek. Później grał jeszcze w Sandecji, Koronie Kielce, Wisłoce Dębica, ponownie w Stali Mielec i w Pogoni Staszów.
Trenerem został jeszcze jako zawodnik. Od 2003 roku w Pogoni Staszów łączył grę z pracą szkoleniowca, a w 2004 roku prowadził tam zespół z Januszem Kaczówką i Piotrem Błauciakiem. Mówił, że w Staszowie zdobywał trenerskie szlify, a klub liczył się w trzeciej lidze, tej prawdziwej, a nie dzisiejszej.
We wrześniu 2004 roku objął Kolejarza Stróże i w 2005 roku awansował z nim do III ligi. W październiku 2005 roku, w pierwszym sezonie klubu na tym poziomie, zarząd zakończył jego pracę. Zaproponował mu funkcję koordynatora szkolenia i menedżera, a Łętocha przyjął ją bez żalu do działaczy. Później prowadził czwartoligowy Poprad Muszyna, w sezonie 2007/2008 w duecie z Andrzejem Szymańskim Stal Rzeszów, a jesienią 2008 roku Hetmana Zamość, po dymisji Przemysława Cecherza. Z Zamościa odszedł po rundzie jesiennej. Jakuba Czerwińskiego, późniejszego obrońcę Legii Warszawa, Pogoni Szczecin i Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, znalazł w Miliku koło Muszyny.
Najważniejszy etap zaczął się 28 kwietnia 2009 roku, gdy objął drugoligowy Okocimski Brzesko, który miał utrzymać. Prezes Józef Gawenda chwalił jego koncepcję i to, że się dokształca: Łętocha był wtedy na stażach w Nottingham Forest i Utrechcie, a większość zawodników znał z wcześniejszej pracy. W sezonie 2009/2010 Okocimski do końca walczył o awans, a w czerwcu 2011 roku zmarnował go, przegrywając w ostatniej kolejce z Ruchem Wysokie Mazowieckie po serii pięciu meczów, w której stracił dziesięć punktów. Klub zostawił jednak trenera. Jesienią 2011 roku drużyna nie przegrała w lidze ani razu, a awans do I ligi przypieczętowała w kwietniu 2012 roku. Łętocha nazwał to największym osiągnięciem w pracy trenerskiej.
Pierwszoligowy sezon 2012/2013 był trudny. Klub dał szansę zawodnikom, którzy wywalczyli awans, i nie było go stać na poważne transfery. Trener mówił, że brakowało jakości i cwaniactwa: wystarczało pięć, dziesięć minut dekoncentracji, by stracić bramki. U siebie Okocimski musiał prowadzić grę, co nie było jego mocną stroną, a punkty zbierał na wyjazdach, grając z kontrataku. W grudniu 2012 roku, gdy drużyna była przedostatnia, zarząd po rozmowach z kibicami i sponsorami zostawił go na wiosnę. Z klubem rozstał się za porozumieniem stron w kwietniu 2013 roku.
4 maja 2013 roku został trenerem drugoligowej Stali Rzeszów, z Marcinem Wołowcem jako asystentem. W pierwszym meczu, z Garbarnią Kraków, zespół przygotował jeszcze Wołowiec, bo Łętocha widział piłkarzy tylko na dwugodzinnej odprawie. Latem nie chciał się zgodzić na masowe odejścia doświadczonych graczy, bo reorganizacja II ligi spychała do III ligi kluby spoza pierwszej ósemki. Wiosną 2014 roku Stal przegrała derby ze Stalą Stalowa Wola, a w maju klub rozwiązał z nim umowę za porozumieniem stron. Rzeszowianie spadli do III ligi.
Od 30 marca 2015 roku prowadził juniorów Stali Mielec w Centralnej Lidze Juniorów, których zespół nazwał eksperymentem: celem było utrzymanie się w elicie i skończył na dziewiątym miejscu w grupie wschodniej. Wspominał, że potem został asystentem Janusza Białka i razem awansowali do I ligi. Gdy Białek przeszedł do Stali Stalowa Wola, Łętocha poszedł za nim, a 2 listopada 2017 roku przejął drugoligowy zespół jako pierwszy trener. Zapowiadał ogrywanie juniorów: Stal była wtedy w czołówce klasyfikacji Pro Junior System, a on mówił, że sztuką nie jest zebrać zawodników z najwyższej półki. Drużyna utrzymała się. Latem 2018 roku zawirowania w zarządzie sprawiły, że w ciągu trzech dni stracił posadę i ją odzyskał, ale przygotowania były skrócone, a mecze Stal rozgrywała poza Stalową Wolą, najpierw w Rzeszowie, potem w Boguchwale, bo trwała budowa stadionu. 12 września 2018 roku zarząd podziękował mu za pracę.
Potem prowadził Polonię Przemyśl, a 4 kwietnia 2019 roku objął Czarnych Połaniec, którzy spadli do IV ligi. Sezon 2019/2020 był walką o powrót do III ligi z ŁKS Probudex Łagów, ale przerwała ją pandemia, a Czarni skończyli na trzecim miejscu.
25 maja 2020 roku wrócił do Stali Rzeszów jako pierwszy trener z licencją UEFA Pro. Wołowiec, który objął zespół w marcu i takiej licencji nie miał, mógł według przepisów prowadzić go tylko w trzech meczach, więc klub szukał trenera, który pasował do koncepcji młodego sztabu. Stal była wtedy dziewiąta, trzy punkty za miejscem barażowym. Doszła do finału baraży o I ligę i go przegrała. W sztabie pracowało jedenaście osób, wśród nich Mateusz Stolarski, Daniel Myśliwiec i Karol Zniszczoł. Po rezygnacji Wołowca 17 grudnia 2020 roku klub zatrudnił Myśliwca, a Łętocha opuścił Rzeszów.
Od 2022 roku koordynuje szkolenie w UKS SMS Mielec im. Grzegorza Laty w klasach liceum: kontroluje konspekty treningowe, prowadzi zajęcia i skautuje zawodników z Podkarpacia i sąsiednich województw. W sierpniu 2026 roku mówił, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa jako trener seniorów.
Drużynę buduje się od tyłu, mówił po objęciu Stali Rzeszów w 2013 roku, dodając, że nie jest wynalazcą złotych środków. W Okocimskim w I lidze jego zespół u siebie musiał prowadzić grę, na wyjazdach ustawiał się pod kontrę.
Nie jest zwolennikiem rewolucji w składzie, zwłaszcza gdy młodych, ogranych zawodników jest za mało. Jednocześnie ogrywa juniorów tam, gdzie klub tego chce, jak w Stalowej Woli. Do każdego meczu przygotowuje zespół indywidualnie, wyznacza zadania i rozlicza z ich wykonania. Lubi pracować z młodymi trenerami, ale uważa, że kierunek wyznacza pierwszy trener, bo to on ponosi ostateczną odpowiedzialność.
Przed przyjęciem pracy pyta o wizję klubu, organizację i cele na kilka lat, a własne pomysły spisuje w projekcie dla zarządu. Uważa, że tabelę ocenia się dopiero po około dziesięciu kolejkach.
„Trenerzy są do momentu odprawy w szatni, do tej linii bocznej przy boisku.” (Korso, sierpień 2026)
„Ja uważam, że tak nie da się pracować. Klub musi mieć określony plan rozwoju.” (Korso, sierpień 2026)
31
meczów
1,58
punktu na mecz
14
zwycięstw · 7 remisów, 10 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20202 liga | 2 liga | 31 | 14-7-10 | 1,58 | |
| 2017–2018 | |||||
| 2013–20192 liga | 2 liga | 21 | 9-3-9 | 1,43 |