
Legenda Pohang Steelers, finalista Ligi Mistrzów AFC 2021, który w 2026 roku dał FC Seoul pierwsze od dekady mistrzostwo Korei.
Kim Gi-dong urodził się 12 stycznia w Dangjin w prowincji Chungcheong Południowy. Do piłki zachęcił go w czwartej klasie podstawówki nauczyciel wychowania fizycznego. W piątej klasie uczyli go misjonarze Park Man-gyu i Deok-gyu, dziś pastorzy, a od szóstej, jak mówi, zaczął naprawdę trenować. Po podstawówce trafił do gimnazjum Sinpyeong, w którym drużynę założył trener Lee Se-young, a potem do tamtejszego liceum. Szkoły były nowe, bez piłkarskich tradycji, nikt się nim nie interesował, a on był drobny jak na piłkarza, więc nadrabiał wytrzymałością.
W 1991 roku jako stażysta trafił do Pohang, ale przez dwa lata nie zagrał w lidze ani minuty. Jego trener Huh Jung-moo prowadził zajęcia cztery razy dziennie. W 1993 roku przeszedł do Yukong Elephants, poprzednika Jeju United, i tam zadebiutował w profesjonalnej lidze. Przełom przyniósł mu w 1995 roku Valeri Nepomniachi, który wprowadził w Korei obronę strefową i krótkie podania. Kim został u niego podstawowym pomocnikiem i do dziś mówi, że zawdzięcza mu start w zawodowej piłce. Przez dziesięć lat grał w Yukong i Bucheon, w 2003 roku wrócił do Pohang.
W Pohang wygrał ligę w 2007 roku, a w 2008 Puchar Korei. W 2009 roku zdobył Ligę Mistrzów AFC. W 2005 roku, gdy trener Farias zaczął go zmieniać, bo uważał, że po kontuzji kolana nie wytrzyma całego meczu, poszedł do niego i poprosił, żeby dał mu szansę. Grał potem jeszcze ponad sześć lat. Karierę zakończył po sezonie 2011 z 501 meczami w K League, jako pierwszy piłkarz z pola w historii K League, który przekroczył pięćset meczów. Przylgnął do niego przydomek „Żelazny człowiek”. W 1997 roku zagrał trzy razy w reprezentacji w eliminacjach mistrzostw świata, ostatni raz w przegranym 0:2 meczu z Japonią.
Jako piłkarz miał dwunastu trenerów i mówi, że od każdego czegoś się nauczył, jeden był mocny w taktyce, inny w prowadzeniu szatni. Gdy koledzy z boiska, Nam Ki-il i Yoon Jung-hwan, byli już trenerami, a on dalej grał, pastor, który uczył go w dzieciństwie, powiedział mu, że żeby zbudować wysoki budynek, trzeba głęboko kopać fundament. Po zakończeniu kariery pojechał na naukę do Anglii.
W latach 2013–2016 pracował w młodzieżowej reprezentacji Korei U-23. Jako asystent Lee Kwang-jonga zdobył w 2014 roku złoto igrzysk azjatyckich w Incheon, pierwsze dla Korei od 1986 roku. Potem był asystentem Shina Tae-yonga na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku, gdzie Korea dotarła do ćwierćfinału. Jesienią 2016 roku wrócił do Pohang jako asystent trenera.
Pierwszy zespół Pohang przejął 23 kwietnia 2019 roku po rezygnacji Choi Soon-ho, gdy klub był dziesiąty w tabeli. Klub wybrał go, bo był legendą Pohang z licencją trenerską klasy Pro i znał tożsamość zespołu, a od razu mianował go pełnoprawnym trenerem, nie tymczasowym. Debiutował 26 kwietnia zwycięstwem 2:1. Sezon 2019 skończył na czwartym miejscu, 2020 na trzecim, a za 2020 rok dostał nagrodę trenera roku K League, jako pierwszy szkoleniowiec trzeciej drużyny ligi.
Rok 2021 był trudny. Pohang sprzedał Ilyuchenkę, Paloseviča i Song Min-kyu, a skład budował z weteranów i młodych graczy. Zespół skończył ligę dziewiąty, ale w Lidze Mistrzów AFC doszedł do finału, pierwszego od triumfu w 2009 roku. W półfinale pokonał Ulsan po rzutach karnych 5:4, po 1:1 po dogrywce, a w finale w Rijadzie 24 listopada przegrał z Al-Hilal 0:2, tracąc gola po 16 sekundach. W tamtym sezonie ustawiał pomocnika Lee Seung-mo jako fałszywą dziewiątkę, bo po odejściach gwiazd nie mógł narzucać piłkarzom własnego stylu i dopasowywał plan do kadry. Odbudowywał też piłkarzy. Im Sang-hyeopa, bliskiego końca kariery, zmienił w skrzydłowego wybieranego do najlepszej jedenastki ligi, a Park Seung-wooka z K3 w jednego z najlepszych bocznych obrońców. Zyskał przydomek „fabryka rehabilitacji”, bo stawiał też na kontuzjowanych po powrocie.
Sezon 2022 skończył na trzecim miejscu, a 2023 na drugim. W finale Pucharu Korei 4 listopada 2023 roku Pohang odwrócił wynik i pokonał Jeonbuk Hyundai Motors 4:2, wygrywając te rozgrywki po raz pierwszy od dziesięciu lat. To było jego pierwsze trofeum w roli trenera.
14 grudnia 2023 roku został piętnastym trenerem FC Seoul, klubu, który od czterech sezonów kończył ligę w dolnej grupie. Zapowiedział, że w ciągu trzech lat zdobędzie mistrzostwo. W 2024 roku Seoul skończył czwarty i po raz pierwszy od 2019 roku zagrał w górnej grupie, z Jessem Lingardem jako kapitanem. W 2025 roku był szósty. Po transferze Ki Sung-yuenga do Pohang kibice zaczęli się domagać zwolnienia trenera, a po sezonie odszedł też Lingard.
Przed sezonem 2026 Kim zbudował oś zespołu od nowa, z bramkarzem Gu Seong-yunem, obcokrajowcami w środku obrony i pomocy, a w ataku z Patrykiem Klimalą. Seoul wystartował czterema zwycięstwami i prowadził w tabeli od pierwszych kolejek. 24 października 2026 roku zremisował 1:1 z Gangwon i zapewnił sobie mistrzostwo pięć kolejek przed końcem, z przewagą szesnastu punktów nad Ulsan. To pierwszy tytuł klubu od 2016 roku, siódmy w historii, i pierwszy tytuł mistrzowski Kima jako trenera. Seoul miał najmniej straconych goli w lidze, mimo że w środku obrony grali obcokrajowcy, co w K League zdarza się rzadko.
Z polskiej perspektywy kluczowy jest Patryk Klimala. Seoul sprowadził go w czerwcu 2025 roku jako pierwszego Polaka w historii klubu. Wcześniej grał w Śląsku Wrocław, Celticu, New York Red Bulls i Sydney FC, a klub oglądał go na miejscu w Australii. Kim prosił o napastnika i uznał, że szybki, ruchliwy i skory do pressingu Klimala pasuje do jego piłki. Pierwszy sezon przepadł przez kontuzje. W lipcu 2025 roku trener opowiedział, że Klimala po czterech meczach z rzędu wchodzących z ławki powiedział mu, że jeszcze nigdy tego nie przeżył, ale czuje szacunek trenera i drużyny i chce grać od początku. Dostał miejsce w parze napastników z Lingardem.
W 2026 roku Klimala wrócił jako kluczowy gracz. 11 kwietnia strzelił w doliczonym czasie jedynego gola z Jeonbuk, przerywając serię trzynastu meczów bez zwycięstwa u siebie z tym rywalem, trwającą od 2017 roku. Kim przyznał potem, że prawie go w tym meczu nie widział, ale zaufał jego jednej akcji i nie zdjął go z boiska. Klimala mówił, że chce odwdzięczyć się trenerowi za zaufanie. W maju wypadł z kadry meczowej przez limit obcokrajowców, a trener mówił, że to piłkarz o wysokim poczuciu własnej wartości i że go to uraziło. Od kwietnia do lipca nie strzelił gola, a Kim dał mu w przerwie na mundial dodatkowe zajęcia kondycyjne i w lipcu napastnik znów zaczął trafiać. We wrześniu w Jeonju strzelił dwa gole, w tym zwycięskiego w doliczonym czasie, a trener opowiadał, że na dziesięć minut przed końcem podniósł linię, choć Klimala był zmęczony, bo wierzył w jego szybkość. Za wrzesień dostał nagrodę dla gracza miesiąca K League 1, a do dnia mistrzostwa miał 16 goli i dzielił pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców. Sam mówi, że u Kima nauczył się schodzić po piłkę i łączyć grę, czego wcześniej nie lubił.
Pohang Kima grał szybko i zorganizowanie, z niewielkim budżetem, a trener dopasowywał ustawienie do tego, co miał w kadrze. Nowych piłkarzy chciał szybko wprowadzać w istniejące ramy. W Seoulu grał najczęściej 4-4-2 z dwoma napastnikami, a wcześniej z jednym. Zespół ma wysoko naciskać i szybko przechodzić z obrony do ataku, a nie posiadać piłkę dla samego posiadania. Gdy ją traci, od razu atakuje rywala, także napastnicy pracują w odbiorze, a braki liczebne w pomocy wyrównuje się biegiem.
Do meczu, jak mówi, przygotowuje się w 70 procentach pod swój styl i w 30 procentach pod rywala, z którego wybiera jeden lub dwa słabe punkty. Analizował wideo do drugiej w nocy, aż znalazł to, czego szukał. Po trzech sezonach w Pohang miał wypalenie i rozdzielił obowiązki między asystentów. Gdy nie wie, jak ocenić rywala, pyta przed meczem piłkarzy o zdanie, żeby dokładnie wiedzieli, czego od nich chce. Tę metodę nazywa jedyną „magią”, jaką zna.
W szatni nie buduje dystansu. Znany jest z roli starszego brata, który radzi piłkarzom także w sprawach pozaboiskowych, ale wymaga właściwej postawy i przygotowania. Nigdy nie układał drużyny wokół jednego zawodnika. W Seoulu zapewnił, że nikt nie ma pewnego miejsca w składzie, a graczom w kryzysie daje szansę na powrót, tak jak Klimali. Szuka piłkarzy o dobrym charakterze, którzy przyjmą krytykę.
Po objęciu Seoulu: „Moją rolą jest przywrócenie dawnej chwały Seoulu.” (Yonhap, grudzień 2023)
O swojej pracy: „Nie jestem magikiem, więc żadnej magii nie ma.” (Kyongbuk Ilbo, listopad 2023)
O relacji z piłkarzami: „Uważam, że poczucie władzy nie jest dla trenera ważne. Gdy na treningu i na boisku przekazuję piłkarzom polecenia łatwo i jasno, wtedy mnie uznają i szanują.” (Hankook Ilbo, styczeń 2024)
O Seoulu 2026: „Kiedyś część piłkarzy tworzyła tożsamość, a reszta za nią podążała. Teraz tożsamość tworzą wszyscy razem.” (Ilgan Sports, kwiecień 2026)
O Klimali: „Na dziesięć minut przed końcem podniosłem linię. Klimala był zmęczony, ale wierzyłem w jego szybkość. Dałem mu grać do końca i to przyniosło ostatniego gola.” (OSEN, wrzesień 2026)
37
meczów
1,89
punktu na mecz
21
zwycięstw · 7 remisów, 9 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od grudnia 2023K League 1 | K League 1 | 37 | 21-7-9 | 1,89 | |
| 2019–2023 |