Trener z andaluzyjskiej wsi Gerena: z AD Ceuta awansował do Segunda División, a w całej karierze ma osiem awansów.
José Juan Romero Gil urodził się w 1974 roku w Gerena, w prowincji Sewilla. Wieś liczyła wtedy około sześciu tysięcy mieszkańców. Grał w niższych ligach andaluzyjskich, a w Tercera División występował w Tomares, Cerro del Águila i Dos Hermanas. Opisuje siebie jako pomocnika z techniką, ale słabego fizycznie i w grze głową; w wielu meczach, jak mówi, przyglądał się piłce niczym sędzia na krześle w tenisie. Karierę przerwały kontuzje, ostatnia przy wykonywaniu rzutu karnego. Wychował się na Barcelonie Cruyffa i od dziecka kibicuje Betisowi.
Trenerem nie chciał być. Pracował w rodzinnej firmie zajmującej się doradztwem i nieruchomościami, a pieniędzy z futbolu, jak mówi, nie zarobił nigdy, aż do pracy w Betisie.
W 2006 roku Gerena nie miała drużyny seniorów. Romero postanowił ją stworzyć, żeby miejscowi chłopcy mieli gdzie grać, i sam ją poprowadził: pracował w firmie, a w Gerena trenował po południu. Do kursów trenerskich, jak opowiada, został niemal zmuszony, bo nie chciał robić poziomu 3. Chciał, żeby jego drużyna grała tak, jak jemu jako piłkarzowi nie pozwalano: z piłką i w kombinacji. Brat, który grał w Primera, powiedział mu, że w tych ligach tak się nie da. Pierwsze cztery lub pięć meczów drużyna przegrała. Później awansowała czterokrotnie, z Segunda Regional do Tercera División, a w barażu o Segunda B odpadła po rzutach karnych z La Pobla. Gerena nazwała potem nowy stadion jego imieniem, a radni głosowali za tym jednogłośnie. Trener Betisu Pepe Mel, przygotowując się do meczów z Barceloną, grał sparingi z drużyną Romero, bo oba zespoły grały podobnie.
W lutym 2016 roku zadzwonił do niego Betis. Rezerwy były ostatnie i prawie spisane na straty. Rok wcześniej Romero odrzucił już propozycję prowadzenia juniorów Betisu z División de Honor. Tym razem telefon odebrał w niedzielę, a we wtorek już prowadził trening. Dla kibica Betisu od dziecka był to „magiczny moment”, a dla niego pierwsza praca, za którą dostał pieniądze. Nie zdołał utrzymać zespołu w Segunda B, ale klub zostawił go dla dobrej gry. W sezonie 2016/2017 wygrał grupę X Tercera División i awansował do Segunda B. Od lata 2017 roku pracował w czasach Quique Setiéna, z którym świetnie się dogadywał. Przez jego ręce przeszli m.in. Loren Morón, Junior Firpo, Francis i César de la Hoz. O Lorenie opowiada, że gdy przyszedł, nie był podstawowym zawodnikiem i zrobił na nim bardzo złe wrażenie, a po krótkim czasie okazał się jednym z najlepszych. Z jednego wystąpienia do młodych piłkarzy został w Betisie zapamiętany zwrot: „Jeśli zabraknie sił, spójrzcie na herb. Nie ma nic piękniejszego na świecie”. W 2018 roku rezerwy znów spadły do Tercera, a w czerwcu 2019 roku Romero odszedł z klubu.
Latem 2019 roku po długich rozmowach z prezesem Luhayem Hamido i dyrektorem sportowym Edu Villegasem przeprawił się promem do Ceuty, która grała wtedy w Tercera División. W pierwszym sezonie pandemia zabrała jej szansę na baraże. W 2020/2021 roku awansował do Segunda RFEF. Dni w Jerez i w Lucenie, gdy to się rozstrzygało, nazywa najważniejszymi w karierze. Potem na rok trafił do Eldense i wprowadził je z Segunda do Primera RFEF; dzień później na tym samym stadionie awansowała Ceuta. Po pracy w Elda chciał odpocząć.
We wrześniu 2022 roku, po czwartej kolejce Primera Federación, Ceuta zwolniła Chusa Trujillo i Romero wrócił. W styczniu 2023 roku zespół miał osiem punktów, a do bezpiecznego miejsca brakowało czternastu; w Boże Narodzenie klub planował już sezon w Segunda RFEF. W tym czasie drużyna grała w Pucharze Króla: wyeliminowała Utrerę, Ibizę i Elche z Primera (1:0), a 19 stycznia 2023 roku przegrała u siebie 0:5 z Barceloną, w której dwa gole strzelił Robert Lewandowski. Po losowaniu skrytykował Xaviego, który mówił, że los był dla Barcelony łaskawy: według Romero trener Barcelony nie wie, ile kosztuje drużyny dojście do tej rundy, bo sam miał łatwiejszą drogę. Ta pucharowa przygoda podniosła nastroje w szatni. Ceuta utrzymała się z 45 punktami. Rok później zagrała w barażach o Segunda División i odpadła z Nàstic. W sezonie 2024/2025 wygrała grupę II Primera RFEF, nie przegrywając od listopada 23 meczów, a 11 maja 2025 roku zapewniła awans wygraną 2:1 w Fuenlabradzie, 45 lat po ostatnim pobycie w zawodowej piłce. W finale mistrzów grup pokonała Cultural Leonesa (2:2 i 4:3). Był to ósmy awans Romero, który w czerwcu 2025 roku dostał nagrodę Banquillos de Oro dla najlepszego trenera grupy.
W pierwszym sezonie w Segunda 2025/2026 Ceuta przegrała trzy pierwsze mecze, ale 3 maja 2026 roku zapewniła sobie utrzymanie wygraną 2:1 w Gijón i skończyła jedenasta, najwyżej ze wszystkich beniaminków. W październiku 2025 roku jego rodzinna Gerena przyznała mu tytuł mieszkańca roku w kategorii sport.
Od początku w Gerena zmieniło się według niego niewiele. Romero chce być bohaterem meczu i atakować, grać jak najbardziej pionowo, ale zawsze rozpoczynając akcję i kombinując, i woli ryzykować utratę piłki wysoko niż grać do tyłu. W prasie przezywano go „Guardiolą z Gerena”, z początku jako komplement, potem złośliwie. Odpowiada, że zaczął w 2006 roku, a Guardiola w roli trenera dwa lata później. Wśród ulubionych trenerów wymienia Cruyffa i Sacchiego. Marzy o prowadzeniu Betisu: w 2016 roku mówił o wejściu na Villamarín jako trener tego klubu i w 2025 roku nadal mówił, że byłoby to idealne zamknięcie kariery.
Sztab ma niewielki, tak samo jak w Tercera. Prawie nie używa wideo: w sezonie 2024/2025 Ceuta przez ostatnie 25 kolejek nie obejrzała nagrania z rywalem i 24 razy nie przegrała. Mecz przygotowuje się na boisku. Siebie nazywa „demokratycznym dyktatorem”: jest dyscyplina, ale zawodnicy mają wolność, a trener daje im więcej odpoczynku, niż w dzisiejszym futbolu bywa zwyczajowo. Uważa, że piłkarze ulegają wiedzy, a nie wojskowemu drylowi. Chce, żeby byli szczęśliwi, i traktuje ich jak własne dzieci.
W Segunda División Ceuta grała z czwórką obrońców i dwoma defensywnymi pomocnikami, u siebie zwykle 4-3-3, na wyjazdach 4-2-3-1, z wysoko wysuniętymi bocznymi obrońcami, pressingiem w środkowym bloku i szybkimi kontrami na skrzydła. We wrześniu 2025 roku Romero przyznał, że po trudnym starcie zespół przestał na siłę zaczynać grę od bramkarza, bo kosztowało to gole. Często robi dwie lub trzy zmiany naraz około 70. minuty, a drużyna kończy mecze mocno. W sezonie 2026/2027 najczęściej gra 4-3-3, ale używa też trójki środkowych obrońców, którą jak mówi lubi i którą awansował w pierwszym okresie w Ceucie.
„Moja filozofia nie podlega negocjacjom. Jeśli zamkniesz moje drużyny z tyłu, na pewno przegrają, bo nie są przyzwyczajone do takiej gry.” (ElDesmarque, czerwiec 2016)
„Niech wygrywają ze mną w posiadaniu piłki, jeśli ja wygram w liczbie dojść pod bramkę.” (Relevo, lipiec 2024)
6
meczów
2,00
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 0 remisów, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2022–2025 | 6 | 4-0-2 | 2,00 | ||
| 2021–2022 | 1 | 0-0-1 | 0,00 | ||
| 2019–2020 | Ceuta | ||||
| 2019–2021 | 2 | 0-1-1 | 0,50 | ||
| 2016–2019 | Real Betis II |