
Pomocnik od rzutów wolnych, potem trener stawiający na technikę i grę pozycyjną; prowadził kadry U-18 i U-19 oraz Wisłę Płock.
Dariusz Dźwigała urodził się 22 marca 1969 roku w Warszawie. Piłkarsko wychował się w Drukarzu Warszawa, potem związał się z Polonią, w której spędził najwięcej sezonów. W ekstraklasie grał jeszcze w Górniku Zabrze, GKS Katowice i Pogoni Szczecin, z którą w 2001 roku został wicemistrzem Polski. Krótko występował także w Hapoelu Kefar Sawa w Izraelu i w tureckim Diyarbakırsporze. Był środkowym pomocnikiem, a jego znakiem rozpoznawczym stały się gole strzelane bezpośrednio z rzutów wolnych. Po latach przyznał, że nie zawsze prowadził się jak zawodowiec, bo w trakcie kariery grywał też w amatorskiej lidze szóstek.
W reprezentacji Polski nie zagrał. Gdy w 2017 roku PZPN powierzył mu kadrę U-19, mówił, że całe życie marzył o koszulce z orłem i że w roli trenera może to marzenie choć częściowo spełnić.
Zaczynał od szkolenia młodzieży w warszawskim klubie KS Wesoła. Pierwszą seniorską drużyną był Start Otwock, który w 2008 roku prowadził jeszcze jako grający trener. Po pół roku pracy Start wygrał ówczesną IV ligę i w barażu ze Stalą Niewiadów awansował do nowej II ligi. W sezonie 2009/2010 otwocczanie w Pucharze Polski wyeliminowali Podbeskidzie i ŁKS Łódź, a odpadli w 1/8 finału z Ruchem Chorzów, przegrywając 0:1. W II lidze Start przez dwa sezony bił się o kolejny awans.
Latem 2011 roku przeszedł do trzecioligowego Radomiaka Radom. Po pół roku, z drużyną na pierwszym miejscu w tabeli, odszedł do Jagiellonii Białystok i został asystentem Tomasza Hajty. Pracował z nim do czerwca 2013 roku, pierwszy raz w klubie z ekstraklasy. W 2014 roku krótko prowadził Victorię Sulejówek.
Pierwszą poważną szansę na zapleczu ekstraklasy dostał latem 2014 roku w Arce Gdynia. Po nominacji mówił, że to dla niego „spory awans sportowy” i spełnienie ambicji. Arka rozstała się z nim 21 września 2014 roku, po trzech miesiącach. Jesienią tego roku pracował jeszcze krótko w Polonii Warszawa.
Od 1 stycznia 2015 roku prowadził pierwszoligowy Dolcan Ząbki, zastępując Marcina Sasala. Sezon 2014/2015 Dolcan zakończył na szóstym miejscu. Rok później klub z Ząbek upadł, a Dźwigała odszedł w lutym 2016 roku. Mówił wtedy, że do dziś nie dociera do niego, iż tego zespołu już nie ma, i że nie lubi przerw w pracy.
7 czerwca 2016 roku został trenerem Podbeskidzia Bielsko-Biała. Klub rozstał się z nim w październiku, po porażce 0:1 ze Stalą Mielec na otwarciu nowego Stadionu Miejskiego. Po meczu do trenera przyszli piłkarze i prosili zarząd, by dał mu jeszcze jedną szansę.
W styczniu 2017 roku zarząd PZPN powierzył mu reprezentacje Polski do lat 18 i 19 po Rafale Janasie. Prowadził w nich między innymi Jakuba Modera, Tymoteusza Puchacza, Krystiana Bielika i Marcina Bułkę. Pierwsza próba, Elite Round w marcu 2017 roku z Chorwacją, Turcją i Portugalią, zakończyła się przegraną 1:3 z Portugalią w decydującym meczu. Rok później w Elite Round we Włoszech U-19 zajęła w grupie drugie miejsce i do mistrzostw Europy nie awansowała, bo awans wywalczyli Włosi. Dźwigała mówił po turnieju, że w oczach wielu, także rywali, jego drużyna prezentowała się w grupie najlepiej piłkarsko, choć losowano ją z najniższego koszyka. Zabrakło detali: skuteczności i kilku prostych błędów indywidualnych.
13 lipca 2018 roku, po odejściu Jerzego Brzęczka do reprezentacji Polski, Wisła Płock zatrudniła go na ostatnią chwilę. Wahał się do ostatniej godziny, bo miał w PZPN pracę, w której się spełniał. Przejął drużynę kilka dni przed pierwszym meczem sezonu i, jak później opowiadał, nie miał wpływu na przygotowanie jej do swojego modelu gry. Po słabym początku przełomem wydawało się zwycięstwo na Łazienkowskiej z mistrzem Polski Legią. Wisła przegrała jednak 0:4 z Pogonią Szczecin i 7 października 2018 roku klub rozwiązał z nim umowę. Obowiązki przejął asystent Kamil Zieleźnik.
Był to ostatni raz, gdy prowadził drużynę jako pierwszy trener w ekstraklasie. W 2022 roku pracował w Warszawie jako trener indywidualny: uczył dzieci i młodzież, od rocznika 2013 po 22-latków, przyjęcia kierunkowego, prowadzenia piłki i zachowań boiskowych. Tamte trzy krótkie posady w Arce, Podbeskidziu i Wiśle opisywał jako doświadczenie, które zniechęciło go do pracy w klubach.
Najczęściej powtarza jedno: drużyna ma grać, a nie wybijać piłkę. Wzorów szuka w europejskich zespołach, które potrafią utrzymać piłkę i budować grę, a w Polsce za największą słabość uważa szkolenie. Sam mówi, że jest „sfiksowany na punkcie techniki”: piłkarza ocenia po jednym czy dwóch przyjęciach i podaniach, a każdy zawodnik, jego zdaniem, powinien być perfekcyjnie wyszkolony technicznie. W treningu indywidualnym wszystko pokazuje sam.
W Wiśle Płock ustawiał zespół w 4-2-3-1. Drużyna grała wysoko, a kłopot sprawiały odległości między liniami po stracie piłki. Za najlepszy mecz uważa ten na Łazienkowskiej, gdzie przygotował drużynę pod konkretnego rywala: agresywny pressing w środkowej strefie miał odciąć od gry Domagoja Antolicia i Cafu, a przez to zostawić bez zasilania napastników Legii. Po latach uznał, że za często patrzył na przeciwnika, a za mało na własnych piłkarzy. Największym błędem nazywa to, że tak mało grał Semir Stilić, w jego ocenie geniusz piłkarski, któremu brakowało jednak motoryki, na której trenerowi wtedy zależało.
W kadrach młodzieżowych kazał grać w ataku pozycyjnym, z prostopadłymi podaniami, i nie godził się na grę wyłącznie na kontry. W klubach, jak sam mówi, stawiał na młodych i mało znanych. Wymienia Igora Sapałę i Macieja Makuszewskiego, którego w Jagiellonii miał nie pozwolić odejść, a w Płocku Huberta Adamczyka i Riccarda Gryma. W 2020 roku żartował, że gdyby nie on, Sapała byłby modelem na wybiegu, a nie kapitanem Rakowa.
Winę za brak stałego stylu w polskich klubach widzi w braku wizji. Uważa, że dyrektor sportowy powinien wybierać trenera pod określoną filozofię i dobierać z nim zawodników, a nie zatrudniać kolejnych szkoleniowców o odmiennych poglądach.
„Chcę grać. Nie chcę kopać. Nigdy się na to nie zgodzę, by w naszej lidze się kopało, a nie grało.” (Weszło, lipiec 2020)
„Umiejętności są ważne, ale dyscyplina taktyczna jest jeszcze ważniejsza.” (Weszło, wrzesień 2018)
15
meczów
1,67
punktu na mecz
7
zwycięstw · 4 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2025III liga gr. 1 | III liga gr. 1 | 15 | 7-4-4 | 1,67 | |
| 2018Ekstraklasa | Ekstraklasa | 10 | 2-4-4 | 1,00 | |
| 2017–2018 | |||||
| 2016 | |||||
| 2015–2016 | |||||
| 2014 |





