Wychowanek szkoły Rangnicka: z Union Saint-Gilloise wygrał Puchar Belgii 2024, ze St. Pauli utrzymał beniaminka w Bundeslidze.
Alexander Blessin urodził się 28 maja 1973 roku w Stuttgarcie, w dzielnicy Bad Cannstatt. Był napastnikiem. Zaczynał w amatorskim TSV Georgii-Allianz Stuttgart, gdzie w niższych klasach regularnie wygrywał klasyfikację strzelców, a w 1997 roku trafił do rezerw VfB Stuttgart. W sezonie 1998/1999 zagrał siedem meczów w pierwszym zespole VfB w Bundeslidze. Potem grał m.in. w Stuttgarter Kickers, Wackerze Burghausen, Hoffenheim i Sportfreunde Siegen. Z Burghausen awansował do 2. Bundesligi.
Rangnick próbował go ściągnąć dwa razy w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Za każdym razem szukał młodszego zawodnika i Blessin odchodził. Pod jego wodzą grał krótko w Stuttgarcie i Hoffenheim. W Hoffenheim w 2005 roku trenerem był Hansi Flick, który na pytanie 32-letniego Blessina o pracę trenera odpowiedział, że to świetne zajęcie, ale dopóki ciało pozwala, trzeba grać. Blessin był kapitanem wielu drużyn i lubił opiekować się młodszymi kolegami, ale o szkoleniu zapomniał na lata.
Ostatnie trzy kluby, w których grał, zbankrutowały, a pensje nie spływały. Gdy zakończył karierę, zatrudnił się w branży ubezpieczeniowej. Wspominał to później jako dobre doświadczenie: z eksperta, na którego patrzą młodsi, stał się kimś, kto sam potrzebuje wskazówek. Jednocześnie robił kolejne kursy trenerskie.
Do futbolu wrócił po telefonie od Rangnicka, który w 2012 roku został dyrektorem sportowym Red Bulla. Blessin pojechał do Lipska, 500 kilometrów od rodziny, która została w Stuttgarcie. Z żoną umówił się na dwa lata i zobaczenie, jak pójdzie. Został osiem. Zaczął jako asystent w młodzieżowych drużynach RB, potem prowadził U16 i U17, a od 2018 roku U19. W 2018 roku wygrał z U17 grupę północno-wschodnią juniorskiej Bundesligi, rok później dotarł z U19 do finału Pucharu Niemiec juniorów. W marcu 2016 roku ukończył w Hennef kurs Fußballlehrer (licencja UEFA Pro) w jednej grupie z Julianem Nagelsmannem; mówił wtedy, że chce prowadzić drużynę seniorów „tak wysoko, jak się da”. Jego nauczycielami w Lipsku byli Rangnick oraz trenerzy tamtejszej szkoły gry, Helmut Groß i Wolfgang Geiger.
W czerwcu 2020 roku, w środku pandemii, objął belgijskie KV Oostende. Pierwszy zespół liczył wtedy 11 graczy z pola i jednego bramkarza. Po kilku tygodniach drużyna przegrała sparing 1:2 z Union Saint-Gilloise, wtedy drugoligowcem. Sztab usiadł z piłkarzami do analizy wideo i tydzień później Oostende wygrało sparing z Cercle Brugge 3:1. Blessin nazywa to momentem, w którym zawodnicy zobaczyli, że jeśli wszyscy znają swoje zadania, wyniki przychodzą. Oostende, które rok wcześniej o włos uniknęło spadku, skończyło sezon zasadniczy 2020/2021 na piątym miejscu, trzy punkty od play-offów o tytuł. Blessin został w Belgii wybrany trenerem roku. Jak mówił, jego Oostende było najtańszym zespołem ligi, a mimo to stamtąd wyszło kilku ważnych graczy.
Latem 2021 roku z Oostende odeszło kilku najważniejszych zawodników, m.in. Jack Hendry i Arthur Theate, i w styczniu 2022 roku, gdy Blessin przyjął ofertę z Włoch, zespół był w lidze szesnasty. Przejął zagrożone spadkiem CFC Genoa. Drużyna była ostatnia, zostało 16 kolejek, a poprzedni mecz przegrała z Fiorentiną 1:6. Przez pierwsze siedem spotkań Blessin nie przegrał, ale też nie wygrał, i Genoa spadła do Serie B. Został, ale w grudniu 2022 roku, po serii słabszych wyników, klub się z nim rozstał. Po odejściu mówił, że prezes Zangrillo od początku wolał włoskiego trenera. Sam przyznał, że w Serie B musiał dopasować swoją filozofię, bo potrzebna była większa głębokość gry i gole ze stałych fragmentów. Z Genoi wyniósł też mecz z Romą José Mourinho, zakończony 0:0: Blessin opowiadał, że Portugalczyk po końcowym gwizdku spędził pół godziny w pokoju sędziów, rozładowując emocje. W Italii Blessin chętnie rozmawiał z innymi trenerami, m.in. ze Spallettim; Mourinho jako jedyny nie miał na to ochoty.
W lipcu 2023 roku został trenerem Royale Union Saint-Gilloise, następcą Karela Geraertsa, który otarł się o mistrzostwo Belgii. Blessin zmienił zespół: dużo bardziej rotował składem niż poprzednik, który prawie nie ruszał jedenastki. Union skończyło sezon zasadniczy 2023/2024 na pierwszym miejscu, w maju 2024 roku wygrało Puchar Belgii, a w fazie mistrzowskiej zajęło drugie miejsce, które dało eliminacje Ligi Mistrzów. W grudniu 2023 roku Union pokonało u siebie Liverpool 2:1 w Lidze Europy; po meczu Blessin chciał wypić z Jürgenem Kloppem piwo, ale do spotkania nie doszło. Blessin po raz drugi został trenerem roku w Belgii, wyrównując wyczyn Aada De Mosa, Erica Geretsa, Tronda Sollieda i Franckyego Dury'ego.
Latem 2024 roku przejął FC St. Pauli, beniaminka Bundesligi, po Fabianie Hürzelerze, który odszedł do Brighton. W pierwszym sezonie utrzymał zespół: St. Pauli skończyło na 14. miejscu i straciło tylko 41 goli, mniej od wszystkich poza Bayernem. Za jego kadencji St. Pauli miało jednak w obu sezonach najsłabszy atak w lidze. Za przełomowe w pierwszym sezonie uważa zwycięstwo 3:1 z Holstein Kiel w 12. kolejce, z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, gdy zespół był w strefie spadkowej i nie wygrał jeszcze u siebie. W sezonie 2025/2026 po dobrym początku zespół przegrał dziewięć meczów z rzędu, spadł z czwartego miejsca na siedemnaste i w ostatniej kolejce po porażce z VfL Wolfsburg wypadł z Bundesligi. W czerwcu 2026 roku klub się z nim rozstał; dyrektor sportowy Andreas Bornemann podkreślał, że jego kwalifikacje nie podlegają dyskusji.
We wrześniu 2026 roku Blessin zastąpił Eugena Polanskiego w Borussii Mönchengladbach, która po czterech kolejkach nie miała punktu i straciła 16 goli. Dyrektor sportowy Rouven Schröder zaznaczał, że nie szukał „strażaka”, tylko trenera na dłużej, z jasną strukturą i pozytywną ostrością, połączoną z empatią. Blessin na pierwszej konferencji mówił, że stabilności potrzebuje cała drużyna, nie tylko linia obrony, bo „bramki strzela się razem i razem się broni”. Zapowiedział, że w zespole trzeba ustalić zasady gry, a indywidualnymi popisami Gladbach w tej lidze się nie obroni, tylko jako kolektyw. Młodych wrzuca na głęboką wodę bez obaw: w październiku 2026 roku chwalił 17-letniego Waela Mohyę za to, że gra bez strachu i daje drużynie wyjście pod presją.
Jan Leszczyński, 19-letni środkowy obrońca i młodzieżowy reprezentant Polski, przyszedł do Gladbach latem 2026 roku z Legii Warszawa. Pod Polanskim zaczął sezon na ławce, a w Bundeslidze zadebiutował dopiero w końcówce meczu z Elversberg. Pierwszy pełny mecz zagrał pod tymczasowym trenerem Janem-Moritzem Lichtem, który przeszedł na trzech środkowych obrońców: w przegranym 3:4 spotkaniu z Mainz Leszczyński wyróżniał się w rozchwianej defensywie, także grą głową przy stałych fragmentach.
Blessin także wrócił do trójki z tyłu i Leszczyński znalazł się obok Kevina Diksa i Ko Itakury. W sparingu z St. Pauli zagrał od początku, a w derbach Nadrenii w Kolonii 11 października wyszedł w podstawowym składzie. Mierzy 191 cm i jest obunożny; niemieckie media pisały, że daje obronie fizyczność, szybkość i grę głową, których brakowało. Leszczyński mówił klubowym mediom, że najwięcej pomaga mu Diks, bo grają na tej samej pozycji.
Blessin jest produktem szkoły Red Bulla. Opiera grę na pressingu, gegenpressingu zaraz po stracie piłki i szybkim ataku po odzyskaniu. Z trenerami tej szkoły, takimi jak Marco Rose, Jesse Marsch czy Julian Nagelsmann, zgadza się w około 60 procentach gry, resztę wypracował sam. Kloppa ceni, ale uważa, że nikogo nie wolno kopiować.
W Oostende zbudował drużynę, która przez sezon miała w lidze najwięcej odbiorów po stracie piłki. Przed sezonem powiedział, że przeciwnicy mogli rok wcześniej rozegrać piłkę średnio szesnaście razy, zanim ktoś zaatakował ich z przodu, i że ma to się zmienić. Pracował na danych, a od zawodników wymagał ogromnej wytrzymałości, także siły górnych partii ciała; argumentował, że nie sama praca prowadzi do urazów, lecz niezbalansowane ciało. W Belgii przyznawano mu, że jego styl jest bardzo konsekwentny.
W Union i St. Pauli korzystał z linii trzech środkowych obrońców, w Union najczęściej w ustawieniu 3-5-2. W St. Pauli zaczął od 3-5-2, a po kilku tygodniach wrócił do 3-4-3, które w obronie zmieniało się w 5-4-1 lub 5-2-3. St. Pauli bronił się bardzo zorganizowanie: pressował w mieszance krycia indywidualnego i strefowego, a nawet w niskim bloku wiedział, kogo, kiedy i gdzie atakować. W Mönchengladbach od września 2026 roku grał głównie w 3-4-2-1. Od bocznych obrońców oczekuje aktywności w ataku, ale także asekuracji: wiadomo ma być, kto zabezpiecza pole za nimi.
W Genoi zauważył, że nie ma zawodników do pełnej realizacji pierwotnego pomysłu, i uczył się budować grę z piłką. W St. Pauli gra wokół ataku pozycyjnego była mniej ważna niż intensywność i gra przeciw piłce.
Na treningach lubi, gdy piłkarze zadają pytania: w St. Pauli opowiadał, że zawodnicy pytają, dlaczego wykonują dane ćwiczenie i co się stanie, jeśli zespół przesunie się w inną stronę. Odpowiada, że nie zmienia rzeczy tylko po to, żeby je zmieniać. Chętnie rotuje składem i bez obaw wprowadza młodych graczy, ale zaznacza, że potrzebna jest mieszanka z doświadczonymi. Sam określa się jako trener, który stoi przy linii, a nie siedzi na ławce.
„Jestem wychowany w szkole RB. Gegenpressing, pressing w ogóle i odważna gra są dla mnie ważne. Jednocześnie system trzeba zawsze dopasować do zawodników, których się ma.” (borussia.de, wrzesień 2026)
„Trzeba być autentycznym. Inaczej zawodnicy nie pójdą za tobą tak, jak tego potrzebujesz.” (Coaches’ Voice, grudzień 2021)
36
meczów
0,97
punktu na mecz
9
zwycięstw · 8 remisów, 19 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2024–2026Bundesliga | Bundesliga | 36 | 9-8-19 | 0,97 | |
| 2023–2024 | |||||
| 2022Serie A | Serie A | 22 | 5-8-9 | 1,05 | |
| 2020–2022 | KV Oostende | ||||
| 2018–2020 | RB Leipzig U19 |