Nie ulega wątpliwości, że Francuzi nie do końca uczciwie dostali się do mistrzostw świata. O wszystkim zadecydowało zagranie ręką Thierry’ego Henry’ego w meczu z Irlandią. Selekcjoner kadry z Zielonej Wyspy, Giovanni Trapattoni, w sobotę powiedział, że wybacza to zachowanie napastnikowi Barcelony.
– Minęło już we mnie uczucie goryczy. Pozostał tylko smak dobrze wykonanej pracy oraz żal z powodu, że nie udało nam się zakwalifikować do mistrzostw świata w Republice Południowej Afryki. Swoją grą w barażach zasłużyliśmy na awans do mundialu. Ale wybaczam Henry”emu – oświadczył Trapattoni.
Feralna sytuacja miała miejsce w końcówce pierwszej połowy dogrywki starcia w Paryżu. Do tego czasu utrzymywał się wynik 1:0 dla Irlandczyków, który umożliwiał ostateczne rozstrzygnięcie w konkursie rzutów karnych. Wtedy to w polu karnym graczy z Zielonej Wyspy kapitan Francuzów instynktownie dotknął piłki ręką, umożliwiając dojście do niej Williamowi Gallasowi, którego bramka przesądziła o promocji podopiecznych Raymonda Domenecha.










