Transferowa karuzela w Premier League obraca się w najlepsze, wciąż zaskakując obserwujących wszystko z boku kibiców. Po analizie ruchów poczynionych przez czołówkę i środek tabeli przyszedł czas, aby spojrzeć na zakupy zespołów o mniejszych możliwościach. Stoke City, Wigan Athletic, Aston Villa i Queens Park Rangers poprzedni sezon zakończyły tuż nad strefą spadkową. Letnie okienko transferowe jest najlepszą okazją, aby uchronić się przed powtórką.
Stoke City
Tony Pulis może być zadowolony z potencjału swojej drużyny. Co prawda 14. miejsce w tabeli nie zaspokaja ambicji klubu z Britannia Stadium, ale „Garncarze” mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość. W niej swoje miejsce będzie chciał znaleźć młody pomocnik Jamie Ness, który zdecydował się opuścić zdegradowane Glasgow Rangers. Jak na razie jest to jedyne wzmocnienie Stoke. Poza tym szkoleniowiec zdecydował się na wietrzenie składu, pozbywając się zbędnego balastu. Klub opuścił Jonathan Woodgate, którego kontrakt wygasł z końcem czerwca. Były piłkarz Realu Madryt nie musiał długo szukać nowego pracodawcy – już po tygodniu został ogłoszony zawodnikiem Middlesbrough. Nowych umów nie otrzymali również Salif Diao, Ricardo Fuller i Mamady Sidibe. Takie działania można odczytać jako wyraźny krok ku odmłodzeniu składu, co może zaprocentować w przyszłych latach.
Aston Villa

Walka o utrzymanie do ostatniej kolejki dla zespołu, który jeszcze kilka sezonów temu był typowany na kolejnego giganta angielskiego futbolu, jest dużą ujmą. Wie o tym również zarząd klubu, który tego lata ma ręce pełne roboty. Jeszcze przed zakończeniem sezonu wstępny kontrakt z „The Villans” podpisał skrzydłowy Brett Holman, któremu kończyła się umowa z AZ Alkmaar. Australijczyk był jednak zaledwie początkiem listy życzeń nowego szkoleniowca Paula Lamberta. W pierwszych dniach lipca za około dwa miliony funtów na Villa Park trafił defensywny pomocnik Feyenoordu Rotterdam, Karim El Ahmadi. Trzecim wzmocnieniem klubu z Birmingham był Matthew Lowton, za którego trzeba było zapłacić Sheffield United około trzy miliony funtów. Na kolejne transfery kibice musieli poczekać niemal miesiąc, ale za to nie mogą czuć się zawiedzeni. 27-letni reprezentant Holandii, Ron Vlaar, z pewnością sprawi, że defensywa Aston Villi będzie działać o wiele sprawniej niż dotychczas. Jeśli dodamy do tego powracających z wypożyczeń Fabiana Delpha, Jeana Makouna i Nathana Delfouneso, otrzymamy ekipę, która może napsuć krwi czołówce.
Paul Lambert nie mógł jednak zatrzymać wszystkich zawodników, których otrzymał w spadku po swoim poprzedniku. Na przeprowadzkę do Sunderlandu zdecydował się Carlos Cuellar, który chciał ponownie pracować z Martinem O’Neillem. Zarząd zdecydował się również nie przedłużać umowy z Emilem Heskeyem. Na początku sierpnia James Collins przeniósł się do West Ham United, którego barwy reprezentował w przeszłości. Lukę po nim zapełnić ma zapewne wspomniany już wcześniej Vlaar.












