Polonia w bardzo słabym stylu przegrała pierwszy mecz w rundzie wiosennej i pierwszy mecz na własnym stadionie w całym sezonie. Pogromcę znalazła w ekipie łódzkiego Widzewa, który drugi raz z rzędu wywozi z Konwiktorskiej komplet punktów.
Co się stało?
Co się stało? Przegraliśmy mecz.
Tak, ale w takim stylu, którego się tutaj nie spodziewano po dobrym meczu w Łodzi i awansie na drugą pozycję.
Sami też nie oczekiwaliśmy tego, co zagraliśmy. Inny scenariusz zakładaliśmy przed meczem. To zwycięstwo z ŁKS-em w Łodzi może być troszkę mylące, bo to nie był zespół jeszcze zgrany i przygotowany. Trudno tam było nie wygrać. Tutaj sami sobie bramki strzeliliśmy, jedną dosłownie, drugą trochę w przenośni. Mieliśmy jedną, dwie sytuacje stuprocentowe w pierwszej połowie. Gdybyśmy jedną z nich wykorzystali, to byłaby w nas większa wiara. Zagraliśmy po prostu słaby mecz.
Z czego wynikała ta bierność w ofensywie w drugiej połowie, bo zbyt wielu sytuacji sobie nie stworzyliście?
Gdybym wiedział, to byśmy sobie te sytuacje stwarzali. Trudno mi na to teraz odpowiedzieć.
Czy w drugiej połowie wierzyliście, że jesteście w stanie odrobić te straty? Czy wynik miał wpływ na Waszą motywację?

Myślę, że zabrakło pomysłu w drugiej połowie. Chcieliśmy, jak najszybciej strzelić bramkę, żeby wrócić do gry. To się nie udało. Dopiero w samej końcówce strzeliliśmy tę jedną bramkę, a jeszcze mieliśmy sytuację, żeby ten mecz zremisować. Nie było pomysłu.
Widać, że Widzew wam nie leży. Cztery mecze, trzy porażki, jeden remis i tylko jeden gol strzelony.
Nie mogę odpowiedzieć, że nam leży, bo nie leży. Przegraliśmy trzy mecz w ostatnich czterech spotkaniach. Nawet nie wiedziałem.
Czy był to najgorszy mecz Polonii w tym sezonie?
Nie, takich wniosków na pewno nie będę wyciągał. Jutro przychodzimy do klubu, będziemy ten mecz analizować, a jakie zostaną wyciągnięte wnioski, to zobaczymy.
Plany o mistrzostwie są jednak wciąż aktualne?
Przegraliśmy mecz i przestaliśmy o tym myśleć? Jest jeszcze jedenaście meczów do końca. Ja podchodzę do tego tak, że myślę z meczu na mecz. Nie myślę, co będzie za dziesięć kolejek, ale co będzie teraz w Bełchatowie.
Nie ma więc obawy, że ten cel może Was przerosnąć?
Dajcie spokój z takimi opiniami. Gramy o trzy punkty w każdym meczu. Zobaczymy. Nie jest tak, że nagle wychodzimy na mecz i myślimy, że możemy zdobyć mistrzostwo Polski, a nie umiemy grać w piłkę. Nie o to mi chodzi, tak mi się wydaje.
Najlepszym piłkarzem Polonii był najnowszy zakup, Gruzin Dwaliszwili. Jak ocenisz jego umiejętności?
Gołym okiem widać, że jest to dobry zawodnik i na pewno nam pomoże. Dzisiaj strzelił swoją pierwszą bramkę. Szkoda, że tak późno, bo mogliśmy jeszcze coś tam dzióbnąć. To dobry piłkarz i mam nadzieję, że z meczu na mecz jego gra będzie wyglądała coraz lepiej.