Łukasz Trałka nie krył zadowolenia po niedzielnym meczu ze Śląskiem Wrocław. Wypowiedział się również o rzeczach, które w grze Lecha mocno zawodziły.
Po zakończonym meczu ze Śląskiem Wrocław Łukasz Trałka przyznał, że niepotrzebnie Lech pozwolił na częste wykonywanie stałych fragmentów gry przez graczy Śląska, bo wszyscy mieli świadomość, że jest to ich mocny punkt – Dobrze weszliśmy w pierwszą połowę, ale po zdobyciu bramki dopuściliśmy do wykonania stałych fragmentów gry przez graczy Śląska, dobrze wiedząc, że jest to ich mocną stroną.

Po zdobyciu drugiego gola Łukasz Teodorczyk podniósł koszulkę, by ujawnić napis „Bo życie jest walką”. Piłkarze gospodarzy nie do końca wiedzieli, co ten napis znaczył: – Wiem o co chodzi z napisem na koszulce Łukasza, lecz nie będę o tym mówił. Początkowo też nie wiedziałem, ale po meczu go spytałem i mi powiedział, więc wszystko ujrzy światło dzienne, jak on o tym powie.
W następnym meczu ligowym zabraknie Łukasza Teodorczyka, Karola Linnety’ego oraz Boury’ego Douglasa, ponieważ wszyscy będą pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek. Pomocnik Lecha uświadomił, że będzie to się zdarzało częściej, a zawodnicy muszą się pilnować, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji: – Szkoda, że trzech zawodników nie będzie mogło zagrać z powodu absencji za kartki w następnym meczu, natomiast musimy liczyć się z tym, że to będzie się często zdarzało.
Z Poznania Błażej Zięty/iGol.pl











