Jednym z wielkich nieobecnych dzisiejszego meczu Polonii Warszawa z Koroną Kielce był Łukasz Trałka. Kapitan „Czarnych Koszul” musiał pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek, lecz przybył na Konwiktorską, by dopingować swoich kolegów z zespołu.
Bezbramkowy remis Polonii z Koroną, chyba zasłużony. Był to dla Polonii bardzo trudny mecz.
Był to mecz typowej walki. Nie było za dużo sytuacji stuprocentowych ani z jednej, ani z drugiej strony. W drugiej połowie ostatnie 20 minut mieliśmy dużą przewagę, ale nie przekładało się to na nasze sytuacje. Podział punktów i tyle.
Nie uważasz jednak, że Polonia nieco późno zaatakowała? Korona miała sporo swoich okazji bramkowych.

Nie, nie zgodzę się z tym, że Korona miała dużo sytuacji. Miała poprzeczkę w drugiej połowie, a w pierwszej dwa rzuty rożne, po których oddała strzały. Z naszej strony zabrakło takich stuprocentowych okazji, mało było sytuacji strzeleckich. Szkoda, ale ciężko się gra z takim przeciwnikiem jak Korona. W drugiej połowie zdecydowanie cofnęła się na swoją połowę i grała bardzo agresywnie, z czego do tej pory słynęła. To jej przyniosło punkcik.
Czy nie brakowało Ci kogoś w Polonii w środku pola, który mógłby przytrzymać piłkę, by zespół poczuł się pewniej i dzięki temu mógłby stwarzać częściej okazje? Może Ciebie?
Nie chciałbym się oceniać w kontekście tego meczu.
Widać jednak, że wciąż brakuje Bruno w zespole.
Brakowało na pewno Bruno, ma bardzo dobre uderzenia z dystansu. Szkoda też, że z boków mało szło dośrodkowań. Szczególnie wtedy, gdy na boisku był Cani i nie miał sytuacji, aby pokazać się z tej dobrej strony, czyli w grze w powietrzu. Tego brakowało.
Co sądzisz o tak agresywnej strategii Korony? Czy jest to dobre? Bo wydaje się, że czasem z tym przesadzają.
Czy jest to dobre? Do tej pory przynosiło im to punkty i są bardzo wysoko notowani. Nie uważam jednak, że jest to wystarczające, by grać w samej górze tabeli.
Za tydzień mecz ze Śląskiem. Będzie trudniej?
Każdy mecz jest inny. Nie można ocenić, czy będzie trudniej, czy będzie łatwiej. Jedziemy do lidera i ostatni mecz z Lechem pokazał, że gra bardzo dobrze i strzelił mu trzy bramki. Będziemy chcieli się temu przeciwstawić i wygrać tam, oczywiście.











