Z okazji obchodów stulecia klubu na stadionie w Radomiu odbył się mecz pomiędzy miejscowym Radomiakiem i Widzewem Łódź. Przed spotkaniem odbyło się wiele uroczystości, ale potem kibice zachwycali się twardą piłkarską walką.
Mecz obfitował w wiele ciekawych sytuacji. W 22. minucie rzut karny dla gospodarzy zmarnował Marcin Sikorski. Kilka minut później na prowadzenie wyszli goście, a kibice mogli tylko powtarzać, że niewykorzystane okazje się mszczą. Strzelcem bramki został Grzelczak, ostatnio skuteczny nawet w Ekstraklasie. Do przerwy Widzew mógł prowadzić wyżej, ale piłka po strzałach Marcina Robaka i Łukasza Grzeszczyka nie chciała wpaść do bramki.
Po przerwie nadal dominował Widzew, a szansę na podwyższenie wyniku miał Adrian Budka, który po podaniu Łukasza Grzeszczyka znalazł się sam na sam z bramkarzem. Gola jednak nie zdobył. Powtórzyła się za to maksyma o niewykorzystanych sytuacjach. Gospodarze wyrównali, a szczęśliwym strzelcem bramki został Patryk Zięba. Wynik do końca meczu nie uległ zmianie.
Miła atmosfera na stadionie w Radomiu i sposób świętowania stulecia klubu sprawia, że pozostaje mi tylko życzyć klubowi kolejnych stu, dwustu, a nawet trzystu lat istnienia. Oby tylko w Ekstraklasie.










