Były kapitan Manchesteru City przyznał, że w ostatnim meczu dała plamę defensywa. „The Citizens” ulegli „Wolves” 2:1.

Drużynie podopiecznych Roberto Manciniego nie wiedzie się ostatnio najlepiej. W poprzedniej kolejce zostali oni zdeklasowani przez Arsenal, a na dniach ulegli dość przeciętnemu Wolverhampton. W najbliższym czasie zmierzą się oni z Lechem Poznań w ramach fazy grupowej Ligi Europejskiej. Później, w lidze, spróbują pokonać West Bromwich Albion. Co na ostatnie problemy City Kolo Toure?
– Prawdopodobnie nie byłem w stu procentach gotowy na „Wolves”, lecz wygrała desperacja, by zagrać i pomóc moim kolegom. Nie miałem najlepszego meczu i Kompany będzie pierwszym, który przyzna, że również nie zagrał zbyt dobrze. Jako formacja, defensywnie mieliśmy najgorszy mecz w sezonie. Nasza czwórka musi wziąć za to odpowiedzialność. Zgadzam się, że popełniłem błąd przy drugiej bramce. Musimy więcej rozmawiać, ponieważ nikt do mnie nie krzyczał, czy też w inny sposób nie dawał znaku, kiedy chciałem odbić piłkę głową – wyznał Toure.











