Wygląda na to, że były obrońca Arsenalu, a obecnie zawodnik Manchesteru City, wystąpi w najbliższym meczu ligowym. Piłkarz ostatnio zmagał się z urazem, lecz Mancini wyznał, iż z jego zdrowiem nie jest tak źle.

Toure musiał zejść z boiska w meczu z Boltonem już po pół godzinie. Pod jego nieobecność „The Citizens” zdołali utrzymać przewagę, którą zyskali po wczesnej bramce zdobytej przez Teveza. Mancini wyznał, że kontuzja reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej nie jest poważna, a co za tym idzie, obrońca prawdopodobnie będzie mógł wspomóc swoich kolegów w weekend.
– W sprawie Kolo będziemy musieli zaczekać na dalszy rozwój wydarzeń. Po sobocie bardzo bolała go łydka, lecz nie wygląda to na poważną kontuzję – powiedział włoski szkoleniowiec na oficjalnej stronie internetowej klubu. Dodał jeszcze: – Na początku sezonu mieliśmy w składzie sporo kontuzji, a teraz zbliża się tak wiele meczów, że mam nadzieję, iż w większej ilości już nas nie dotkną.











