Kolo Toure, były kapitan Manchesteru City, zagrzewa swoich kolegów, by wyszli z dołka po porażce z Arsenalem. W ten weekend „The Citizens” zmierzą się z Wolverhampton.
Podopieczni Roberto Manciniego ponieśli drugą porażkę w sezonie, aczkolwiek bardzo haniebną. Na własnym stadionie ulegli oni aż 0:3 Arsenalowi, a w dodatku przez prawie cało spotkanie grali w osłabieniu. Przez owy mecz spadli na czwartą pozycję w tabeli, a na fotel wicelidera wskoczyli podopieczni Arsene Wengera.

– To był trudny tydzień. Wiemy, że jesteśmy wystarczająco dobrzy, by pokonać Arsenal w jedenastu i udowodniliśmy to w zeszłym sezonie. Ale to już przeszłość, trzeba zapomnieć o tym meczu. Musimy się skoncentrować na następnym. Nadchodzi kolejne spotkanie, które musimy wygrać. To najważniejsza sprawa – wyznał Toure.
Były „Kanonier” dodał również, że mecz z „Wolves” będzie istotny dla jego drużyny, gdyż częstokroć ma ona problemy w potyczkach ze słabszymi rywalami. Tymczasem podopieczni Micka McCarthy’ego okupują dolną część tabeli.











