W meczu 10. kolejki Tottenham Hotspur Andre Villasa-Boasa przegrał przed własną publicznością z Wigan Athletic. Na innych boiskach Sunderland zawiódł na Stadium of Light w meczu z Aston Villą, Norwich zwyciężyło ze Stoke, a Fulham zremisowało z Evertonem.
Najwięcej bramek podczas pierwszego dnia 10. kolejki Premier League można było obejrzeć na Craven Cottage. Po bardzo szybkim objęciu prowadzenia przez gospodarzy za sprawą samobójczego gola Howarda dwoma trafieniami odpowiedzieli goście. Na listę strzelców w 55. i 72. minucie wpisał się Fellaini. Jednak w samej końcówce meczu piłkarze Martina Jola zdołali strzelić jedną bramkę (Sidwell) i drużyny podzieliły się punktami.
W innym sobotnim spotkaniu dosyć niespodziewanie z White Hart Lane trzy punkty wywieźli piłkarze Roberto Martineza. Przed meczem drużyny dzieliło aż 11 lokat w ligowej tabeli, ale dzięki kompletowi punktów zdobytemu przez Wigan goście wywindowali się aż cztery miejsca wyżej. Gola na miarę zwycięstwa strzelił w 56. minucie Ben Watson. W innym spotkaniu Sunderland poległ u siebie w meczu z Aston Villą. Drugie zwycięstwo w tym sezonie „The Villans” zawdzięczają Agbonlahorowi, który pokonał bramkarza gospodarzy w 57. minucie. Drugie zwycięstwo w obecnej kampanii odniosło również Norwich. „Kanarki” na własnym stadionie pokonały zespół Tony’ego Pulisa. Trzy punkty swoim trafieniem z 44. minuty zapewnił gospodarzom Bradley Johnson.










