Tottenham pewnie pokonał w meczu wyjazdowym beniaminka z Reading 3:1. Goście od początku dominowali, ale mieli problemy ze skutecznością. Dwie bramki dla gości strzelił Defoe, a jedną dorzucił Bale. Dla gospodarzy honorowe trafienie zaliczył rezerwowy Robson-Kanu.
Dla obu zespołów spotkanie na Madejski Stadium miało być meczem na przełamanie. „Koguty” po dwóch remisach i porażce z Newcastle zajmowały dopiero 14. miejsce w lidze, natomiast ubiegłoroczny zwycięzca Championship – Reading – po remisie i porażce plasował się na 16. lokacie. Podopieczni Briana McDermotta mają jedno zaległe spotkania z Sunderlandem, które odwołano z powodu obfitych opadów deszczu. Do tej pory w Premier League oba zespoły grały ze sobą czterokrotnie. Trzy razy wygrywał Tottenham, a raz Reading.

Już w 1. minucie spotkania niezłym krosowym podaniem popisał się Lennon, ale piłkę przeciął Alex Pearce. Chwilę później z dystansu szczęścia szukał Kyle Walker. Kilkadziesiąt sekund później Reading sprzyjała fortuna. Najpierw Bale dośrodkowywał do Sigurdssona z rzutu wolnego, a chwilę później piłkę dobijał Vertonghen. W obu przypadkach świetnie zachował się McCarthy. W 7. minucie Sandro dobrze podawał do wychodzącego Bale’a, ale Walijczyk nieznacznie się pomylił. Kilka chwil później ręką w swoim polu karnym zagrał Kyle Walker, ale Howard Webb tego nie zauważył. Poważny błąd Anglika.
W 18. minucie bardzo dobrą akcję w prawym sektorze boiska przeprowadzili gracze Tottenhamu. Sigurdsson zagrywał na prawą stronę do Lennona, a ten bardzo dobrze dograł po ziemi w pole karne do nabiegającego Defoe. Doświadczony napastnik uderzył z pierwszej piłki po długim rogu bramki McCarthy’ego i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Goście długo utrzymywali się przy piłce i w pierwszej części spotkania zdecydowanie dominowali. „The Royals” natomiast skupiali się głównie na wyprowadzaniu kontr, z których jednak niewiele wynikało. W 23. minucie znakomitą sytuację znów miał Defoe, ale tym razem fatalnie przestrzelił.
Kilka chwil później, w 31. minucie, powinno być 2:0. McCarthy źle wyszedł z bramki, a na prawym skrzydle piłkę w pole karne dogrywał Defoe. Sigurdsson uderzył z pięciu metrów, ale ofiarnie interweniujący obrońcy Reading zapobiegli utracie bramki. W kolejnych minutach znów dobre akcje przeprowadzali goście, ale fantastyczny popis gry defensywnej dawał Ian Harte. W 39. minucie najlepszą jak dotąd akcję przeprowadzili piłkarze Reading. Dobra dwójkowa akcja McAnuffa z Pogrebniakiem mogła zakończyć się bramką, ale zabrakło skuteczności. Kilka chwil później odpowiedzieć próbował Defoe, ale jego uderzenie z dystansu było bardzo słabej jakości.













