Fernando Torres, napastnik londyńskiej Chelsea i reprezentacji Hiszpanii, stwierdził, że ten sezon może zaliczyć do udanych. Przypomnijmy, piłkarz trafił na Stamford Bridge w styczniu 2011 roku z Liverpoolu za 50 mln funtów.
Od początku swojej kariery w zachodniej części stolicy Anglii 29-latek nie prezentuje takiej samej formy, jak za czasów gry na Anfield Road. Podczas 130 rozegranych spotkań w niebieskiej koszulce Torres trafiał do bramki rywali tylko 34 razy. Jednakże w tegorocznej kampanii popisał się całkiem dobrą dyspozycją, w szczególności w Lidze Europy, w której strzelił sześć goli w sześciu meczach.
– Ten sezon mogę zaliczyć do udanych. Jestem najlepszym strzelcem drużyny, zdobyty puchar i gol w finale Ligi Europy. Do wszystkich rzeczy podszedłem normalnie i są też efekty – mówi „El Nino”.
– Przed sezonem spodziewano się po nas, że zakończymy ten sezon z większą liczbą pucharów. W każdych rozgrywkach byliśmy w finale lub byliśmy bliscy awansu do finału, a to nie było wcale takie łatwe. Jednak podsumowując wszystko, można powiedzieć, że to dobry sezon dla Chelsea, ale teraz musimy zacząć się skupiać na kolejnym – dodaje Torres.










