Fernando Torres, napastnik londyńskiej Chelsea, przyznał, że jest zdeterminowany, aby spłacić dług u kibiców „The Blues”.
– To, co muszę robić, oprócz wszystkich innych rzeczy, to trenować – powiedział dla „Daily Mirror”. – Jeśli mocno pracujesz, a sprawy nie wychodzą, nie masz się czego wstydzić.
Torres po 58-milionowym transferze w styczniu tego roku zdobył zaledwie trzy bramki w lidze angielskiej. Mówi jednak, że nie zamierza się poddać i udowodni kibicom swoją wartość.
– Mam dług u kibiców Chelsea. Oni zawsze mnie wspierali. Obiecuję im jedną rzecz, nigdy w życiu się nie poddawałem i nie zrobię tego i teraz.
Sam zawodnik głęboko wierzy w to, że sprawy przybiorą inny obrót i jak najszybciej wróci do formy. – Kiedy udajesz się w nowe miejsce, wiesz, że czekają na ciebie trudności. Ale zawsze, gdy przechodziłem przez niełatwy okres, patrzyłem na siebie i mówiłem: „tak, mogę wrócić na najlepszy poziom”.










