Minione okno transferowe stało pod znakiem przejścia Fernando Torresa do Chelsea za ogromne pieniądze. Hiszpan nie spełnił jednak oczekiwań i, jak sam mówi, chciałby o tym sezonie jak najszybciej zapomnieć.

– To był dla mnie najgorszy sezon, od kiedy przyjechałem do Anglii. Chcę o nim jak najszybciej zapomnieć. Ale nikogo nie mam zamiaru przepraszać za to, że podpisałem kontrakt z Chelsea. Jestem pewien, że ta maszyna wróci na dobre tory i wkrótce będziemy nie do pokonania – zapowiadał Torres.
Co spowodowało tak słabą formę Hiszpana? Sam zainteresowany usprawiedliwia się kontuzją, której skutki prześladowały go przez cały sezon.
– Kontuzja w końcówce mundialu pokrzyżowała sporo moich planów. Dwanaście goli w tym sezonie to dla mnie nic. Ani razu w tym sezonie nie zdołałem zagrać na sto procent swoich możliwości, ani w Liverpoolu, ani w Chelsea – mówił napastnik Chelsea.











