Pięć kolejek Premier League już za nami, lada chwila zacznie się szósta. Czas z ligą angielską leci tak szybko, że łatwo pominąć nawet najbardziej oczywiste fakty. Dlatego specjalnie dla was zdecydowaliśmy się stworzyć ranking dziesięciu najważniejszych wydarzeń początku sezonu na Wyspach.
Konia z rzędem temu, kto na początku sezonu przewidywał, że tabela po pięciu kolejkach będzie wyglądała w ten sposób. Southampton i Aston Villa w czołowej czwórce, Manchester United i Liverpool w dolnej części tabeli, a Newcastle w strefie spadkowej. Ale taki jest już urok tych rozgrywek. W Hiszpanii na początku możemy założyć, że w czołowej czwórce będzie miejsce dla Realu Madryt, Barcelony i Atletico. Inny przypadek oznaczałby sensacje na miarę zdobycia przez Flotę Świnoujście mistrzostwa Polski. Tak samo w Niemczech. Jeśli tytuł by tam zdobyła drużyna inna niż Bayern czy Borussia, to również mówilibyśmy o sensacji. A w PL trudno cokolwiek przewidzieć. Arsenal, Liverpool, Manchester United, Manchester City i Chelsea – wszystkie te drużyny na początku są wymieniane wśród kandydatów do tytułu. A do walki o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów zawsze dolicza się Everton i Tottenham. Czyli siedem drużyn walczących o cztery miejsca. Robi wrażenie. Poniżej wydarzenia, które były najgłośniejsze na starcie sezonu najbardziej zaciętej ligi świata.
1. Powrót Harry’ ego Redknappa
Każda osoba śledząca Ligę Angielską z pasją i zainteresowaniem musi przyznać, że ta liga bez Harry’ego traci na znaczeniu! Redknapp nigdy nie był wielkim taktykiem. Holender Rafael Van Der Vaart wspominając okres gry dla Spurs za kadencji angielskiego trenera, mówił, że był kompletnie zdziwiony, że w tak dużym klubie tak mało czasu poświęca się taktyce. Zresztą słowo „mało’’ chyba też tu nie pasuje. Piłkarze przed spotkaniami dowiadywali się na jakiej pozycji grali… i to była cała taktyka. Legendarne są też konferencje prasowe z udziałem byłego trenera Portsmouth, West Hamu czy Tottenhamu. Zagadnięty niegdyś o skład na najbliższy mecz Anglik nie dość, że zaskoczył dziennikarzy, podając wyjściowe ustawienie swojej drużyny, to jeszcze na pytanie o to kiedy zdecydował się na taką jedenastkę, odpowiedział: – Skład na jutrzejszy mecz wymyśliłem wczoraj wieczorem, kiedy leżałem już z żoną w łóżku. Jeśli ma się męża tak brzydkiego jak ja, to jedyną rzeczą, jaką się robi w łóżku, jest rozmawianie o piłce nożnej. Do PL Harry wraca na ławce trenerskiej QPR, z którym będzie się bił o utrzymanie. I na pewno doda lidze mnóstwo kolorytu, tak jak to już wielokrotnie robił.
2. Southampton mimo wyprzedaży goni lidera
Kibice „Świętych’’ muszą ostatnio przeżywać niesamowitą huśtawkę emocjonalną. Najpierw wyprzedana zostaje większość kluczowych graczy z Lallaną i Shawem na czele, przychodzą zaś zawodnicy, za których (w szczególności za Shane’a Longa i Sadio Mane) klub, wydaje się, przepłacił. Dochodzi do zmiany trenera, bo Mauricio Pochettino widzi, jak nieudolnie zarządzany jest klub i przejmuje Tottenham. Porażka 1:2 z Liverpoolem w pierwszej kolejce nie zapowiada, że kolejne występy podpiecznych Ronalda Koemana będą warte większej uwagi. Tymczasem Southampton znowu pnie się w górę tabeli, co przypomina sytuację z poprzedniego sezonu, kiedy to ekipa z St. Mary’s Stadium biła się o puchary. Punkty zyskane na remisie z West Bromwich Albion na wysokich zwycięstwach z West Hamem (3:1) i Newcastle (4:0) oraz skromne 1:0 ze Swansea daje The Saints’’ drugie miejsce w tabeli tuż za Chelsea. Wynik mimo dziwnej polityki transferowej zaskakujący.











