Luca Toni trafił do Bayernu Monachium latem 2007 roku z włoskiej Fiorentiny. Piłkarz przyznaje, że w Niemczech czuje się jak w domu.
Włoski snajper przeszedł do Bayernu za ogromne pieniądze, a przecież włodarze klubu znani są z oszczędności. Jednak w swoim pierwszym sezonie w Bundeslidze Luca Toni zdobył 24 bramki, czym zapewnił sobie miłość kibiców z Bawarii. Jak twierdzi sam zawodnik, jest miłość odwzajemniona.
Obecny sezon nie jest już dla rosłego snajpera tak udany, głównie z powodu kontuzji. Jednak w udzielonym dla jednej z gazet wywiadzie mówi, że jest w Monachium szczęśliwy.
– Jest tu wszystko, czego potrzebuję: świetny klub, piękne miasto, wspaniali kibice – wymienia Toni. – Pozostanę w Bayernie tak długo, aż mnie stąd wykopią – dodaje z uśmiechem.

Były as Fiorentiny przyznał, że klub przeżywa okres zmian. Jest nowy trener, system treningowy i taktyczny, sporo kontuzji. Włoch jednak tryska optymizmem. Twierdzi, że Bayern jest w stanie pokonać każdego rywala.
Warto dodać, że pucharowym rywalem Bayernu w Lidze Mistrzów będzie Sporting Lizbona. Bawarczycy mają ogromną ochotę przełożyć w końcu działania na efekty, a pokonanie portugalskiej ekipy będzie jednym z najważniejszych kroków do osiągnięcia tego celu.









