Przedstawiciele Interu spotkali się z agentem Luki Toniego. Przyszłość włoskiego snajpera prawdopodobnie nie będzie związana z Bayernem.
Negocjacje na linii Inter-Bayern są bliskie pozytywnego zakończenia. „Nerazzurri” byli o krok od sfinalizowania – wartego 25 milionów euro – transferu reprezentanta Włoch już 3 lata temu, ale na drodze stanął wtedy prezes Fiorenitny, który przekonał Toniego do pozostania w zespole „Violi”. Zespół z Florencji miał w tym czasie rozpocząć kolejny sezon z ujemnymi punktami, zdobytymi w związku ze słynną aferą korupcyjną.
Rok później prezes nie robił kłopotów. Toni odszedł, ale ostatecznie do Bayernu, zaś do kasy Fiorenitny trafiło „raptem” 11 milionów euro.
Po bardzo dobrym debiutanckim sezonie w Bundeslidze, Toni zmagał się z licznymi kontuzjami, a jego pozycja w drużynie uległa zachwianiu. Pozyskanie przez Bayern nowych napastników: Ivicy Olica i Mario Gomeza jasno wskazuje, że Bawarczycy nie wiążą zbyt wielkich nadziei z byłym zawodnikiem Fiorentiny. Dla Toniego, który marzy o występie na przyszłorocznych MŚ, pozostanie w Bayernie byłoby ogromnym ryzykiem.
Toni stwierdził niedawno, że nie wie, gdzie zagra w przyszłym sezonie. Włoskie media informują o spotkaniu agenta piłkarza z działaczami Interu. Mistrz Włoch nie jest z kolei pewien, czy będzie mógł liczyć na Zlatana Ibrahimovica w przyszłym sezonie. Szwed w wywiadach sugeruje, że chciałby spróbować sił w lidze hiszpańskiej.
Gdyby Inter nie dogadał się ostatecznie z Bayernem – dramatu w Mediolanie nie będzie. „Nerazzurri” podpisali już kontrakt z Diego Milito, a w kręgu ich zainteresowań jest jeszcze piekielnie utalentowany Marko Arnautovic – w mediach kreowany na następcę Ibrahimovica.








