Napastnik Jagiellonii Białystok w tym sezonie jest w bardzo dobrej formie, dlatego postanowiliśmy spytać o jego najbliższe plany oraz o komentarz w sprawie wyboru Stefana Majewskiego na tymczasowego selekcjonera polskiej kadry.
Stefan Majewski został nowym tymczasowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Jak Pan ocenia ten wybór?
T.F.: To jest decyzja władz mądrzejszych ode mnie, oni kierowali się myślą i dobrem drużyny narodowej i wydaje mi się, że należy pochwalić tę decyzję i pod jego wodzą spróbować zdobyć sześć punktów w najbliższych meczach.
Jest Pan obecnie w wysokiej formie. Czy liczy Pan na powrót do kadry w najbliższym czasie?
T.F.: Liczę tylko i wyłącznie na zwycięstwo Jagiellonii w Gliwicach.
Jagiellonia szybko odrobiła 10 punktów karnych. Jakie miejsce na koniec sezonu będzie satysfakcjonujące? Walczycie tylko o utrzymanie czy o coś więcej?
T.F.: Walczymy tylko o utrzymanie. To, że odrobiliśmy 10 punktów nic nie znaczy, bo do tej pory mamy tych punktów zero, więc na razie naszym celem jest tylko i wyłącznie gonienie zespołów, które znajdują się na bezpiecznym miejscu.
Czy gdyby dostał Pan w zimowym oknie transferowym ofertę gry w Wiśle, Legii czy na przykład Lechu, to byłby Pan gotów odejść z Jagiellonii?
T.F.: Nie ma takiej możliwości.
Ostatnio wskoczył Pan do dziesiątki najlepszych strzelców w historii naszej ekstraklasy, wyprzedzając Jerzego Podbrożnego. Czy celuje Pan w jakąś konkretną ilość bramek? Do której chciałby Pan dobić w czasie kariery?
T.F.: Nie… Chciałbym być tylko i wyłącznie potrzebny drużynie, czyli od czasu do czasu zamieniać po prostu ich podania na gole.
Rozmowa została przeprowadzona 19 września, w przeddzień meczu Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok
Rozmawiał: Piotr Witaszek










