W niedzielę Komisja Etyki FIFA obradowała w sprawie zarzutów dotyczących sprzedawania głosów przez Seppa Blattera, Jacka Warnera i Mohameda bin Hammama w trakcie wyboru organizatora mistrzostw świata rozgrywanych w 2022 roku.
W niedzielę na naszych łamach opublikowaliśmy artykuł poświęcony 61. kongresowi FIFA, podczas którego wybrany zostanie nowy prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej.
Jeszcze nie tak dawno kandydatów było dwóch: Sepp Blatter i Mohamed bin Hammam. Jednak w związku z zarzutami korupcyjnymi Hammam wycofał się z walki o fotel prezydenta, a Blatter oczekiwał wyroku Komisji Etyki, która pod naciskiem mediów zdecydowała zająć się tą sprawą.
W wyniku burzliwych obrad Komisja Etyki pod przewodnictwem Petrusa Damseba tymczasowo zawiesiła wiceprzewodniczącego FIFA Jacka Warnera oraz członka Komitetu Wykonawczego Mohameda bin Hammama we wszystkich obowiązkach zarówno pełnionych w FIFA, jak i tych wykonywanych w ramach krajowych federacji.
Ponadto Komisja Etyki zdecydowała się zawiesić dwóch urzędników karaibskiej federacji piłkarskiej: Debbiego Munguella i Jasona Sylvestra w związku ze złamaniem Kodeksu Etyki i Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA.
Jednak to Sepp Blatter był najważniejszą postacią oskarżoną o sprzedaż głosów i to na werdykt w jego sprawie czekał cały piłkarski świat. Tym bardziej że w niedzielę z wyścigu o fotel prezydenta FIFA wycofał się kontrkandydat Mohamed bin Hammam i Szwajcar jako jedyny ubiegający się o ten urząd automatycznie zostałby wybrany na kolejną kadencję.
Przewodniczący Komisji Etyki FIFA ogłosił, że zarzuty dotyczące Seppa Blattera zostały oddalone w całości.
Tym samym, na kilka dni przed rozpoczęciem 61. kongresu FIFA, wiemy, że Sepp Blatter przez kolejne lata będzie rządził światowym futbolem.










