Zaledwie kilka dni po świątecznym graniu i najdłuższej w tym roku serii spotkań przyszedł czas na 26. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. W większości przypadków faworytów należy upatrywać w gospodarzach. Czy po tej kolejce nastąpią jakieś przetasowania w ligowej tabeli?
PGE GKS Bełchatów – Jagiellonia Białystok
Mecz, który PGE GKS powinien wygrać, żeby spokojnie spać. Strefa spadkowa jest niepokojąco blisko. Przewaga nad ŁKS-em po ostatniej kolejce stopniała do zaledwie trzech punktów. Szansa na wygraną jest spora, bo nie od dziś wiadomo, że Jagiellonia to zespół przede wszystkim własnego podwórka, co dobitnie potwierdzają statystyki – osiem porażek w dwunastu delegacjach.
Korona Kielce – KGHM Zagłębie Lubin

Starcie dwóch najlepiej punktujących wiosną drużyn. Dla Korony będzie to doskonała okazja do puszczenia w niepamięć bolesnego remisu z Lechem Poznań. Nadrobienie straconych punktów będzie jednak trudne. Zagłębie wiosną regularnie zdobywa bramki i o utrzymanie może być spokojne. Ponadto jest to bardzo niewygodny rywal dla Korony, z którym w ekstraklasie jeszcze nie wygrała.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław
Jeśli weźmiemy pod uwagę tabelę, faworytem jest Śląsk. Jeśli spojrzymy na formę obu zespołów, faworyta brak. Podopieczni Oresta Lenczyka muszą ten mecz wygrać. Wprawdzie wiosną grają fatalnie, ale do Legii tracą ledwie trzy punkty. To tylko świadczy o słabości tej ligi. Podbeskidzie przeżywa za to ostatnio jakieś dziwne załamanie formy. „Górale” niespodziewanie ulegli ŁKS-owi i Cracovii, co chluby im nie przynosi. Dla obu ekip będzie to trzecie starcie w tym sezonie. Jesienią dwukrotnie lepszy był Śląsk.
Wisła Kraków – ŁKS Łódź
Faworytem spotkania jest Wisła. Podopieczni Michała Probierza rozegrali w Pucharze Polski bardzo dobry mecz z Ruchem, odpadając z uniesioną głową. W lidze szans na Europę już nie ma, więc pozostaje tylko walczyć o honor. Komplet punktów w tym starciu to obowiązek Wisły. Chociaż dla jej fanów ważniejsze i tak będą derby Krakowa, które już niebawem. ŁKS walczy za to o życie. O utrzymanie jednak będzie trudno. Strata do bezpiecznego miejsca niby jest niewielka, ale na rozkładzie ŁKS-u jeszcze starcia z Ruchem, Koroną, Jagiellonią i PGE GKS-em. Równie trudno będzie o punkty w Krakowie.
Lech Poznań – Lechia Gdańsk












