Gdy przychodził z Bayernu Monachium, miał być gwiazdą środka pola Liverpoolu. Jeszcze bardziej nakręcać akcje ofensywne. Podczas gdy coraz więcej zespołów zaczęło grać z machiną Kloppa defensywnie, głównie broniąc i okopując się przed polem karnym, szukano na to rozwiązania. Niewątpliwie wybór padł na Thiago. Jego nieszablonowe i chirurgiczne podania w pole karne przeszywają i rozmontowują defensywę przeciwnika. Wielkim fanem jego umiejętności jest Juergen Klopp we własnej osobie.
Jeszcze w maju ubiegłego roku zawodnik negocjował warunki przedłużenia kontraktu z zespołem z Bawarii. Stwierdził jednak, że chce szukać nowych wyzwań, w związku z czym na faworyta pozyskania Hiszpana wyrósł Liverpool. Transfer przeciągał się ze względu na kwotę odstępnego, dlatego finalizacja nastąpiła dopiero we wrześniu.
Dobry początek
Debiut przypadł na mecz z Chelsea, kiedy to pojawił się na początku drugiej połowy, zmieniając Hendersona. Już wtedy Thiago przeszedł do historii Premier League. Jak wyliczyli statystycy z OptaJoe, pomocnik „The Reds” zanotował 75 celnych podań w ciągu 45 minut. Jest to najlepszy wynik wśród graczy, którzy spędzili na boisku maksymalnie trzy kwadranse.
Po obiecującym debiucie Thiago dostał pozytywny wynik na COVID-19, w związku z czym został wykluczony z gry na cztery spotkania. Okres przygotowawczy zawodników Bayernu był bardzo krótki ze względu na Ligę Mistrzów. Bez zwątpienia był to czas na regenerację i studiowanie taktyki. Po powrocie nadszedł świetny mecz z Evertonem, w połowie października zawodnik doznał kontuzji kolana i wypadł z gry na 72 dni.
Nowy rok, nowy Thiago
Do treningów wrócił przed Nowym Rokiem i zdążył rozegrać 18 minut w meczu z Newcastle. Zespół „The Reds” był akurat w środku swojego kryzysu. Drużyna prowadzona przez Kloppa zmagała się z plagą kontuzji szczególnie w obronie, co skutkowało przesuwaniem zawodników z różnych formacji. Powrót Hiszpana był dużym wzmocnieniem dla Liverpoolu. Pomocnik był prawie w każdym meczu ligowym najlepszym lub jednym z najlepszych zawodników swojego zespołu. Po kontuzji środkowych obrońców do linii defensywnej został przesunięty najpierw Fabinho, a później i Henderson. Dlatego więcej zadań defensywnych w drugiej linii otrzymał Thiago. Geniusz piłkarza i trenera dały świetne efekty. Mimo słabszych meczów z Burnley i Tottenhamem Hiszpan potrafi pomóc zespołowi zarówno w obronie, jak i w ataku.














