The Blues lepsi od Citizens


W hicie 30. kolejki Premiership Chelsea Londyn na własnym stadionie pokonała Manchester City 2:0. Gole dla „The Blues” były autorstwa dwóch Brazylijczyków: Davida Luiza oraz Ramiresa. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Carlo Ancelottiego awansowali na trzecią pozycję w tabeli.


Udostępnij na Udostępnij na

Na Stamford Bridge po trzy punkty przyjechał podrażniony odpadnięciem z Ligi Europejskiej Manchester City. Oba zespoły wyszły w ofensywnym ustawieniu 4-3-3. O sile ataku Chelsea decydowali Kalou, Torres i Malouda, a za nękanie defensywy „The Blues” odpowiadali David Silva, Edin Dżeko oraz James Milner.  Carlo Ancelotti dość nieoczekiwanie posadził na ławce rezerwowych Nicolasa Anelkę i Didera Drogbę i desygnował do gry młodziutkiego Salomona Kalou. Natomiast Manchester City musiał pokazać, że potrafi wygrywać bez Carlosa Teveza, który obserwował całe widowisko z wysokości trybun.

Chelsea od początku spotkania chciała narzucić swoje tempo gry, jednak napotkała na dobrze ustawionych taktycznie piłkarzy Roberto Manciniego. „The Citizens” bez problemu rozbijali przed swoim polem karnym ataki londyńczyków i sami zaczęli kreować groźne sytuacje. Już w piątej minucie spotkania na listę strzelców mógł wpisać się na listę strzelców Yaya Toure, ale jego strzał bez problemu obronił Petr Cech. Kilka minut później były piłkarz FC Barcelony również mógł stanąć w dogodnej sytuacji, ale Edin Dżeko źle przyjął piłkę i nie zdążył jej dobrze dograć do reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, gdyż całą sprawę wyjaśnili defensorzy Chelsea. 

Gospodarze dopiero przebudzili się po dziesięciu minutach gry. W 12. minucie świetną dwójkową akcję przeprowadzili Ramires i Kalou, Brazylijczyk świetnie podał do młodego Iworyjczyka, jednak przy okazji się potknął i przeszkodził mu w dotarciu do niej. Kilka sekund później groźny strzał z lewej strony boiska oddał Florent Malouda, ale piłka trafiła medycznie w boczną siatkę. Gra jednak z każdą kolejną chwilą zwalniała, obie drużyny skupiały się na ataku pozycyjnym i grały w środku pola.

Spotkanie ożywiło się znowu na dziesięć minut przed przerwą. Najpierw Nigel De Jong skutecznie poradził sobie z Fernando Torresem nie pozwalając mu na strzał, a potem kapitan zespołu Vincent Kompany uchronił swój zespół przed stratą bramki uprzedzając Franka Lamparda przed otrzymaniem piłki.

W 41. minucie swoją sytuację miał bardzo aktywny w tym meczu Salomon Kalou, który otrzymał podanie od Florenta Maloudy. Strzał młodego Iworyjczyka był bardzo słaby i nie sprawił żadnego problemu Joe Hartowi. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Na początku drugiej połowy  Chelsea znowu odważnie ruszyła do ataku spychając „The Citizens” na własną połowę. W 50. minucie Kalou dobrze podał do Florenta Maloudy, jednak ten uderzył za słaby i piłka wpadła wprost w ręce Joe Harta.  „The Blues” z minuty na minutę coraz groźniej atakowali, jednak wciąż mieli problem ze sforsowaniem dobrze ustawionej w tym spotkaniu defensywy „The Citizens”.

W 61. minucie Vincent Kompany znowu uratował swój zespół przed stratą bramki. Belg wybił piłkę lecącą w światło bramki po uderzeniu głową Branislava Ivanowicia. 

W 78. minucie piłka wreszcie zatrzepotała w siatce. David Luiz wykorzystał podanie od Didiera Drogby z rzutu wolnego i strzałem głową pokonał Joe Harta. Brazylijczyk ma patent na zdobywanie goli przeciwko klubu z Manchesteru, bo wcześniej zaliczył trafienie przeciwko „Czerwonym Diabłom”. Po zdobyciu bramki przewaga Chelsea jeszcze bardziej wzrosła, David Silva swoimi zrywami próbował kontratakować, jednak zupełnie niewidocznie byli Edin Dżeko i wprowadzony w drugiej połowie Mario Balotelli.

Dzieła zniszczenia dokonał Ramires w 92. minucie. Brazylijczyk otrzymał podanie od Michaela Essiena i jak tyczki zaczął mijać obrońców Citizens i mocnym strzałem w górny róg bramki nie dał najmniejszych szans na interwencję Hartowi.

Dzięki temu zwycięstwu Chelsea po pierwsze zemściła się na Manchesterze City za porażkę na ich stadionie, a po drugie po zdobyciu trzech punktów przeskoczyli „The Citizens” i awansowali na trzecią pozycję w tabeli.

Komentarze
~michu (gość) - 15 lat temu

brawo dla autora - cytuje "W 78. minucie piłka
wreszcie zatrzepotała w siatce. David Luiz
wykorzystał podanie od Didiera Drogby z rzutu
wolnego i strzałem głową pokonał Joe Harta.
Portugalczyk ma patent na zdobywanie goli przeciwko
klubu z Manchesteru, bo wcześniej zaliczył
trafienie przeciwko„Czerwonym Diabłom”."

~lampard (gość) - 15 lat temu

luiz jest z brazyli a nie z portugali. Bardzo dobrze
ze wygrali

~... (gość) - 15 lat temu

Luiz z Brazylii nawet w artykule pisze

Najnowsze