Carlos Tevez zwierzył się angielskim mediom, że bardzo tęskni za rodziną. Argentyńczyk jest jednak szczęśliwy, dzięki grze w City.
26-letni napastnik opuścił swoją ojczyznę w 2004 roku. Od tamtego czasu przebywa na Wyspach, przez co ma bardzo ograniczony kontakt z rodziną. Tevez przyznał, że bardzo tęskni za bliskimi. Argentyńczyk rozważał nawet zakończenie kariery z tego powodu.

– Tęsknię za moją rodziną, jak za nikim na świecie. Jestem jednak szczęśliwy w Manchesterze. Jest mi bardzo ciężko, ponieważ przez kilka miesięcy nie widzę swoich córeczek. Nie ułatwia mi to pracy. Nie jest łatwo żyć ze świadomością, że one są w Buenos Aires – mówił argentyński gwiazdor. – Wiem, że to jest ofiara, jaką muszę złożyć za to, że mogę grać w tak świetnym klubie jak City. Mam zamiar stawić czoła przeciwnościom.
Tevez poruszył również temat kłótni, które często burzą atmosferę w szatni Manchesteru City.
– W każdym klubie da się zauważyć zarówno te dobre, jak i złe wibracje. W szatni piłkarskiej jest wiele dziwnych problemów. Zupełnie jak w gospodarstwie domowym – zakończył 26-letni napastnik.











