W wygranym meczu Manchesteru City nad Norwich wspaniały powrót do składu zaliczył Carlos Tevez. Argentyńczyk po spotkaniu dziękował trenerowi i kolegom z zespołu za wsparcie, którym został podczas swojej przerwy obdarzony.
Po rozgorzałym pomiędzy włoskim szkoleniowcem MC Roberto Mancinim a niedawnym gwiazdorem „The Citizens” Carlosem Tevezem konflikcie, którego apogeum przypadło na mecz Ligi Mistrzów w Monachium, wydawało się, że przygoda Argentyńczyka w tej części Anglii dobiegła końca. Napastnik jednak posypał głowę popiołem i postanowił wrócić do pierwszego składu, by pomóc kolegom w zdobyciu mistrzostwa kraju.
– Niełatwo było wrócić do treningów – przyznał Carlos Tevez. – Chcę podziękować kolegom, którzy mi okazali wsparcie po tym, jak wróciłem [z Argentyny – przyp. red.].

We wczorajszym pojedynku z Norwich, wygranym przez MC aż 6:1, Tevez popisał się hat-trickiem, który dedykował wszystkim ludziom związanym z klubem. – Ten [trzeci – przyp. red.] gol był ważny nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich, dla kibiców, kolegów z drużyny i dla Roberto.
Sam szkoleniowiec „The Citizens” również nie szczędził dobrych słów w kierunku swojego podopiecznego, choć bardzo stonowanych: – Dobrze sobie radziliśmy bez Carlosa przez te cztery, pięć miesięcy, ale jestem przekonany, że gdybyśmy mieli go wraz z Sergio Aguero, Mario Balotellim i Edinem Dzeko, to strzelilibyśmy pewnie więcej bramek.











