Jakiś czas temu Carlos Tevez zapowiedział, że po obecnym sezonie zamierza opuścić ekipę Manchesteru United i przenieść się do innego angielskiego klubu. Podobno najbliżej mu do legendarnego Liverpoolu poszukującego równorzędnego partnera w ataku dla Fernando Torresa.
Argentyńczyk jest wypożyczony do zespołu z Old Trafford, jednak nie jest zadowolony ze swojej bieżącej sytuacji w teamie dowodzonym przez sir Alexa Fergusona. Napastnik jest bowiem permanentnym rezerwowym, a jeśli już zaczyna mecz w pierwszym składzie, to i tak przeważnie nie gra przez okrągłe 90 minut. Jako że kontrakt z „Czerwonymi Diabłami” wygasa mu w czerwcu 2009 roku, to niebawem będzie miał możliwość zmiany pracodawcy.
Chrapkę na niego mają między innymi takie tuzy jak: FC Liverpool czy Chelsea Londyn, lecz sam zainteresowany preferuje chyba przeprowadzkę do miasta Beatlesów. Powodem tego jest fakt, że popularny „Apacz”, wraz ze swoją rodziną, mieszka w hrabstwie Cheshire, więc po transferze do drużyny „The Reds” nie musiałby się nawet stamtąd wyprowadzać.
Mimo to, prawo pierwokupu filigranowego snajpera posiada Manchester United. Ciężko jest natomiast stwierdzić, czy aktualny mistrz Anglii byłby w stanie wyłożyć za kartę Teveza – bagatela – 30 milionów funtów. Taka oto kwota widnieje w umowie sporządzonej między klubem a właścicielem praw do piłkarza.










